Donald Tusk przed komisją hazardową. 13 godzin przesłuchania [Minuta po minucie]

Michał Protaziuk, tan, IAR, PAP, wideo: Anita Kozłowska, Maciej Zauszkiewicz
04.02.2010 , aktualizacja: 04.02.2010 23:35
A A A Drukuj
Premier Donald Tusk przed komisją hazardową Fot. Wojciech Olkuśnik / Agencja Gazeta Premier Donald Tusk przed komisją hazardową
Donald Tusk zeznawał przed komisja hazardową. Były sprzeczki z Beatą Kempą, która musiała przeprosić premiera oraz liczne opowieści świadka o CBA. Były nękające pytania Zbigniewa Wassermanna i Bartosza Arłukowicza, którzy - zdaniem premiera - powtarzali się i przedłużali przesłuchanie. Na koniec Tusk żartem, ale wyraźnie zmęczony, poprosił o ostatnie pytania.
Beata Kempa podczas przesłuchania drąży temat dymisji Grzegorza Schetyny
Fot. Wojciech Olkuśnik / Agencja Gazeta
Beata Kempa podczas przesłuchania drąży temat dymisji Grzegorza Schetyny
Zeznania zostały przerwane, by dać czas na odsłuchanie spornego fragmentu dotyczącego notatki Kapicy
Fot. Wojciech Olkuśnik / Agencja Gazeta
Zeznania zostały przerwane, by dać czas na odsłuchanie spornego fragmentu dotyczącego notatki Kapicy
Premier bronił CBA. Twierdzi, że nie wyobraża sobie, żeby służba ta podsłuchiwała, bez pozwolenia prokuratury, polityków rządu
Fot. Wojciech Olkuśnik / Agencja Gazeta
Premier bronił CBA. Twierdzi, że nie wyobraża sobie, żeby służba ta podsłuchiwała, bez pozwolenia prokuratury, polityków rządu
ZOBACZ TAKŻE
SONDAŻ
Czy Donald Tusk wypadł wiarygodnie przed komisją śledczą?

Tak
Nie
Nie mam zdania



Kończymy relację na żywo. Dziękujemy! Zapraszamy na jutro na relację na żywo z przesłuchania Jarosława Kaczyńskiego

22.05 Przewodniczący Mirosław Sekuła kończy posiedzenie komisji. Przesłuchanie premiera trwało 13 godzin.

22.00 Kempa zadaje ostatnie pytanie: Czy nie uważa pan jako szef największej formacji i premier, że należałoby przeprosić Polaków za aferę hazardową?

Tusk: Jest to dla mnie sytuacja niełatwa, dotyczyła najbliższych współpracowników. To pytanie wydaje mi się zasadne. To jest problem, z którym chce się w przyszłości uporać. - Czyli była jednak afera hazardowa - mówi Kempa, zdradzając tym samy, że jej pytanie miało podchwytliwy charakter.

21.50 Kempa chce jeszcze o coś spytać, ale przewodniczący odbiera jej głos i mówi, że może w następnej turze. Wtedy wypala Tusk: Błagam jeśli jest jakiś sposób uniknięcia następnych tur. Wszyscy wyglądają ma zmęczonych (na sali śmiech).

21.50 Kempa pyta dlaczego nie zostały rozpoczęte budowy basenu i hali obok Stadionu Narodowego. Tusk: - Koszty z przygotowaniem EURO są i tak bardzo duże. Jestem bardzo często negatywnym strażnikiem budżetu.

21.48 Sekuła przed kolejną rundą pytań: Niech się pani skupi i zada jakieś pytanie, jakie jeszcze nie padło. Kempa zaczyna: Chciałam porozmawiać z panem premierem....

Sekuła przerywa: Proszę nie rozmawiać ze świadkiem, tylko zadać pytanie...

Kempa: Ale mi się ze świadkiem bardzo dobrze rozmawia. Tusk: - Przyznaję, że od pewnego czasu nie rozumiem pani pytań. - Może dlatego nie jesteśmy w jednej formacji - mówi Kempa.

21.45 Tusk: - Jeśli ma pan wątpliwości co do działania prokuratury, jako wieloletni prokurator wie pan co zrobić. - Zapłakać jak Olewnik... - ripostuje Wassermann. - Porównanie co najmniej niesmaczne.. - mówi Tusk

21.40 Tuska irytują pytania Wassermanna związane z min. Cichocki, - Jeśli ma pan osobisty problem z min. Cichockim niech go pan rozwiąże - odpowiada coraz bardziej zdenerwowany Tusk. Mówi, że siódmy raz już odpowiada na niektóre pytania, "można przeczytać stenogram". - Czy chodzi o to, żebyśmy siedzieli tutaj do 2 w nocy? - mówi Tusk

21.30 Na placu boju zostają już tylko Kempa i Wassermann: Ta pierwsza pyta, dlaczego po ujawnieniu afery hazardowej wydał pan wojnę opozycji? - Nie wydałem, kolejne dni pokazały, że staliśmy się ofiarą wojny politycznej. Kempa z ironią: - Jakiej wojny? - Czy jest możliwość abyśmy żebyśmy mogli zawiesić debatę polityczną, jutro też jest dzień pracy, a ja nie jestem urlopowany, a zajmuję się dość poważnymi sprawami - mówi wyraźnie zmęczony Tusk, który dodaje, że pytania się powtarzają. Przewodniczący zawiesza pytanie Kempy. - To, że wydał pan wojnę jest faktem - rzuca na koniec Kempa.

21.20 Mogę stwierdzić z całą stanowczością i pewnością, że ani rozmowa z posłem Chlebowskim, ani z Drzewieckim dałyby komukolwiek pretekst do tego typu podejrzeń, które można by opisać mianem aksamitnego czy innego przecieku. Nie jestem w stanie gwarantować zachowań, domysłów, wyobrażeń, intuicji ludzi, którzy żyją wokół mnie. Mogę dawać gwarancje za siebie - odpowiada Tusk Arłukowiczowi, który zadaje ostanie pytanie: - Czy teraz może pan wykluczyć na 100 proc., że nie doszło do tzw. aksamitnego przecieku?

21.10 - Czy wiem pan, co to jest zasada domniemanej niewinności? - pyta Wassermann w kontekście zwolnienia Mariusza Kamińskiego. - Tak wiem, i dzisiaj na nią liczę - zażartował Tusk. - Zasada domniemania niewinności nie obowiązuje wyborów politycznych. Z ciężkim sercem podjąłem decyzję o dymisji Kamińskiego. Była ona zgoda z prawem - dodaje już na poważnie. Tusk broni się i mówi, że gdyby chciał, to mógłby zwolnić Kamińskiego dużo wcześniej.

Według Wassermanna premier przed zwolnieniem szefa CBA powinien zarządzić niezależną ekspertyzę. - Ekspertyzy nic by nie dały, były na tak i na nie - mówi Tusk.

21.00 Kempa drąży sprawę odwołania Kamińskiego: - Postawieni zarzutów Kamińskiemu nie obligowało mnie do dymisji, ale było powodem - odpowiada Tusk.

20.55 Z letargu budzi komisję Kempa: Na jakiej podstawie odwołał pan Kamińskiego? Tusk: - Na podstawie ustawy o CBA. - A dlaczego pan go odwołał? - W związku z postawieniem mu zarzutów - spokojnie odpowiedział premier.

20.50 Tusk mówi długo, wręcz przemawia, Arłukowicz i reszta komisji słuchają zmęczeni: Chlebowski wystąpił przed dziennikarzami nie pytając mnie o zdanie. Podjął próbę wytłumaczenia się, jak to wyglądało widzieliśmy. Z kolei Drzewiecki wiedział tego dnia, że dymisja jest nieuchronna. Podjąłem jedną z najtrudniejszych decyzji w moim życiu, ale nie było alternatywy.

20.40 "Klub PiS chce przedłużyć pracę hazardowej komisji śledczej do 30 kwietnia. Projekt stosownej uchwały został złożony u marszałka Sejmu" - informuje Polskie Radio. "Zgodnie z obecnie obowiązującą uchwałą komisja ma złożyć sprawozdanie do 28 lutego. Posłowie PiS argumentują, że materia nad którą pracują członkowie komisji obejmuje bardzo dużą ilość dokumentów oraz dowodów w postaci zeznań świadków. Nowe dokumenty wciąż napływają. Posłowie nie mają czasu rzetelnie przeanalizować materiału dowodowego ponieważ przez większą część tygodnia biorą udział w przesłuchaniach kolejnych świadków".

20.30 Tusk odpowiada na pytania posła Wassermanna o rolę w aferze wiceministra finansów Jacka Kapicy: - Kapica nie formułował twardych zarzutów wobec Chlebowskiego - powiedział premier.

20.20 Kempa: - Czy wiedział pan, że odbyła się narada prokuratorów z Rzeszowa? - Nie zajmuje się monitorowaniem prac prokuratur - odpowiedział Tusk. Tusk: Proszę nie oczekiwać, żebym działał wobec urzędników jak oficer śledczy.

20.15 Po przerwie rozpoczęła się kolejna runda pytań. - Ile razy spotkał się pan z prok. Zalewskim - rozpoczęła Kempa. - Nie wiem, czy w ogóle - odpowiedział Tusk.

Nie obyło się bez lekkiej przepychanki. - Nie zakładam, że każdy może robić co chce w pańskim rządzie - zagaiła Kempa. - Po raz kolejny próbuje pani zastąpić moją odpowiedź swoją tezą - powiedział Tusk.

19.40 Tusk oświadczył, że we wrześniu minister Andrzej Czuma i prokurator Edward Zalewski zapewnili go, iż nie było nacisków na śledztwo w sprawie Mariusza Kamińskiego. 15 września ówczesny szef CBA otrzymał od Prokuratora Okręgowego w Rzeszowie wezwanie do stawienia się w celu postawienia zarzutów. Premier powiedział, że domagał się od Czumy i Zalewskiego wyjaśnień, czy postępowanie wobec Kamińskiego nie ma związku ze śledztwem CBA w sprawie afery hazardowej. Według premiera, prokurator krajowy Edward Zalewski zaprzeczył, jakoby wywierano jakiekolwiek naciski, co więcej, wyraził opinię, że niewielu prokuratorów zechce się podjąć tego dochodzenia.

19.24 Wassermann wraca do pytań o to, dlaczego Tusk nie kazał Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego sprawdzić doniesień Mariusza Kamińskiego. Tusk odpowiada podobnie, jak kilka godzin temu, gdy pytała o to Beata Kempy. - Nie chcę nasyłać jednej służby na drugą - mówi premier. - Kiedy pojawił się aspekt prawno-karny, natychmiast powiadomiłem ministra sprawiedliwości - dodaje.

19.20 - Nie znam miejsc pobytów wypoczynkowych tego typu ludzi, jak pan Marcin Rosół - odpowiada Tusk na serię pytań o Rosoła posła Wassermanna.

18.58 - Ciągle brakuje dobrej, mocnej tezy, która trafi Tuska. Do dziś nie znajdujemy materii tego przestępstwa. Do dziś nie rozumiem, na czym miałby polegać ponury efekt tego ponurego przecieku - mówił Tusk w rozmowie z pytającym posłem PSL. Według szefa rządu "głównym problemem jest to, że nie ma nic na Tuska". - Nawet gdybym chciał, nie mogę pomóc wam udowodnić tej absurdalnej tezy. Nie chcę udowadniać, że moje postępowanie jest idealne. Ale uważam, że to obrzydliwe, że chce się w komisji przepchnąć apetyczną tezę moich oponentów politycznych - stwierdził.

18.30Premier oświadczył, że materiały CBA, dotyczące afery hazardowej, nie świadczyły o tym, iż bezpieczeństwo państwa jest zagrożone. Szef rządu powiedział, że podczas spotkań z Mirosławem Drzewieckim i Zbigniewem Chlebowskim pytał tych polityków o ich zaangażowanie w prace nad nowelizacją ustawy hazardowej. Pytania dotyczyły między innymi tego, czy ktoś namawiał Drzewieckiego i Chlebowskiego na konkretne rozwiązania, zawarte w projekcie nowelizacji. Premier chciał w ten sposób sprawdzić, czy ci politycy byli powiązani z lobbingiem wokół ustawy, o którym poinformował go szef CBA. Zaznaczył, że pytania o zaangażowanie w prace nad ustawą nie wydawały się niczym niezwykłym i nie wzbudziły niczyich podejrzeń. Dodał, że nie sądzi, by pytał polityków, czy zabiegali o zablokowanie propozycji przepisów o dopłatach.

18.16 Teraz pyta Wassermann. Dyskutuje z premierem na temat tego co to jest bezpieczeństwo państwa. Mimo, że zapowiedział tego nie robić - "bo już raz prowadził dyskusję na temat bezpieczeństwa ekonomicznego".

18.12 Kłótnia Kempa-Tusk numer 3. Tym razem o to, za czyjej kadencji (PiS, czy PO) dłużej pracowano nad ustawą. Wcześniej Kempa pytała premiera, czemu tak długo (8 miesięcy) zajęło przedstawienie projektu ustawy, teraz w nowej rundzie pytań Tusk odbija piłeczkę mówiąc, że za PiSu trwało to 16 miesięcy. Kempa: "i tak byłam dla pana litościwa", bo - "tak naprawdę" - Platforma zaczęła pracę nad ustawą 11 marca 2008, czyli jeszcze dłużej.

17.53 - Czy był pan źródłem przecieku, czy nie? - pyta Stefaniuk, premier natychmiast odpowiada: "nie". - No i dziękuję. Wystarczyło o to od rana zapytać - komentuje po wznowieniu przesłuchania poseł Franciszek Stefaniuk.

17.35 Sekuła ogłasza 20-minutową przerwę, apelując do dziennikarzy żeby przestali ziewać. - Nie mam nic przeciwko temu, żebyście przysypiali, ale nie ziewajcie, bo to zaraźliwe - mówi.

17.16 - Nie miałem intencji ostrzegania kogokolwiek w sprawie afery hazardowej - odpowiada Tusk Bartoszowi Arłukowiczowi z Lewicy. Premier stwierdził, że nie przywiązywał uwagi do tego, w jakiej kolejności rozmawiał z politykami, których nazwiska pojawiały się w materiałach CBA. - Potrzebowałem namysłu, aby zastanowić się co zrobić z tą wiedzą, a następnie podjąłem ostrożne kroki, aby wyjaśnić sytuację. Kolejność rozmów jest dla mnie bez znaczenia, bo zakładałem, że to nie skończy się na tym etapie - mówił szef rządu.

16.58 Premier Tusk zasugerował, że Mariusz Kamiński tak skomponował fragmenty podsłuchów z afery hazardowej, by "ułatwić mu przyjęcie tezy, która jego zdaniem była właściwa". Donald Tusk zwrócił uwagę, że szef CBA mógł być tak przekonany o tym, że Biuro jest na tropie afery, iż przedstawił fragmenty materiałów operacyjnych w sposób, który miał udowodnić materiały analityczne. Zdaniem premiera, mogło to być skutkiem albo złej woli, albo "niechlujstwa wynikającego z braku profesjonalizmu". W połowie sierpnia ówczesny szef CBA Mariusz Kamiński przedstawił premierowi materiały, dotyczące kontaktów polityków PO z biznesmenami z branży hazardowej, którzy próbowali wpływać na kształt nowelizacji ustawy o grach losowych.

16.45 Wassermann przeprasza za zachowanie przewodniczącego, które "zaczyna być takie, jak było wcześniej". - Kończę ten wątek, który pan sprowokował, ale ma pan prawo do wiedzy na ten temat - mówi poseł, znów mówiąc o - jego zdaniem - utrudnieniach w pracy komisji, jakie czynili prokuratorzy. - Nie mieliśmy szans wykorzystać dokumentów przy przesłuchaniu najważniejszych świadków. To jest dramat tej komisji - podsumowuje Zbigniew Wassermann obiecując, że już tego wątku nie poruszy. W tym momencie Sekuła informuje, że skończył się jego czas, wywołując śmiech Beaty Kempy.

16.43 - Jeśli się okaże, że w roli premiera powinienem coś zrobić, żeby ułatwić wam pracę, to na pewno to zrobię - odpowiada Tusk na listę zarzutów o utrudnianie prace komisji, które wymienił poseł PiS. Zbigniew Wassermann wskazał, że stenogramy z rozmów telefonicznych osób, zamieszanych w aferę hazardową, powinny być łatwiej dostępne członkom komisji. Obecnie mogą oni je czytać tylko w specjalnym pomieszczeniu, a przepisy nie pozwalają sporządzać z nich notatek. Wassermann zwrócił uwagę, że znacznie utrudnia to pracę członkom komisji.

16.41 Baaaardzo długie pytanie (?) Wassermanna. Zdanie zaczął od "czy pan wie", więc należy założyć że to pytanie. - Nie ma się czym chwalić, że pan chce żeby ta komisja działała w takich warunkach. Co pan powie Polakom, jako premier któremu rzeczywiście zależy na tym, żeby aktorzy tej sprawy nie przenosili się z afery na aferę? - mówi Wassermann, co rusz próbuje przerwać mu Sekuła, upominając że powinien zadać pytanie. - Czy pan wie, o co pana zapytałem? - kończy czterominutowe wystąpienie poseł Wassermann.

16.38 Sekuła chce oddać głos Wassermannowi, Beata Kempa: "panie przewodniczący, tylko jedno pytanie - to jest ważne panie przewodniczący, proszę". Wygrał Sekuła, pyta Wassermann:

- Czy pan wie, że te billingi na które pan się powołuje, po kilkunastu dniach starań otrzymaliśmy na trzy godziny przed przesłuchaniem pana Szejnfelda.... Przerywa mu Sekuła: "pan mówi nieprawdę! Stenogramy były dostępne" - mówi przewodniczący.

16.30 Znów kłótnia Beaty Kempy z Donaldem Tuskiem. Tusk powtarza te same odpowiedzi podkreślając, że "na te pytania odpowiedział wcześniej", Kempa powtarza z uporem, że "premier wciąż nie odpowiedział". - Może stres mnie tak zmęczył, ale staram się - mówi Tusk. - Wszyscy się starzejemy - odpowiada posłanka PiS. - Pani poseł, już raz dziś sprawdzaliśmy kto ma rację - odgryza się Tusk. A wszystko to z komentarzem przewodniczącego Sekuły, który próbuje posłance PiS odebrać głos, bo przekroczyła swój czas.

16.27 - Ja sobie takie kalendarium na własny użytek sporządziłam. Wytłuściłam sobie na niebiesko o czym panowie wiedzieli, o czym panowie rozmawiali. Panie premierze, czy pan wie że po 18 września - kiedy Komitet Rady Ministrów przyjął i rekomendował projekt ustawy o grach hazardowych - jest blokowany przez osiem miesięcy? - drąży dalej kwestię kalendarium Beata Kempa.

16.24 - To, że dochodzicie przed tą komisją prawdy, to jest moja zasługa. Dlatego, że podjąłem decyzję o powstaniu tej komisji. Jeśli to brzmi nieskromnie - ma to uzasadnienie - odpowiada Tusk, podkreślając że sprawą zajmuje się też prokuratura.

16.22 - Czy pan kiedykolwiek po wybuchu tej afery, kiedy już uporał się pan z dymisjami, poprosił kogokolwiek o sporządzenie kalendarium dokumentów, zdarzeń, tych informacji które - jak pan stwierdził - zamknął i więcej do nich nie wracał? - pyta posłanka Beata Kempa. - Czy kiedyś chciał pan mieć wiedzę na temat tego co się na prawdę zdarzyło? - dodaje.

16.17 - Nie miałem zamiaru weryfikować tego, co przyniósł pan Kamiński, poprzez działanie innych służb. Wydawało mi się to nie na miejscu - odpowiada premier na kolejne pytanie Stefaniuka. - Bardziej chciałem sprawdzić Drzewieckiego i Chlebowskiego, niż Kamińskiego. To była moja pierwsza potrzeba - zaznacza szef Platformy.

16.16 - Gdyby naprawdę jego intencją była chęć zablokowania złych rozwiązań ustawowych, to na zdrowy rozum powinien sprawę dalej badać. Jest wiele takich działań, które pokazują że pierwotnie wygłoszona intencja pana Kamińskiego, nie jest adekwatna do jego prawdziwych intencji i do prawdy - mówi o swoich wątpliwościach co do Kamińskiego, zwłaszcza tego, że nie zgłosił od razu sprawy prokuraturze, Tusk.

16.14 - Nie przyszło mi to do głowy. Byłaby to sytuacja osobliwa, gdyby premier odpowiedział na informacje od szefa służby pytając "a dlaczego ty mi to w ogóle przynosisz?" - Moja nieufność co do intencji pana Mariusza Kamińskiego rosła w czasie - odpowiada Tusk.

16.10 Koniec trzeciej rundy. Marszałek Stefaniuk zaczyna czwartą rundę pytań. - Czy zapytał pan Kamińskiego, że przychodzi z tym tematem w trakcie tworzenia projektu ustawy, a nie poczekał aż resort przedstawi gotowy projekt? Można by wtedy klarowniej spojrzeć na sprawę i wskazać rażące nieprawidłowości - pyta Stefaniuk

16.00 - Pan żartuje panie pośle - odpowiada Tusk Arłukowiczowi. - To jest informacja o tym, że pan poseł Chlebowski spotyka się z ministrem Kapicą dzień po spotkaniu w którym ja go pytam o szczegóły działania wokół ustawy hazardowej - mówi ze spokojem.

15.52 - Poseł Lewicy twierdzi, że w notatce było zapisane, że Chlebowski wspominał o "dziwnym zamieszaniu wokół ustawy o grach losowych". - On to mówił dzień po rozmowie z panem! To jest przeciek panie premierze - mówi Arłukowicz.

15.50 - Arłukowicz pyta się, dlaczego Tusk nie chciał zapoznać się z notatką Kapicy z jego spotkania z Chlebowskim. Premier odpowiada, że Jacek Rostowski powiedział, że notatka ta nic nie wnosiła do sprawy.

15.46 - Tusk ciągle opowiada o spotkaniach. Twierdzi, że ich kolejność nie była niczym podyktowana.

15.42 - Chciałbym zapytać, czy z kimś pan konsultował spotkania z ministrami: Drzewieckim i Chlebowskim - pyta Arłukowicz. Tusk z nikim tego nie konsultował.

15.41 - Na ten temat również nie ma nic do powiedzenia...

15.40 - A teraz wracamy do nowelizacji ustawy za rządów SLD. Dalej chyba już się nie da cofnąć.

15.39 - Mirosław Sekuła z kolei pyta się o nowelizacji ustawy hazardowej za czasów rządów PiS-u. Tusk jednak nie ma wiedzy na ten temat.

15.36 - Tusk dodaje, że nie wiedział wcześniej o zarzutach prokuratury. - Nie było gorszego momentu - komentuje zbieg dwóch wydarzeń: afery hazardowej i zarzutów Kamińskiego.

15.34 - Prokurator zaprzeczył, że ktoś na niego naciskał - mówi Tusk.

15.32 - Kamiński dość jednoznacznie wskazał na zależność między oskarżeniami prokuratury a aferą hazardową - opowiada Tusk. Kamiński miał powiedzieć, że ma tę wiedze od prokuratora, który miał takim naciskom podlegać. Tusk poprosił o nazwisko prokuratora, żeby tę sprawę załatwić. Kamiński podał je. Tusk wezwał następnie Andrzeja Czumę - ministra sprawiedliwości - żeby sprawę wyjaśnić.

15.25 - Tusk dodaje, że poruszono sprawę przecieku.

15.23 - To co było uderzające to, to że Mariusz Kamiński nie sprawiał wrażenia urzędnika, który chciałby wywiązać się z zadania, jakie na niego nałożyłem i jakie sam, w pewnym sensie, na siebie nałożył - mówi. Kamiński miał, według jego słów, być wzburzony z powodu zarzutów, jakie mu postawiał prokuratura. - Pan minister Kamiński sformułował wobec mnie i prokuratury bardzo poważne zarzuty. To były zarzuty emocjonalne, z których wynikała, że jest przekonany, ze prokuratura formułuje wobec niego zarzuty, żeby nie mógł zakończyć sprawy - opowiada Tusk. - Z mojego punktu widzenia miały absurdalny charakter - komentuje zarzuty Kamińskiego.

15.22 - Sławomir Neumann pyta się o spotkanie Tuska i Kamińskiego z 16 września. Kamiński sugerował wtedy, że mogło dojść do przecieku.

15.21 - Tusk wszedł na sale obrad komisji. Tam czeka na niego tylko 3 posłów...

14.08 - Mirosław Sekuła zarządził przerwę obiadową do 15.20. O 15.05 ma mieć miejsce zebranie prezydium komisji. - Nie ułatwiają wyjaśnieniu sprawy - skomentował Tusk postawę posłów. - Żywi nie trącą nadziei - odpowiedział na pytanie, czy przed zmrokiem skończy się przesłuchanie. Dziś zachód słońca o 16.27.

14.06 - Tusk mówi, że Kapica nie sprawiał wrażenia osoby, która podlega prowokacjom. - To raczej pytanie do pana ministra Kamińskiego. Skoro mieli już od dłuższego czasu informacje o tego typu zagrożenia, to czy podjęli jakieś działania, żeby chronić ministra Kapicę - twierdzi Tusk.

14.04 - Moje domysły nie poszły dalej niż, to co zrelacjonował mi minister Kamiński. Moja ocena prawnokarna zachowań tych ludzi, nie mogła pójść dalej niż ta, którą formułował Kamiński - mówi Tusk.

14.03 - Wassermann dopytuje się Tuska o jego opinię nt. stenogramów z podsłuchów.

13.53 - Do czego upoważnił pan konkretnie pana Cichockiego? - kontynuuje pytanie Kempy Wassermann. Tusk odesłał go do materiałów, gdyż nie pamięta tego dokładnie i nie chce komisji wprowadzać w błąd.

13.50 - Jakie akty prawne poszerzające standardowe kompetencje pana Cichockiego, jako sekretarza kolegium ds. służb specjalnych, wydał pan? - pyta Kempa Tuska.

- Minister Cichocki dysponuje upoważnieniem z mojej strony do oceniania materiałów opatrzonych klauzulą. Chodzi o to, żeby premier - który często jest odbiorcą materiałów opatrzonych klauzulą - nie spędzał wielu godzin każdego dnia na ich studiowaniu. Upoważnienie polega na tym, że to on (Cichocki - przyp. red.) stanowił śluzę - oceniał wagę materiałów po to, żebym ja otrzymywał informacje o wadze pierwszorzędnej - tłumaczy premier.

13.40 - Trzecia runda pytań. Zaczyna Beata Kempa. Czy na spotkaniu 14 sierpnia, pan minister Kamiński zlecił przygotowanie analizy prawnokarnej? - pyta się posłanka PiS. - Ta informacja się pojawiła - odpowiedział Tusk.

13.39 - Odchodzimy od tematu. Tusk mówi o nieudanej sprzedaży stoczni.

13.38 - Losami Totalizatora Sportowego nie interesowałem się nadmiernie - zeznaje Tusk. Podobnie, jak samą ustawą i hazardem, o czym wcześniej mówił. 4,5 godziny przesłuchania i pytania jeszcze się nie powtarzają. Swoisty fenomen w tej komisji.

13.30 - Stefaniuk zadaje pytanie Tuskowi, o to kto przed wejściem w życie ustawy hazardowej sprawował nadzór nad rynkiem hazardu. Tusk mówi, że nie ma jednej instytucji. Nad "hazardem państwowym" nadzór sprawuje Ministerstwo Skarbu. Poseł PSL chyba ma nowe okulary - czarne oprawki i prostokątne soczewki. Nie tylko Kempa się specjalnie przygotowała na posiedzenie.

13.27 - Teraz pyta Jarosław Urbaniak. Interesuje go, kiedy Tusk dowiedział się o rzekomym załatwianiu stanowiska w Totalizatorze Sportowym córce Sobiesiaka. Tusk mówi, że dopiero po wybuchu afery.

13.23 - Ja nie rządzę. Znaczy rządzę, ale nie tu - mówi Tusk. Świadek chciał odpowiedzieć na niedokończone pytanie Arłukowicza. Sekuła odebrał głos członkowi komisji, tłumacząc, że ten przekroczył czas. Zarówno Arłukowicz i Sekuła upomnieli Tuska, że nie może odpowiedzieć na niezadane pytanie.

13.20 - Oddalam, i jestem gotów to pokazać dzień pod dniu, sugestie, że moje postępowanie było wolne albo, że oczekiwano skutków mojego działania - tłumaczy się Tusk ze swoich działań po spotkaniu z Kamińskim.

13.10 - Kamiński nie formułował żadnych zastrzeżeń wobec Schetyny - mówi Tusk.

13.07 - To samo pytanie o Chlebowskiego. On nigdy nie powiedział Tuskowi, że zna Sobiesiaka.

13.06 - Premier przyznaje, że 19 sierpnia pierwszy raz rozmawiał z Drzewieckim o dopłatach. Dodaje, że o znajomości ministra z Sobiesiakiem dowiedział się od niego dopiero po wybuchu afery.

13.03 - Mam do pana premiera prośbę o szanowanie 10 minut poświęconych na moją turę pytań. Przesłuchanie trwa już 4 godziny, a dopiero teraz jest możliwość zadania 2 tury pytań - mówi Bartosz Arłukowicz na początku swojej drugiej rundy pytań.

13.02 - Tusk tłumaczy, że spotkanie 30 lipca nie było poświęcone tworzeniu nowej ustawy hazardowej, ale sprawom budżetowym. Jednym z tematów było pozyskanie większej ilości pieniędzy z podatków od hazardu.

12.58 - Nie powstało wrażenia, że ktoś w sposób intencjonalny zwalniał prace - opowiada premier.

12.54 - Mirosław Sekuła pyta z kolei, czy premier zetknął się z lobbingiem w czasie prac nad ustawą. - Nie miałem wrażenia, że ktoś chciał wpłynąć na kształt ustawy - mówi. Pomija publiczne próby "nacisku", jak publikacje prasowe i demonstracje.

12.50 - Tusk tłumaczy, dlaczego spotkał się z Chlebowskim i Drzewieckim po spotkaniu z Kamińskim. - Miały na celu możliwie skuteczne wykonanie rekomendacji z pierwszego spotkania z Mariuszem Kamińskim - mówi. - Uznałem te zadania za swój obowiązek, mimo że to jest zadanie niestandardowe - dodaje.

12.48 - Neumann, zadając pytania Tuska, wymienia nieprawidłowości jakie miały miejsce w CBA. Zagrażały one bezpieczeństwu niejawnych danych. - Pani poseł ma większy związek niż pytanie o Berlusconiego. Na Boga! - tak odpowiedział Neumann na uwagi Beaty Kempy.

12.45 - 14 sierpnia stoi przede mną zadanie prawie niewykonalne - mówi o rekomendacjach Kamińskiego, które przedstawił Tuskowi na spotkaniu 14 sierpnia.

12.40 - Na tym etapie nie było mowy o zawiadomieniu do prokuratury - mówi Tusk. Następnie przypomina, że Kamiński oznajmił mu, że teraz to premier musi zacząć działać.

12.38 - Poseł Neumann w drugiej rundzie pyta o spotkanie z 14 sierpnia.

12.36 - Powstaje zasadna wątpliwość co do intencji Mariusza Kamińskiego - kontynuuje wypowiedź Tusk.

12.34 - Czy pan wie, że argumenty, które pan przytoczył, są oparte na anonimach i stronniczych artykułach? - pyta się premiera Wassermann. Tusk odpowiada, że informacje wziął z materiałów CBA i nie do niego należy ich weryfikacja.

12.27 - Teraz to Tusk przepytuje Wassermanna o CBA. Sugeruje, że wideoloterie mogą być kłopotliwe dla "innych". Chodziło o rzekomy lobbing polityków PiS-u na rzecz wideoloterii.

12.25 - Pan minister Kamiński, energicznie podchodząc do sprawy i informując mnie o niej, nie informował mnie o innych aspektach tej ustawy, które mogły być groźniejsze. Rzecz o tyle interesująca, że był wcześnie autorem analizy, która na nie wskazywały - mówi Tusk. - Czy szef CBA przyszedł do mnie z intencją obrony interesu państwa, a jeżeli tak, to dlaczego zapomniał o tym, że jego służba, dawno temu, wtedy gdy kto inny rządził, sporządziła analizy, że główne zagrożenia dotyczą innego aspektu - dodaje. Chodzi mu o wideoloterie, pominięte w raporcie CBA.

12.23 - Wiem, ze pan nie interesuje się prawem. Co widać z pana powołaniach i odwołaniach - komentuje wypowiedź Tuska Wassermann. Znów broni CBA.

12.22 - Tusk tłumaczy, że nie interesuje się operacjami specjalnymi. - Nie mam nawyku, który odkryliśmy u jednego z najwyższych funkcjonariuszy CBA - siedzenia w zamkniętym pokoju i słuchaniu on-line podsłuchów. Uważam to za patologię - ciągnie swoją wypowiedź o CBA.

12.19 - Nie mam wrażenia, że CBA zajęło się klasą polityczną, w jakiś szczególny sposób. Nie chcę, aby służby mi podległe założyły sobie tezę, że obiektem pułapek będą celebryci, lekarze, znane aktorki, czy politycy, szczególnie z obozu konkurenci - mówi ożywiony Tusk.

12.17 - Sprowokowany pytaniem Wassermanna, Tusk przyznaje, że CBA zajmowało się najtrudniejszymi sprawami. Zaznaczył jednak, że liczy się skuteczność, której, według niego, brakowało CBA.

12.14 - Panie premierze, proszę, żebym miał szanse zadać więcej niż jedno pytanie - prosi Wassermann Tuska. Wypomina mu w ten sposób, że rozlegle odpowiada na pytania.

12.09 - O komisja poza komisją. PiS chce przedłużyć działalność komisji hazardowej.

12.07 - Tylko podejrzewaliśmy, a Plotek potwierdza - Beata Kempa ufryzowała się dla Tuska.

12.04 - Co pan rozumie pod pojęciem dopłaty? - kolejne pytanie posłanki PiS. Pojawiły się bowiem w notatce Kapicy. Tusk tłumaczy, że wtedy (w czasie pisania prac nad ustawą - red.) nie miał jakiejś dokładnej wiedzy na ten temat. Polegał więc na opinii Kapicy, że z ustawą jest wszystko w porządku.

12.00 - Kempa ponownie zadaje pytanie o notatkę Kapicy.- Przeprosiny przyjmuję, bo i tak nie mam wyjścia. Źle będzie, jeśli co dwie minuty będziemy podważać naszą wiarygodność - komentuje sprzeczkę Tusk.

11.58 - Bardzo przepraszam - mówi Kempa. Tłumaczy swoją pomyłkę zmęczeniem i złą akustyką sali. Następnie zaczyna się żalić, że Tusk od razu może dostać stenogramy, a komisja nie. Sekuła ją upomina.



11.56 - Członkowie komisji wrócili na swoje miejsca. Świadek też. Sekuła odczytuje fragment nagrania, który dowodzi, że to Tusk miał rację. Biedna Kempa patrzy smutno...

11.54 - Już ponad 20 minut, a przerwa miała trwać 15. Ciekawe, czy tak długo zajmuje odsłuchanie nagrań przesłuchania?

11.47 - Przerwa się przedłuża. Urbaniak już nie jest sam i rozmawia uśmiechnięty z Neumannem.



11.44 - Jarosław Urbaniak sam siedzi na sali rozpraw i rozgląda się. Może za innymi członkami komisji?

11.33 - Prawdopodobnie Kempa źle usłyszała słowa Tuska.

11.24 - Czy Tusk mówił, że notatka Kapicy była poufna? O to wybuchła sprzeczka między Kempą i Tuskiem. Kempa twierdzi, że Tusk powiedział, że notatka była poufna. On zaprzecza. - Ja głucha nie jestem. Staram się bardzo dokładnie słuchać premiera - mówi wzburzona Kempa. Tusk zażądał odsłuchania swoich zeznań. - Pani poseł brnie w tezie, która jest nieprawdziwa. Mam prośbę, bo pani poseł kwestionuje moją wiarygodność w sposób niedopuszczalny. Czy jest możliwe puszczenie tego fragmentu? - mówi Tusk. Sekuła się zgadza i ogłasza 15-minutową przerwę. "Ona nie była poufna" - tak dokładnie powiedział świadek.



11.20 - Kempa dopytuje się, czy świadek rozmawiał z Nowakiem o ustawie hazardowej. Tusk mówi, że "latem 2008 roku poprosił Nowaka, żeby zapytał Kapicę, że z ustawą jest wszystko w porządku. Tak też, jak wcześniej mówił Tusk, było.

11.19 - Lekko spóźnieni członkowie komisji zaczynają drugą rundę pytań. Pierwsza jest Kempa, która wraca do sprawy Kamińskiego - cytuje jego słowa o byłym szefie CBA. - Jakie były przyczyny dymisji Sławomira Nowaka? - pyta się Kempa. Tłumaczył, że Schetyna prosił, żeby Nowak wspierał go w pracy w klubie parlamentarnym. - Pracował dobrze i nie miałem do niego zastrzeżeń - mówi Tusk. Zaznacza, że Nowak nie był w żaden sposób zamieszany w aferze.

10.50 - Mirosław Sekuła ogłosił przerwę do 11.15. Na razie jest spokojnie, a Tusk swobodnie i trochę rozwlekle odpowiada na pytania. Z jego zeznań wynika, że CBA działało nieprofesjonalnie, bo kazało mu reagować na aferę. Wskazał bowiem, że ABW przed zatrzymaniem prezesa ZUS poinformowała go o tym fakcie, ale odradzała jakiekolwiek działania, bo mogły spalić akcję.

10.43 - Premier mówi, że nie interesował się ustawą, bo nie należy to do jego kompetencji.

10.37 - Stefaniuk już chce zadawać pytania. Zapytał się Tuska, kiedy dowiedział się o nowelizacji ustawy. Premier tłumaczy, że nie pamięta dokładnej daty, ale wskazuje na rok 2008, gdy pojawiły się publikację, które "robiły szum" wokół niej. - Wtedy poprosiłem o informację, czy dzieje się coś niepokojącego. Ale dostałem odpowiedź od ministra Kapicy, że prace biegną, jak miały biec - mówi.



10.35 - Tusk opowiada o spotkaniu. Zastanawiał się wtedy, jak rozwinie się branża hazardowa i jaki będzie jego wpływ na społeczeństwo, przede wszystkim na "dzieciaki".

10.27 - Urbaniaka interesuje, czy na spotkaniu 30 lipca mówiono o jakiś nieprawidłowościach. Premier mówi, że nie.

10.25 - Premier broni CBA. Twierdzi, że nie wyobraża sobie, żeby służba ta podsłuchiwała, bez pozwolenia prokuratury, polityków rządu. Urbaniak docieka dalej i próbuje udowodnić, że CBA mogło jednak podsłuchiwać. Tusk, trochę zirytowany, tłumaczy mu, żeby o tę sprawę zapytał CBA.

10.22 - Jarosław Urbaniak z PO pyta z kolei, ilu ministrów rządu było podsłuchanych przez CBA. - Nie mam na ten temat wiedzy - odpowiada Tusk. Posłowie PO chyba chcą pokazać, że CBA pomogło "powstać aferze".

10.18 - Tusk nie pamięta ile trwało spotkanie 30 lipca. - Nie bardzo mi się chce wierzyć, że większość ludzi może określić, ile trwała rozmowa sprzed kilku miesięcy - twierdzi.

10.15 - To samo pytanie. Tym razem o Mirosława Drzewieckiego. - Z mojego punktu widzenia ministrem sportu powinien być ktoś, kto ma dość silną pozycję polityczną, tak że dzięki jego aktywności i działaniu można będzie mobilizować innych ministrów - mówi świadek. Następnie powiedział, że nie pytał się przed 26 sierpnia 2009 roku o jego nadzwyczajne zainteresowanie ustawa hazardową.

10.14 - Jakimi motywami kierował się pan, gdy rekomendował pana Zbigniewa Chlebowskiego na szefa klubu parlamentarnego PO i szefa sejmowej Komisji Finansów Publicznych? - to pierwsze pytanie Bartosza Arłukowicz. Premier wskazał na pracowitość, rzetelność i doświadczenie Chlebowskiego.

10.08 - Sekułę interesuje, czy to możliwe, że zmiana podejścia rządu do ustawy mogło sprowokować CBA do działań. - Aż tak podejrzliwy nie jestem. Nie sądzę - odpowiada Tusk.

10.02 - Tusk dowodzi, że proces legislacyjny w Polsce jest bardzo powolny. Dlatego Mariusz Kamiński nie mówił prawdy, gdy twierdził, że musiał powiadomić o aferze hazardowej, bo ustawa rzekomo miała błyskawicznie wejść w życie. - Czekało ją jeszcze wiele etapów prac - mówi premier.

10.00 - 30 lipca odbyło się spotkanie m.in. ministra finansów Jacka Rostowskiego i Donalda Tuska. Zastanawiali się, czy z branży hazardowej można uzyskać do budżetu dodatkowe dochody. Debatowali nawet, czy możliwa jest nacjonalizacji branży.

9.54 - To nie jest tak, jak niektórzy chcieliby wiedzieć, że premier polskiego rządu od rana do wieczora podnieca się podsłuchami Mariusza Kamińskiego - tłumaczy Tusk. Opowiada, że w sierpniu i we wrześniu 2009 roku miał wiele ważniejszych zajęć niż analizowanie informacji Kamińskiego. Następnie pytania zadaje Mirosław Sekuła. Interesuje go, kiedy rozpoczęły się pracę nad projektem ustawy hazardowej, która została przyjęta pod koniec roku.

9.51 - Teraz Tusk korzysta z prawa do swobodnej miniwypowiedzi. Dotyczy ona relacji premier-CBA.

9.49 - Moja ocena profesjonalizmu Mariusza Kamińskiego mogła wpływać na moją ocenę wartości materiałów, które przygotował, ale zgodnie z ustawą o CBA nie daje możliwości wyciągnięcia konsekwencji służbowych - mówi Tusk. Działania byłego szefa CBA nazywa "niechlujnymi". Komisja zmienia się trochę w sąd nad Biurem.

9.45 - Świadek wspomina, że miał przeświadczenie, że CBA kieruje się motywami politycznymi. Ostatnie pytanie Neumanna dotyczy... "nieprofesjonalizmu" CBA. Kempa się oburza. - To pytanie z tezą! - atakuje posłanka PiS.

9.44 - Tusk podkreśla, że audyt wykazał, że działania CBA kosztowały bardzo dużo. Niewspółmiernie do efektów.



9.43 - Neumann pyta się, czy materiały przekazane premierowi przez Kamińskiego były przygotowane profesjonalnie. Według Tuska, materiał wskazywał, żeby premier działał nietypowo.

9.41 - Pytali mnie, dlaczego trzymam kogoś tak fanatycznego jak Mariusz Kamiński? - kontynuuje swoją wypowiedź o Kamińskim, mimo że na pytanie już odpowiedział.

9.39 - Nie miałem wrażenia 14 sierpnia, że Kamiński mnie testuje - odpowiada w końcu premier.

9.36 - Teraz czas Sławomira Neumanna z PO. - Czy czuł się pan testowany przez CBA? - pyta się. Tusk znów rozwlekle odpowiada. Mariusz Kamiński, gdy go przesłuchiwano, powiedział, że informację o aferze były, według niego, testem dla premiera.

9.33 - Tusk mówił bardzo długo i czas Wassermanna na pytania się skończył. Na szczęście może jeszcze zadać jedno pytanie. Zamiast tego... usprawiedliwia Mariusza Kamińskiego, wskazując różnicę między aferą hazardową a zatrzymaniem prezesa ZUS.

9.30 - Postępowanie Mariusza Kamińskiego było postępowaniem budzącym wątpliwości - mówi premier. Opisuje, jak parę tygodni przed spotkaniem z Kamińskim, miał podobną sytuację. - Szef jednej ze służb przyszedł do mnie i powiedział, że niewykluczone, że dojedzie do zatrzymania prezesa ZUS-u. Pytam go, czy w związku z tym, że przekazuje informacje, to ja mam podjąć działania. On powiedział, że potrzebują kilku dni jeszcze, żeby sfinalizować akcję i mówi wyraźnie, że nie oczekuje działań, że dyskrecja jest metoda ich działania - opowiada Tusk. Mariusz Kamiński prosił natomiast premiera o działanie.

9.23 - Tusk opowiada o swoich wrażeniach po zapoznaniu się z dokumentami CBA. Podkreślił, że informację CBA nie była dowodem na popełnienie przestępstwa przez bohaterów afery hazardowej, ale wskazywały tylko na nieetyczne zachowanie. - Ta sytuacja wydawała mi się nietypowa - dodaje.

9.21 - Zbigniew Wassermann pyta o początek afery hazardowej. Dla Tuska początkiem sprawy jest 14 sierpnia, kiedy spotyka się z Mariuszem Kamińskim.

9.19 - Czy była , w pana ocenie, afera hazardowa? - zadaje ostatnie pytanie Kempa. - Niektóre z tych dymisji nie mają związku bezpośredniego z afera hazardową. Z całą pewnością fakt, że Chlebowski i Drzewiecki podali się do dymisji, świadczą o tym, ze mamy do czynienia ze "sprawa hazardową" - odpowiada premier.



9.18 - Rozmowa była bardzo krótka. Poinformował mnie, że wygłosił oświadczenie, że oddaje się do dymisji. Rozmowa tego dnia nie była rozmową długo, bo dowiedział się o tragedii osobistej - wspomina Tusk. W dniu dymisja zmarła mama Drzewieckiego. Następne pytanie Kempy jest o dymisję Adama Szejnfelda.

9.12 - Tusk tłumaczy, dlaczego z rządu odszedł Mirosław Drzewiecki. Powiedział, że przyjął jego dymisję, bo uważał, że atmosfera wokół niego może utrudniać pracę rządu.

9.11 - Kempa nadal drąży temat Schetyny. Tusk przyznał, że rozmawiał z nim o Ryszardzie Sobiesiaku.

9.10 - W życiu, inaczej niż w powieści sensacyjnej, ludzie nie są w stanie rekonstruować co się działo między 13 a 16 rok temu - tłumaczy Tusk swoją ewentualna niewiedzę.

9.07 - Świadek wyjaśnia, że dymisja byłego wicepremiera miała tylko charakter polityczny. Nie miało to związku z podejrzeniami, że miał udział w aferze. - Nie raz już taką decyzję podejmowałem. W takich sytuacjach daję radę - podsumował.



9.05 - Premier rezygnuje z prawa do swobodnej wypowiedzi. Pierwsze pytanie zadaje Franciszek Stefaniuk z PSL. - Wybaczy pan, ale ja zrezygnuje z pierwszej tury pytań - oznajmił. Beata Kempa ma głos. - Czy był pan przesłuchiwany przez prokuraturę w tej sprawie? - pyta. - Nie - odpowiada Tusk. Kolejne pytanie o dymisję Grzegorza Schetyny.

9.00 - Zaczynamy. Sekuła odczytuje, czym zajmuje się dziś komisja i tradycyjnie prosi dziennikarzy o spokój i żeby nie hałasowali. Następnie wyczytuje prawa i obowiązku świadka.

8.58 - A jednak, Donald Tusk już Sejmie. Z trudem przebił się przez dziennikarzy i jest już na sali obrad komisji. Grzecznie się ze wszystkimi przywitał.



8.55 - Premier wyjechał ze swojej kancelarii. Tak więc przesłuchanie nie zacznie się równo o 9.00.

8.48 - Beata Kempa w dobrym nastroju przed przesłuchaniem. Chyba specjalnie na nie inaczej się uczesała.

8.45 - Główne kwestie do wyjaśnienia: czy Donald Tusk wiedział, że coś złego dzieje się z ustawa, jeszcze przed informacjami Mariusza Kamińskiego i czy Donald Tusk, świadomie lub nie, w jakikolwiek sposób zawiadomił bohaterów afery hazardowej o tym, że interesuje się nimi CBA. Zapewne padną też pytania o uchwaloną ustawę hazardową i kulisy odwołania Mariusza Kamińskiego.

8.33 - Za 27 minut Donald Tusk stanie przed komisją hazardową. Bartosz Arłukowicz w TVN24 mówi, że przesłuchanie będzie konkretne i rzeczowe. Zobaczymy. Nie co dzień szeregowi posłowie opozycji mogą przepytywać premiera.

Donald Tusk jest ostatnim ważnym politykiem PO, którego przesłucha komisja. Pierwszym był Zbigniew Chlebowski, który przed komisją zeznawał kilkanaście godzin. Koniec jego przesłuchania był kuriozalny.

Po nim wystąpił drugi bohater afery - Mirosław Drzewiecki. Z jego przesłuchania najbardziej zapamiętano pytanie Beaty Kempy o znajomość Drzewieckiego i Silvio Berlusconim. Kpił z tego potem Donald Tusk.

Wczoraj przed komisją zeznawał Grzegorz Schetyna. Nic nowego o aferze się od niego nie dowiedzieliśmy.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się