Kempa i Wassermann przed komisją hazardową [NA ŻYWO]

zsz, PAP, Gazeta.pl
28.12.2009 , aktualizacja: 28.12.2009 15:47
A A A Drukuj
Zbigniew Wasserman przed komisją hazardową Fot. Wojciech Olkuśnik / Agencja Gazeta Zbigniew Wasserman przed komisją hazardową
- Nie mam się czego wstydzić - mówi przed sejmową komisją śledcza badająca tzw. aferę hazardową Zbigniew Wassermann. Po nim zostanie przesłuchana Beata Kempa. Przesłuchanie ma umożliwić posłom PiS powrót do komisji hazardowej.
Poseł PiS zdecydował się na strategię ataku
Fot. Wojciech Olkuśnik / Agencja Gazeta
Poseł PiS zdecydował się na strategię ataku
Wassermann złożył przyrzeczenie, że będzie mówił ''szczerą prawdę''
Fot. Wojciech Olkuśnik / Agencja Gazeta
Wassermann złożył przyrzeczenie, że będzie mówił ''szczerą prawdę''
RAPORTY


15.45 Trwa druga seria pytań. Stefaniuk z PSL ponownie przyznał, że "logicznie mówiąc" nie ma żadnych pytań, co wywołało śmiech na sali. Pytania zadaje poseł Neumann.

15.28 10-minutowa seria pytań posła Urbaniaka trwa już ponad pół godziny.

15.12 Poseł PO dopytuje o kontakty Wassermanna z Przemysławem Tomaszewskim i Pawłem Łataczem ze spółki Casinos Poland, z którymi miał się spotkać, gdy był ministrem. W Casinos Poland zatrudnienie znalazł w listopadzie 2007 r. Zbigniew Macioszek, były doradca Wassermanna. Poseł Urbaniak nie rozumie, dlaczego ludzie z branży hazardowej mieli spotykać się z koordynatorem służb specjalnych. - Nie Pan pierwszy nie rozumie kompetencji koordynatora - wyjaśnia Wassermann.



14.48 Jarosław Urbaniak potwierdza u Wassermanna, że poseł PiS jest magistrem prawa. - Ja jestem logikiem i wiem, że na wydziale prawa jest logika dla prawników. Proszę, by odpowiadał Pan na pytania. Bardzo denerwuję się, gdy ktoś nie odróżnia pytania od zdania oznajmującego - wyjaśnia. - Szkoda, że logicy nie są dokształcani z prawa - odpowiada Wassermann.

- Czy ma Pan dokumenty dotyczące mojego udziału w pracach nad ustawą hazardową w 2007 roku? - pyta Urbaniak. Wassermann nie odpowiada wprost. Poseł Urbaniak dziwi się definicji prawdy, którą miał dać Wassermann w "Dzienniku Gazecie Prawnej". - Prawdę mówi się tylko i wyłącznie wtedy, gdy mówi się pod przysięgą - tak ocenia poseł PO rozumowanie posła PiS.



14.45 Poseł SLD pyta o Zbigniewa Macioszka, byłego doradcy Wassermanna, który jest obecnie członkiem zarządu spółki Casinos Poland. Były minister-koordynator zachwala kompetencje Macioszka wyjaśniając, że był jego doradcą prywatyzacyjnym w gabinecie politycznym.

14.30 Bartosz Arłukowicz pyta, ilu doradców i asystentów miał Pan jako minister-koordynator? - W departamencie prawnym pracowało osiem osób, w gabinecie politycznych - sześć osób, które zajmowały się opiniowaniem ustaw - wylicza Wassermann, który przyznaje, że wnioskodawca często nie uwzględniał poprawek z jego biura. Nie miał Pan osobistych doradców? - To byli ludzie skupieni w poszczególnych komórkach - wyjaśnia.

Z kim Pan konsultował uwagi, które przesłał w sprawie ustaw hazardowych? - Ze swoim prawniczym zespołem - odpowiada. Z szefem CBA także? - Konsultowali się moi prawnicy z prawnikami ministra Kamińskiego - dodaje poseł PiS.

14.16 Wassermann wyjaśnia czym zajmował się jako koordynator służb specjalnych. Tłumaczy, że w jego biurze pracowały dwa zespoły prawnicze, które często poprawiały prawniczy język ustaw. Na tym miały polegać jego związki z ustawą hazardową.

14.07 Mirosław Sekuła rozpoczyna swoją serię pytań. Czy Totalizator Sportowy współpracuje tylko z firmami państwowymi czy także prywatnymi? Wassermann odpowiada pytaniem i zarzutem wobec Drzewieckiego. - Proszę zapomnieć na chwilę o swoim wieloletnim doświadczeniu z przesłuchiwania innych i odpowiedzieć na pytanie - apeluje poseł PO.

13.58 Trwa dyskusja pomiędzy Neumannem i Wassermanem wokół różnych opinii na temat sensowności wykluczenie z komisji posłów PiS. Były koordynator służb specjalnych cały czas przypomina, że jako prawnik zna proces stanowienia prawa.

13.48 Wznowiono przesłuchanie, już z udziałem członków Biura Legislacyjnego. Rozpoczyna się seria pytań. Franciszek Stefaniuk z PSL mówi, że nie ma pytań do posła Wassermanna. Sławomir Neumann dopytuje o wygłoszone przez Wassermanna oświadczenie, w którym stwierdził, że zajmuje miejsce Sobiesiaka. W czym Pan widzi podobieństwo? Wassermann nie chce odpowiadać, bo uważa to pytanie za retoryczne, oczywiste i niepoważne.

13.46 Przerwa się przedłuża. Widać, jak członkowie komisji dyskutują o czymś po cichu.

13.31 Bartosz Arłukowicz zgłasza wniosek formalny, by za stołem eksperckim zasiedli prawnicy z Biura Legislacyjnego Sejmu. Przewodniczący Sekuła ogłasza 10-minutową przerwę, by jeszcze raz zaprosić na przesłuchanie przedstawicieli Biura.

13.23 - To musi być w interesie czyimś. Ja dzisiaj zajmuję miejsce panów Sobiesiaka, Chlebowskiego, Drzewieckiego i innych. Oni będą przesłuchani, lecz nas już w tej komisji nie ma. Nie mam się czego wstydzić - mówi polityk.



Poseł PiS między słowami wielokrotnie przypomina o swoim wieloletnim prawniczym doświadczeniu. - Muszę przeprosić Polaków za to, że nie dość skutecznie zapobiegłem manipulowaniu tą sprawą - dodaje. - Ale rządzi Platforma. Myślę, że to wiele tłumaczy.

13.16 Poseł PiS zdecydował się na strategię ataku. Przypomniał, że do Sekuły przyszedł kiedyś człowiek z walizką pieniędzy i on nie ma pewności, czy tak się nie zdarzy ponownie. Zaatakował także wiarygodność posła Urbaniaka. - To jest jedyna komisja, która pracuje w tak dramatycznie niestandardowych warunkach - ubolewa Wassermann. Porównuje aferę hazardową do afery Rywina.

13.11 Wassermann składa przed komisją przyrzeczenie, że będzie mówił "szczerą prawdę". Poseł PiS zdecydował się skorzystać z prawa swobodnej wypowiedzi przed swoim przesłuchaniem. Wassermann ubolewa, że nie widzi na sali żadnych ekspertów, prawników. Zapowiada także, że nie skorzysta z prawa wyłączenie z komisji jej przewodniczącego, chociaż wcześniej wielokrotnie o tym mówił.

13.05 Mirosław Sekuła rozpoczyna posiedzenie komisji. Jako pierwszy zostanie przesłuchany Wassermann, po nim Kempa. Przewodniczący komisji przypomina posłowi jego prawa oraz obowiązki.

13.00 Zbigniew Wassermann siedzi już na miejscu dla świadków. Członkowie komisji rozkładają swoje dokumenty.

12.52 W Sali Kolumnowej w Sejmie trwają przygotowania do przesłuchania posłów PiS. Za około 10 minut początek spotkania.

Kempa i Wassermann opiniowali ustawę hazardową

Posłowie PiS zostali wyłączeni z komisji śledczej na początku grudnia. Posłowie PO uzasadniali, że w 2007 r. Zbigniew Wassermann (wówczas koordynator ds służb specjalnych) i Beata Kempa (ówczesna wiceminister sprawiedliwości) zgłaszali uwagi do projektu zmian w ustawie hazardowej. Według PO, Kempa i Wassermann powinni zatem zeznawać przed komisją, jako świadkowie, bo brali udział w procesie legislacyjnym, którego badaniem zajmują się sejmowi śledczy.

Platforma chce ponadto, by Wassermann wyjaśnił, dlaczego - jako koordynator ds. służb specjalnych nie reagował m.in. na notatkę sporządzoną w lecie 2006 r. przez Przemysława Gosiewskiego, w której znalazło się zdanie, że departament zajmujący się hazardem w resorcie finansów jest "uwikłany". O co chodzi w notatce Gosiewskiego?

PO argumentuje, że ówczesny premier Jarosław Kaczyński kazał się tą sprawą zająć CBA, jednak Biuro - jak przynajmniej wynika z dostępnych obecnie dokumentów - nic w tej sprawie nie zrobiło, a Wassermann nie reagował. Polityk PiS tłumaczy jednak, że nic o całej sprawie nie wiedział.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się