Wiadomości >  Informacje

Mikołajek i jego drużyna

Maja Staniszewska
03.12.2009
A A A Drukuj
Książkowy Mikołajek dostał prezent na 50. urodziny - pierwszą ekranizację swoich przygód. Ekranizację jak on zabawną i uroczą. Zapraszamy do kin wszystkich, małych i dużych - na "Mikołajku" będziecie się świetnie bawić
>> Witaminy dla psa i kota

Rezolutny chłopczyk w czerwonej kamizelce, wiodący słodkie życie gdzieś w niedużym francuskim mieście, podbija serca czytelników, odkąd opowiadania o nim pojawiły się w gazetach 50 lat temu. Miło mi donieść, że ekranizacja przygód Mikołajka jest bardzo wierna klimatowi książkowego oryginału, a film okazuje się zaskakująco świeży. Nie ma tu żadnych udziwnień. Akcja toczy się gdzieś na przełomie lat 50. i 60. w niedużym miasteczku. Mikołajek ma kochających rodziców, których czasem trudno mu zrozumieć, chodzi do męskiej szkoły, ma swoją paczkę i świetnie się bawi. Lubi swoje życie, dlatego ma kłopot z napisaniem wypracowania "Kim chciałbym być w przyszłości". Chciałby po prostu pozostać Mikołajkiem.

Pewnego dnia w jego sielankowe dzieciństwo wkrada się cień. Cień młodszego brata. A wszystko za sprawą Joachima, kolegi z klasy, który właśnie został starszym bratem. Kiedy koledzy z paczki, a zwłaszcza Alcest, zaczynają snuć ponure wizje przyszłości Joachima, w których młodszy brat pozbawia go wszystkiego (od jedzenia po własny pokój), Mikołajka ogrania przerażenie. Badawczo obserwując rodziców i porównując swoje doświadczenia z opowieściami Joachima, dochodzi do wniosku, że wkrótce i on będzie miał rodzeństwo. A wtedy rodzice porzucą go w lesie jak Tomcia Palucha...

Mikołajek najpierw próbuje przekupić rodziców, fundując im rozmaite atrakcje, które mają sprawić, że postanowią jednak go zatrzymać. Kiedy to nie przynosi rezultatu, chłopczyk uruchamia z pomocą kolegów intrygę, mającą na celu pozbycie się konkurenta...

Nieważne, ile macie lat (byle nie mniej niż Mikołajek), gwarantuję, że podczas filmu będziecie się głośno śmiać. Chociaż raz. Filmowcom udało się zamienić sympatyczne opowiadania o rezolutnym chłopcu przyglądającym się światu dorosłych w równie sympatyczny i zabawny film. Prostolinijność mikołajkowego spojrzenia na świat powoduje, że dorośli marzą, by na chwilę znów stać się dziećmi i widzieć wszystko tak jak one. Przez 91 minut oglądania kinowego "Mikołajka" jest to możliwe. I to największa zaleta tego filmu.

Alcest

W książce najlepszy kumpel Mikołajka, w filmie po prostu jeden z licznej i kolorowej paczki. Ciągle je. Naprawdę ciągle. Nie robi przerwy nawet na czas lekcji. A jeśli już przerwę zrobi, to mówi o jedzeniu. Zdaniem Alcesta idealny prezent dla mamy to szynka albo pasztetowa.

Rufus

Jego tata jest policjantem, a Rufus chce pójść w jego ślady. Lubi się zgrywać. Ma dużą wiedzę o świecie przestępczym, którą chętnie się dzieli z kolegami i nauczycielką (ku jej zgrozie).

Kleofas

Najgorszy uczeń w klasie. Często drzemie w swojej ostatniej ławce, a nagle obudzony, sam z przyzwyczajenia wędruje do kąta. Uwielbia jeździć na rowerze i chce wystartować w Tour de France. Gdy trzeba, potrafi się poświęcić dla dobra paczki.

Joachim

Szybko znika, bo rodzi mu się mały braciszek. Ale zanim się to stanie, zdąży zasiać w głowie Mikołajka niepokój, który będzie narastał przez cały film.

Euzebiusz

Najsilniejszy chłopiec w klasie, uwielbia się bić. Odważny i przebojowy. Wie, jak zdobyć potrzebne paczce fundusze.

Ananiasz

Prymus i okularnik, który wszystkich denerwuje, ale nie można go bić właśnie ze względu na okulary. Pupilek pani, która zmęczona oczekiwaniem, aż ktoś inny zgłosi się do odpowiedzi, dla świętego spokoju w końcu wywołuje siedzącego przez cały czas z podniesioną ręką Ananiasza.

Gotfryd

Ma bardzo bogatego tatę, który kupuje mu wszystko. Najwięcej czasu spędza jednak z lokajem/kierowcą. Lubi się przebierać, a że możliwości finansowe ma nieograniczone, można go spotkać nawet w stroju kosmonauty.

"Mikołajek" ("Le petit Nicolas") Francja 2009 reż. Laurent Tirard, wyst. Maxime Godart, Valerie Lemercier, Kad Merad

Film w polskiej wersji językowej



Masz temat dla reportera Metra? Pisz: metro@agora.pl

Skomentuj:
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX