O serialach, które poprawiają telewizję pisze dla "Metra" Wojciech Krzyżaniak, redaktor "Gazety Telewizyjnej"
Jeszcze do niedawna nagrody Emmy nie miały dla nas większego znaczenia. Nikt przecież nie traktował tego, co pokazuje telewizja poważnie. Przecież to rozrywka najprostsza z możliwych. A seriale? One rangę miały jeszcze niższą. Z małymi (choć zacnymi) wyjątkami stanowiły one coś gorszego. Nic zresztą dziwnego, skoro były to niemal wyłącznie banalne sitcomy, kryminały i coś, co dzisiaj nazywa się telenowelą. Szacunku do tego telewizyjnego gatunku nie mieli również występujący w serialach aktorzy. Zdawali sobie sprawę, że w telewizji mogą zyskać tani poklask i pieniądze na życie, ale wykorzystywali pierwszą lepszą okazję, żeby uciec do filmu. Bo dopiero tu czekała ich prawdziwa sława. I prawdziwe pieniądze, oczywiście.
I choć telewizja wciąż pozostaje - w swojej masie - najprostszą z rozrywek, to z nadejściem nowego pokolenia twórców w coraz większym stopniu staje się też polem dla artystycznego fermentu. "Sześć stóp pod ziemią", "Californication", "Trawka", "Gdzie pachną stokrotki" czy "Dr House" mówią o współczesnej Ameryce i o uczuciach więcej niż filmy, które moglibyśmy uznać za artystyczne dzieła. "Damages", "Bracia i siostry", "True Blood", "Mad Man"... Przykłady można mnożyć. Właśnie dzięki takim serialom, telewizja zyskuje uznanie porównywalne z teatrem i filmem. Jako miejsce, gdzie tworzy się sztukę. Od dramatu i filmu telewizja (a na pewno jej część) przejmuje bowiem obowiązek - czy przywilej - opowiadania i tłumaczenia świata, zadawania pytań i odpowiadania przynajmniej na niektóre z nich. I wywiązuje się z tego znakomicie. A Emmy z branżowej nagrody stała się bardzo ważnym wyróżnieniem o wymiarze artystycznym.
Telewizja zaczęła też na powrót przyciągać zarówno oskarowe gwiazdy, jak również te, które o Oskara się otarły. Coraz częściej to one zabiegają o rolę w serialu. I nie zawsze dla sławy i pieniędzy. Przyciąga ich scenariusz. Tak jak Glen Close, którą w tym roku nagrodzono za rolę w "Damages" ("Układy", AXN), i która odbierając statuetkę podkreśliła, jaka jest dumna, że dołączyła do tak zacnej społeczności. Bo kinowe filmy coraz częściej mają się do serialu tak, jak do filmu jego trailer. I tak oto dopiero teraz odbywa się mała rewolucja. Dopiero teraz, po upływie dziesiątek lat telewizja może na serio równać się z kinem i może wyzbyć się swoich kompleksów. Dopiero teraz.
Ważniejsze nagrody:
Najlepszy serial dramatyczny - "Mad Men" (FOX Life)
Aktorka w serialu dramatycznym - Glenn Close, "Damages" ("Układy", AXN )
Aktor w serialu dramatycznym - Bryan Cranston, "Breaking Bad"
Aktorka drugoplanowa w serialu dramatycznym - Cherry Jones, "24" ("24 godziny")
Aktor drugoplanowy w serialu dramatycznym - Michael Emerson, "Lost" ("Zagubieni", AXN, TVP 2)
Najlepszy serial komediowy - "30 Rock" ("Rockefeller Plaza 30")
Aktorka w serialu komediowym - Toni Collette, "United States of Tara"
Aktor w serialu komediowym - Alec Baldwin, "30 Rock" ("Rockefeller Plaza 30")
Aktorka drugoplanowa w serialu komediowym - Kristin Chenoweth, "Pushing Daisies" ("Gdzie pachną stokrotki", TVN 7)
Aktor drugoplanowy w serialu komediowym - Jon Cryer, "Two and a Half Men" ("Dwóch i pół", TVN 7)
Najlepszy konkursowy reality-show - "The Amazing Race" (AXN)
Najlepszy mini-serial - "Little Dorrit"
Najlepszy program rozrywkowy - "The Daily Show With Jon Stewart" (Comedy Central, CNN)
Najlepszy serial animowany: - "South Park" (Comedy Central)
Najlepsza reklama: - coca-cola "Heist"
Lista nominacji i nagród: www.emmys.com
Masz temat dla reportera Metra? Pisz:
metro@agora.pl