Demokrata Joseph ("Joe") Biden, wraz ze zwycięstwem Baracka Obamy we wtorkowych wyborach, został nowym wiceprezydentem USA. Był długoletnim senatorem ze stanu Delaware ze znaczącym doświadczeniem w wymiarze sprawiedliwości i polityce zagranicznej. Przedstawiamy jego sylwetkę.
Fot. AP
Senator z Delaware Joe Biden
Joseph Robinette "Joe" Biden, Jr wygrał wybory do senatu na swoją pierwszą kadencję zanim skończył 30 lat i pozostał tam do dziś. 65-letni senator z Delawere jest jednym z najbardziej rozpoznawanych polityków w Stanach Zjednoczonych.
Przyszły towarzysz Baracka Obamy w drodze do Białego domu uczył się między innymi na uniwersytetach w Delaware i Syracuse. Biden ukończył oba z nienajlepszymi wynikami. Został dopuszczony do adwokatury Delaware w 1969 roku i przez kilka lat pracował jako prawnik.
Zawód: polityk
W 1970 został wybrany do rady hrabstwa New Castle, gdzie pracował do czasu wyboru na senatora w 1972 roku. Od tamtej pory został wybrany do Senatu pięć razy.
Zanim trafił do senatu był członkiem rady hrabstwa New Castle. Jako młody radny nieznacznie pokonał urzędującego senatora i rozpoczął swoją spektakularną karierę polityczną.
Kariera w cieniu rodzinnej tragedii
W 1972 roku Biden został wybrany na swoją pierwszą kadencję w amerykańskim Senacie. Sześć miesięcy później jego pierwsza żona Neilia Hunter i ich córka zginęły w wypadku samochodowym. Ciężko ranni zostali wtedy również jego dwaj synowie. Nieomal zrezygnował wówczas z mandatu w Senacie.
Przez pięć lat samotnie wychowywał swoich synów dojeżdżając dwa razy dziennie przez półtorej godziny do Waszyngtonu. W 1975 roku poznał nauczycielkę Jill Tracy Jacobs, z którą ożenił się w 1977 roku. Para doczekała się córki.
Jeden z synów Bidena jest prokuratorem generalnym w Delaware i prokuratorem w Gwardii Narodowej. W tym miesiącu ma być wysłany do Iraku.
Dwukrotnie ubiegał się o nominację Partii Demokratycznej w wyborach prezydenckich i dwa razy mu się nie udało. Za pierwszym razem odpadł, gdy oskarżono go o plagiat przemówienia Neila Kinnocka, lidera Brytyjskiej Partii Pracy. Za drugim zrezygnował na skutek niskiego poparcia dla jego kandydatury.
Biden był dotychczas przewodniczącym senackiej Komisji Spraw Zagranicznych i członkiem Komisji Wymiaru Sprawiedliwości. Uznawany był za jednego z najbardziej liberalnych senatorów.
W czasie wojny w Bośni był jednym z największych zwolenników podjęcia działań w celu ochrony bośniackich Muzułmanów.
"Dyplomaci do Iraku, nie żołnierze"
Kiedy rozpoczęła się wojna w Iraku, Biden stwierdził, że USA prawdopodobnie nie mają innego wyboru jak pozbawić władzy Saddama Husajna. Sprzeciwił się jednak jednostronnym działaniom i chciał, by przed rozpoczęciem wojny wyczerpać wszystkie środki dyplomatyczne. Nie zgadzał się ze strategią prezydenta George'a W. Busha, by powstrzymać wzrost przemocy zwiększając liczbę żołnierzy.
W 2004 roku był wymieniany jako potencjalny kandydat na wiceprezydenta u boku Johna Kerry'ego później okazało się jednak, że on sam namawiał kandydata Demokratów aby wybrał do tej roli Johna Edwardsa.
Biden jest politykiem bardzo doświadczonym i dobrze znanym wyborcom. Ma także bardzo mocną pozycję w partii, ponieważ znajduje się w jej politycznym centrum i nie budzi zastrzeżeń ani prawego, ani lewego skrzydła Demokratów.
Pomimo liberalnych poglądów jest dość popularny w stanach, które tradycyjnie popierają Republikanów. 65-letni senator jest także przewodniczącym senackiej komisji spraw zagranicznej i uchodzi za specjalistę od spraw międzynarodowych.
Biden, rzymski katolik pochodzący ze stanu Pensylwania, wywodzi się z klasy robotniczej. Mogłoby to dodatkowo przyciągnąć wyborców pracujących fizycznie, których nie udało się na razie pozyskać Obamie.
Ma jednak także wady. Jest znany z kontrowersyjnych i czasem nieprzemyślanych wypowiedzi. Dodatkowo na niekorzyść Bidena działa jego staż w senacie ponieważ część wyborców postrzega go jako uosobienia Waszyngtonu.