>>
Hotel dla psa i kota Spokojny i nieśmiały nauczyciel z Nowej Anglii, który próbował zostać muzykiem, a kiedy mu się nie udało, zaczął pisać, nie spodziewał się w najśmielszych snach, że zamiast gwiazdą rocka, zostanie autorem światowych bestsellerów. Dan Brown nawet nie lubi czytać powieści. Woli literaturę faktu i naukowe rozprawy. Za to swoim czytelnikom funduje przejażdżkę rollercoasterem z podwójnymi pętlami zagadek, tunelami pełnymi tajnych stowarzyszeń i spisków rządzących światem, nagłymi zjazdami w dół, ku śmierci i równie nagłymi ocaleniami. To wszystko w dekoracjach jak najbardziej istniejących, z encyklopedycznymi wręcz szczegółami na temat miast i budynków, w których rozgrywa się akcja. Nic dziwnego, że jego ostatnia powieść - "Kod Leonarda da Vinci" z 2003 roku - rozeszła się w ponad 80 mln egzemplarzy, a film na jej podstawie z Tomem Hanksem w roli głównej przyniósł 758 mln dolarów dochodu. "Kodowi..." pomogła również zmasowana krytyka ze strony kościoła - któż nie chciał przeczytać obrazoburczej książki? Wielu z jej wielbicieli sięgnęło potem po wcześniejsze powieści Browna - "Anioły i demony", "Zwodniczy punkt" i "Cyfrową twierdzę". W ten sposób książki te osiągnęły sprzedaż na poziomie 100 mln egzemplarzy!
Dziś, po sześciu latach od wydania "Kodu..." i trzech latach niecierpliwego oczekiwania (Brown początkowo zapowiadał kolejną książkę na 2006 rok, ale wraz z oszałamiającym sukcesem "Kodu...", przyszła poważna niemoc twórcza, której nie potrafiły zaradzić nawet ulubione buty grawitacyjne), na zachodniej półkuli rozpocznie się kolejna odsłona danbrownowego szaleństwa. Wraz z ukazaniem się "The lost symbol", znów rozgorzeją dyskusje o historii i spiskach, o sztuce i zagadkach, jakie w sobie kryje, i o tym, kto tak naprawdę rządzi światem. Dyskusje tym gorętsze, że na bohaterów swojej powieści (po Iluminatach i Opus Dei) Brown wybrał masonów... "The lost symbol" opowiada o 12 godzinach z życia Roberta Langdona, amerykańskiego profesora, specjalisty od symboli, który tym razem ma do rozwiązania zagadkę na własnej ziemi, w stolicy USA - Waszyngtonie. W swojej trzeciej przygodzie Langdon szuka zaginionego skarbu, by móc uwolnić z rąk demonicznego (choć już nie albinotycznego, jak w "Kodzie Leonarda") porywacza swojego przyjaciela i mentora.
Random House, największy wydawca literatury anglojęzycznej na świecie, przygotował rekordowe pięć milionów egzemplarzy pierwszego wydania, jednocześnie ukazuje się ono jako audio book i nawet e-book.
Po polsku "Zaginiony symbol" ukarze się dopiero na początku przyszłego roku, nakładem wydawnictw Sonia Draga i Albatros. Niecierpliwi mogą kupić książkę już dziś, w American Bookstore lub przez internet.