
Obama jest póki co prezydentem-elektem. Pierwszym zadaniem, z jakim prawdopodobnie przyjdzie mu się zmierzyć, będą skutki obecnego kryzysu gospodarczego. Zdaniem byłego doradcy prezydenta Cartera Obama dysponuje "głębokim spojrzeniem, które pozwala właściwie ocenić historyczną chwilę" - co pozwala mu zająć odpowiednie stanowisko w trudnych sprawach.
- Wyzwanie (stojące przed Barackiem Obamą - przyp. red.) jest bardzo skomplikowane i prawdopodobnie bardziej skomplikowane niż to, przed którym stanął Roosevelt (Franklin Delano - prezydent czasów wielkiego kryzysu - przyp. red.). Jednocześnie trzeba wziąć pod uwagę, że kryzys lat 29-32 był wyjątkowo głębszy od tych trudności, z którymi teraz Ameryka się boryka. To są trudności poważne - mogą spowodować zastój gospodarczy, ale nie krach całego systemu - zaznaczył profesor Brzeziński.
Wyjątkowy ogląd sytuacji Odpowiadając na zarzut braku doświadczenia u Obamy Brzeziński z uśmiechem spytał: a cóż to jest doświadczenie? - Czy Truman był doświadczonym politykiem, gdy został prezydentem? - pytał retorycznie Brzeziński, od razu odpowiadając: jednak postawił Zachód na nogi, zbudował poważny, potężny sojusz.
- Doświadczenie do pewnego stopnia jest użyteczne, jak się prowadzi jakiś urząd, ale zrozumienie znaczenia chwili historycznej, jest czymś innym od doświadczenia. Czymś głębszym. Myślę, że Obama zajmując wobec wojny w Iraku stanowisko krytyczne wykazał głębsze zrozumienie istoty rzeczy niż pan McCain - dodał profesor.
Obama to prezydent XXI wieku Zdaniem twórcy Polsko-Amerykańskiej Fundacji Wolności Obama jest bardzo istotnym symbolem zmian. - Przez swój wybór Obama symbolizuje coś bardzo nowego, bardzo istotnego, a jednocześnie bardzo ważnego w stosunkach Ameryki z XXI wiekiem. Myślę, że tutaj Obama ma niesamowitą przewagę - kontynuował dalej Brzeziński.
Jeśli chodzi o kontakty z Europą, profesor przewiduje odbudowę dawnego sojuszu. Jego zdaniem Obama zmieni politykę Busza, która polegała na dyktacie "z nami, albo przeciw nam" w dialog i próbę tworzenia wspólnej polityki. - To, co jest bardzo istotne, to jest to, że w stosunkach amerykańsko-europejskich będzie dialog, będą rozmowy, próba narysowania jakiegoś wzajemnie ustalonego kursu postępowania, a nie tylko dyktat. Nie będzie jednostronnych kroków, szczególnie w dziedzinie militarnej - zaznaczył profesor.
Telewizyjny wywiad kończy się zapowiedzią "wielkiej szansy dla Zachodu". - Fakt wyboru Obamy daje Zachodowi wielką szansę. Odnowa poważnej, odpowiedzialnej Ameryki i autentyczny sojusz amerykańsko-europejski - prorokuje Zbigniew Brzeziński.