Historia pod ręką

Katarzyna Zacharska
2009-07-21 , aktualizacja: 21.07.2009 19:17
A A A Drukuj
W Muzeum Narodowym w Krakowie zebrano 250 damskich torebek z różnych epok. Temu co najciekawsze, czyli ich zawartości, trzeba by poświęcić kolejną wystawę

Fot. MUZEUM NARODOWE
ZOBACZ TAKŻE
>> Hotel dla psa i kota na wakacje

Gdy Margaret Thatcher podczas obrad szczytu UE waliła w pulpit swoją torebką, nie sądziła nawet, że uda jej się osiągnąć taki skutek. Dzięki jej uporowi Wielka Brytania wywalczyła wart kilkanaście miliardów funtów rabat w składce do unijnego budżetu. Słynna stała się także torebka Grace Kelly - w 1956 roku do prasy trafiło zdjęcie, na którym księżniczka Monako ukrywała widoczną już ciążę pod modelem od Hermesa. Kobiety się nim zachwyciły i szybko ochrzciły jako Kelly Bag. Tę torebkę można kupić i dziś, ale nie jest to łatwe - trzeba się zapisać i czekać na zamówienie nawet dwa lata. Kelly Bag robi ręcznie jeden rzemieślnik, i trzeba za nią zapłacić przynajmniej 5 tys. dolarów. W Polsce obyczajowy skandal wywołała torebka jednej z postaci filmu dla dzieci. Ewa Sowińska, rzecznik praw dziecka w poprzednim rządzie uznała, że czerwona torebka jednego z Teletubisiów to dowód, że promuje homoseksualizm.

Zanim jednak ulubiony kobiecy dodatek osiągnął swoją dzisiejszą formę, zaszło w nim wiele zmian. Jak wyglądały jego początki - można zobaczyć na wystawie w Muzeum Narodowym w Krakowie. Zebrano na niej 250 damskich torebek z różnych epok.

Spod spódnicy na salony

- Początki torebki sięgają średniowiecza - mówi Joanna Kowalska, kurator wystawy. - Wtedy nie były to jeszcze torebki i nie służyły wyłącznie kobietom. Niewielkie sakiewki nosili również mężczyźni. Do XVIII wieku kobiety chowały niezbędne drobiazgi w specjalnie dowiązywanych kieszeniach pod wierzchnią spódnicą.

Zmiany przyszły wraz z Rewolucją Francuską. Odkąd Maria Antonina pokazała się w prostej zwiewnej sukni, pod którą niwiele już można było ukryć, stało się jasne, że i torebki muszą się zmienić. - Pojawiły się pięknie haftowane woreczki na robótki ręczne. W XIX wieku, kiedy torebka powoli stawała się pełnoprawnym atrybutem stroju kobiety, bardzo twórczo szukano dla niej formy. Robiono je z pestek, muszli, żelaznych drutów czy szklanych paciorków. Na początku XX wieku z takim akcesorium można już było wybrać się na bal. Torebki balowe stanowią najbardziej błyszczącą część wystawy - zdobiono je cekinami i złotymi haftami - opowiada Kowalska.

Łeb krokodyla i jeansowy recykling

Bardziej praktyczną rolę torebki zyskały na przełomie XIX i XX wieku, kiedy kobiety zmieniły styl życia i zaczęły podróżować. Rozmiary torebek nagle urosły i wyposażono je w takie udogodnienia jak zamki. Musiały być wytrzymałe, więc popularnym tworzywem stała się skóra. Część wystawy poświęcono torebkom z jaszczurek, węży, ropuch, strusia i pancernika. Jeden eksponat w całości wykonano z małego krokodyla - z łapami i głową, złożony na pół i wyposażony w pasek, stał się podręcznym kuferkiem. Dla urozmaicenia można obejrzeć również torebki robione z płótna, słomki i drewnianych paciorków, czyli z materiałów, które dzisiaj określamy jako ekologiczne.

Takie ręcznie robione projekty swoje pięć minut przeżywały w ciężkich dla torebek czasach PRL-u, kiedy Polek nie było stać na dodatki od znanych projektantów. - Na wystawie pokazujemy też modę polskiej ulicy lat 70. i 80., czyli torby haftowane, cepeliowskie albo robione ręcznie torby jeansowe - mówi Joanna Kowalska. Można je porównać z torebkami, które przychodziły w paczkach z zagranicy. Te też zebrano w krakowskim oddziale Muzeum Narodowego.

Wystawę "Zawsze pod ręką. Torebki damskie od średniowiecza do współczesności" można oglądać w Krakowie do 8 listopada. Dla bardziej zainteresowanych muzeum organizuje zwiedzanie w kameralnej atmosferze. Wieczorem, po zamknięciu wystawy, w grupach do 35 osób z lampką wina można do woli pytać kuratora o tajemnice torebek.

Z diamentami, głośnikiem i polisą - wariacje na temat torebki

Najdroższe...

Z pewnością zalicza się do nich "Diamond Forever". Tak swój projekt nazwała firma Chanel i życzy sobie za niego... 261 tys. dolarów. Ma kształt klasycznej torby na ramię, którą wyróżnia tylko jedna rzecz: dekoracja z 334 diamentów o łącznej wadze 3,56 karatów i osadzonych w osiemnastokaratowym białym złocie.

Najbardziej nowoczesne...

Roztargnionym paniom, które mają kłopot z orientowaniem się, co wkładają do swoich torebek, przychodzą z pomocą naukowcy. Studenci z kanadyjskiego Simon Fraser University opracowali prototyp damskiej torebki, sprawdzającej swoją zawartość i w razie potrzeby przypominającej o zabraniu danej rzeczy poprzez wyświetlenie jej symbolu. Jest to możliwe dzięki wbudowanemu czytnikowi metek, który zbiera informacje na temat odpowiednio oznaczonych przedmiotów. Jedna z nowojorskich firm wyszła naprzeciw koneserom muzyki i zaproponowała torbę z wbudowanym systemem głośników na baterie. Można się domyślać, że niedługo świat torebek dopadnie moda na wykorzystywanie surowców wtórnych. Czy zamiast ze skóry krokodyla kobiety będą skłonne nosić torby z puszek albo plastikowych butelek z wbudowanym pomiarem ciśnienia i stanu nastroju? Na odpowiedź na to pytanie przyjdzie nam jeszcze chwilę poczekać.

Najbezpieczniejsze...

Damską torebkę można ubezpieczyć. Jak mówi Agnieszka Rosa z Biura Prasowego PZU, takie ubezpieczenie nie jest popularne, dlatego nie stanowi osobnego produktu. Torebkę można ubezpieczyć w ramach ubezpieczenia domu jako ruchomość domową poza miejscem ubezpieczenia. Cena ubezpieczenia torebki jest trudna do ustalenia, bo zależy od wartości domu i składa się na nią wiele czynników. Podsumowując, PZU SA odpowiada za torebkę i to, co się w niej znajduje (z wyłączeniem kart kredytowych i płatniczych) oraz za inne przedmioty przewożone, jeśli doszło do rabunku na ulicy.

Najzwyklejsze...

Wg raportu, jaki przygotował Jacobs Krönung we współpracy z Muzeum Narodowym w Krakowie oraz Instytutem Badania Rynku i Opinii Społecznej SMG/KRC, Polki posiadają mniej więcej 6 torebek. 11 procent przyznaje się do 10 toreb. Większość, bo prawie 70 procent, woli torby czarne od kolorowych, ponieważ pasują do wszystkiego. Przeciętnie Polka nosi w torebce 6 rzeczy: telefon komórkowy, klucze, portfel, kosmetyki, chusteczki i długopis.



Drogie czytelniczki, czy wasze torebki zawierają coś nietypowego? A wy, czytelnicy - czy znaleźliście coś dziwnego w torebkach waszych partnerek? Pisz: metro@agora.pl

Podziel się