Nowy polski minister mówi o przyjmowaniu uchodźców. Szef Parlamentu Europejskiego NIE WYTRZYMAŁ: "Kiedy Polska.."

Zaraz po zamachach w Paryżu nowy polski minister ds. europejskich stwierdził, że Polska nie widzi możliwości przyjęcia 7 tysięcy uchodźców. Tego przewodniczący Parlamentu Europejskiego nie ścierpiał.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Martin Schulz ostro skrytykował polskiego ministra ds. europejskich, Konrada Szymańskiego, za jego wypowiedź o uchodźcach po atakach terrorystycznych w Paryżu. Przewodniczący Parlamentu Europejskiego zarzucił mu też łamanie zasady solidarności. Martin Schulz zaczął swoją wypowiedź od stwierdzenia, że "uchodźcy z Syrii uciekają z własnego kraju przed tymi samymi terrorystami, który urządzili masakrę w Paryżu". - Traktowanie ofiar tak, jakby były sprawcami, nie jest fair i jest nie do zaakceptowania - powiedział Schulz. W podobny sposób skrytykował "próby czerpania korzyści politycznych" z ostatnich wydarzeń.

Następnie Schulz nawiązał do wypowiedzi Konrada Szymańskiego, który krótko po pierwszych doniesieniach z Paryża zakomunikował, iż Polska nie widzi możliwości realizacji europejskich zobowiązań rządu Ewy Kopacz, dotyczących przyjęcia 7 tysięcy dalszych uchodźców.



Przewodniczący Parlamentu Europejskiego nazwał PiS "radykalną, narodowo-konserwatywną partią" i dodał, że Unia Europejska jest wspólnotą opierającą się na zasadzie solidarności krajów, które nawzajem się wspierają.

Schulz: Polska chce brać, ale nie dawać

Zdaniem Schulza Polska jest wielkim beneficjentem zasady europejskiej solidarności. - Kiedy Polska czuje się zagrożona przez Rosję i domaga się więcej broni, żołnierzy i funduszów, Europa jest solidarna - mówił. Dalej wymienił przykład sankcji wobec Rosji, których domagała się również Polska.

Schulz nawiązał też do wysokich dotacji unijnych, jakie płyną do kraju. - Gdy Polska mówi, że jej gospodarka potrzebuje do dalszego rozwoju europejskich funduszy, to te fundusze dalej do Polski płyną - powiedział polityk SPD w niemieckiej telewizji. - Ale w takiej sytuacji nie można nagle przyjść i powiedzieć, że uchodźcy to tylko problem Niemców i nie ma się z tym nic wspólnego - zaznaczył.

Solidarność zobowiązuje

Schulz podkreślił w oglądanym przez miliony widzów programie telewizyjnym, że "solidarność jest kwestią zasadniczą i nie ma nic wspólnego z wyszukiwaniem sobie tylko tego, co korzystne i wygodne". - Dlatego nie podzielam zdania pana Szymańskiego - powiedział.

- Gdyby wszystkie kraje członkowskie UE rozdzieliły uchodźców między siebie, nie mówilibyśmy o kryzysie, lecz o wyzwaniu, z którym można się stosunkowo łatwo uporać, mówił dalej Schulz. - Wyłamanie się Polaków czy Węgrów, którzy twierdzą, że mamy w tym wypadku do czynienia wyłącznie z niemieckim problemem, oznacza rezygnację z zasady solidarności w Europie. Nie możemy do tego dopuścić - zakończył Schulz.

Przewodniczący PE był w niedzielę wieczorem jednym z gości popularnego talkshow "Günther Jauch" w pierwszym programie niemieckiej telewizji ARD. Dyskusja dotyczyła ataków terrorystycznych w Paryżu.

Więcej o:
Komentarze (1)
Nowy polski minister mówi o przyjmowaniu uchodźców. Szef Parlamentu Europejskiego NIE WYTRZYMAŁ: "Kiedy Polska.."
Zaloguj się
  • agnrodis

    Oceniono 1 raz 1

    Wszystko w porzadku, ofiarom wojny nalezy pomoc, chodzi o ratowanie ich zycia. Jednak oni powinni nam sie odwdzieczyc poprzez pelna akceptacja naszych praw i obyczajow oraz poprzez rezygnacje z wlasnych obyczajow, ktore przez nas sa uwazane za barbarzynskie. Poniewaz terroryzm gniezdzi sie w meczetach, powinni zrezygnowac z chodzenia do meczetow. Jezeli oni , nie maja zamiaru sie dostosowac do Europy, tylko chca, zeby Europa we wlasnym domu(!!!)do nich sie dostosowala i dla nich zbudowala struktury islamskiego panstwa, to jest to zwyczajny podboj Europy przez Islam. I wlasnie temu sie sprzeciwiamy, brominy sie przed podbojem naszej Europy przez bezwzgledny, prymitywny Islam.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX