Kryzys na Krymie. Koncentracja wojsk rosyjskich w cieśninie między Rosją a Krymem

Wiadomości >  Relacje na żywo
  • wtorek, 04 marca 2014
  • Szef amerykańskiej dyplomacji John Kerry przyleci dziś do Kijowa, aby zademonstrować poparcie USA dla Ukrainy. W Brukseli, na wniosek Polski, zbierze się Rada Północnoatlatycka(NAC). Ambasadorowie państw NATO spotkają w trybie artykułu 4. Traktatu Północnoatlantyckiego.

    Artykuł ten stanowi, że strony traktatu "będą się wspólnie konsultowały, ilekroć, zdaniem którejkolwiek z nich, zagrożone będą integralność terytorialna, niezależność polityczna lub bezpieczeństwo którejkolwiek ze stron".

  • - Zajęcie Krymu przez Rosję to początek końca reżimu prezydenta Władimira Putina, nawet jeśli on myśli, że to zwycięstwo. Putin udławi się Krymem - prof. Nina Khrushcheva z New School w Nowym Jorku, wnuczka przywódcy ZSRR Nikity Chruszczowa.

    - Putin z pewnością myśli, że zajmując Krym odniósł wielkie zwycięstwo, bo udało mu się naprawić błędy popełnione przez jego poprzedników, „głupców” za jakich uważa Nikitę Chruszczowa, który oddał Krym Ukrainie w 1954 roku i Borysa Jelcyna, który się o Krym nie upomniał, gdy rozpadł się Związek Radziecki w 1991 roku - stwierdziła.

  • Barack Obama spotkał się ze swoimi doradcami ds. bezpieczeństwa narodowego, by omówić działania, jakie USA i ich sojusznicy mogą podjąć w dalszej izolacji Rosji - poinformował Biały Dom.

    W naradzie, podczas której rozpatrywano różne warianty działań wobec Rosji w odpowiedzi na interwencję wojskową tego kraju na Krymie, brali także udział sekretarz stanu John Kerry i minister obrony Chuck Hagel oraz przewodniczący kolegium szefów sztabów sił zbrojnych USA, generał Martin Dempsey.

  • fot. Twitter

    Euromajdan przypomina na Twitterze, że właśnie upłynął czas ultimatum, jakie rzekomo sformułował dowódca Floty Czarnomorskiej, który miał zapowiedzieć szturm, jeśli do godziny 5 czasu ukraińskiego wojsko ukraińskie na Krymie nie podda się. Informację tę zdementowano jeszcze wczoraj.

  • Tymczasem Russia Today informuje o kilkutysięcznych demonstracjach organizowanych w Rosji. Manifestanci wyrażają poparcie dla rosyjskojęzycznej ludności Ukrainy. Przynoszą flagi oraz czarne i pomarańczowe wstążki - symbole zwycięstwa w II wojnie światowej.

    - Nie zostawimy naszych ludzi - twierdzą. - Ukraina i Rosja! Nie dla ekstremizmu! - skandują.

  • USA wstrzymują wszelką współpracę militarną z Rosją - podaje Reuters. To efekt narady Baracka Obamy z najważniejszymi współpracownikami.

    - Wszelkie kontakty amerykańskich wojskowych z rosyjskimi wojskowymi zostają wstrzymane - oświadczył rzecznik Pentagonu John Kirby. Odwołane zostają m.in. wspólne ćwiczenia, spotkania bilateralne, wizyty portowe i konferencje.

  • Źródło w rosyjskim MSZ określiło warunki, na jakich Rosja jest gotowa do dyskusji o Ukrainie - podaje agencja RIA Novosti. Pierwszym z nich jest realizacja umowy podpisanej 21 lutego, obejmującej utworzenie rządu jedności i reformę konstytucyjną. Drugi wymów to udział w procesie negocjacyjnym wszystkich sił politycznych Ukrainy.

  • - Mołdawia jest zaniepokojona sytuacją na Ukrainie, a zwłaszcza na Krymie - powiedział w w Waszyngtonie szef rządu mołdawskiego rządu Iurie Leanca po spotkaniu z sekretarzem stanu USA Johnem Kerrym.

    - Ze względu na to, że mamy liczącą ponad tysiąc kilometrów granicę z Ukrainą, sytuacja w tym kraju ma dla nas ogromne znaczenie - podkreślił Leanca i wyraził nadzieję na pokojowe rozwiązanie konfliktu i zachowanie integralności terytorialnej Ukrainy.

  • fot. twitter.com/mikekomar

    Jedno z tych zdjęć, które pokazują zupełnie inne oblicze kryzysu na Ukrainie. Żołnierzy stacjonujących w bazie Lubymiwka niedaleko Sewastopola bliscy nie mogą odwiedzić, ale możliwe jest spotkanie przy ogrodzeniu.

  • fot. Twitter

    Euromajdan cytuje na Twitterze słowa Petra Poroszenki: Janukowycz utracił nie tylko prawo do bycia ukraińskim prezydentem, ale i do bycia Ukraińcem.

  • Ukraińska armia ma 150 tys. ludzi pod bronią i milion rezerwistów, ale obecnie jej potencjał bojowy jest bardzo ograniczony - wynika z analizy amerykańskiego ośrodka badawczego Stratfor.

    "Na papierze ukraińskie siły zbrojne mają kilkaset samolotów bojowych, pewną ilość wyrzutni pocisków ziemia-powietrze, tysiące bojowych pojazdów opancerzonych, dużą liczbę dział samobieżnych i artylerii rakietowej. Dodatkowo Ukraina pomyślnie przestawiła się na bardziej elastyczną strukturę opartą na brygadach i skorzystała na wspólnych szkoleniach i ćwiczeniach z NATO" - zaznacza Stratfor. "W praktyce jednak ukraińska armia ma kilka strukturalnie słabych punktów, poważnie podkopujących jej zdolność bojową" - dodaje.

    Wśród tych słabości wymienia m.in. zły stan techniczny sprzętu wojskowego, słabe wyszkolenie żołnierzy, problemy logistyczne, duże rozrzucenie jednostek na obszarze kraju, co może utrudnić mobilizację. Stratfor wspomina także o dużym ryzyku sabotażu ze strony "prorosyjskich elementów", co już dało o sobie znać na Krymie.

  • - Doszło do przewrotu z zastosowaniem siły. Nie możemy dopuścić, by ta fala przemocy ogarnęła kolejne regiony Ukrainy. gdyby tak się stało, musielibyśmy zadbać o realizację zapisów umowy z 21 lutego, choć niektórzy twierdzą, że Janukowycz sam nie przestrzega zapisów tej umowy, ponieważ uciekł - stwierdził Czurkin.

    - Tak naprawdę mówimy jednak o odbudowaniu procesu konstytucyjnego z uwzględnieniem wszystkich sił politycznych, by doprowadzić do pojednania narodowego na Ukrainie - mówił.

  • - Wszystko zależy od mieszkańców Ukrainy. To oni będą odbudowywać porządek, spokój i demokrację na Ukrainie - mówił ambasador Rosji przy ONZ Witalij Czurkin.

    - Byliśmy rzeczywiście zmartwieni tym, co widzieliśmy. widzieliśmy akty przemocy, do jakich dochodziło w Kijowie w czasie ostatnich trzech miesięcy. widzieliśmy też akty przemocy na wschodzie i na południu kraju. Te akty przemocy mogą się rozpowszechniać w innych częściach Ukrainy, także na Krymie. Władze Autonomicznej Republiki Krymu zwróciły się do przedstawicieli floty rosyjskiej - stwierdził.

    - Obawiamy się, że może dochodzić do nasilenia przemocy ze strony radykałów i ekstremistów. widzimy, jak dochodzi do przejęcia budynków administracji w poszczególnych regionach - dodał Czurkin.

  • - To Wiktor Janukowycz zwrócił się w liście do prezydenta Rosji Władimira Putina z prośbą o interwencję zbrojną na Ukrainie - oświadczył podczas nadzwyczajnego posiedzenia Rady Bezpieczeństwa ONZ ambasador Rosji przy ONZ Witalij Czurkin. Czurkin powiedział, że Janukowycz, już po odsunięciu go od władzy, poprosił Władimira Putina i rosyjskie siły zbrojne o "przywrócenie prawa i porządku" na Ukrainie.

    W liście do prezydenta Rosji Janukowycz poinformował, że jego kraj stanął na krawędzi wojny domowej i że dochodzi na Ukrainie do "aktów otwartej przemocy" inspirowanych przez Zachód. Witalij Czurkin podkreślił, że Rosja, tak jak wcześniej, tak i teraz popiera Janukowycza, mimo że został odsunięty od władzy przez parlament w Kijowie.

    Ambasador Rosji przy ONZ odniósł się także do wydarzeń na Krymie. "Wszystko co tam się stało, stało się w pełnej zgodzie z rosyjskim prawem" - powiedział Czurkin. Dodał, że "chodzi jedynie o ochronę mniejszości i walkę z terrorystycznymi siłami". "Tak pana słuchając, można dojść do przekonania, że rosyjska armia jest przedłużonym ramieniem Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych do spraw Praw Człowieka" - powiedziała, zwracając się do Czurkina, ambasador USA przy ONZ Samantha Power. "Ale prawda jest taka, że to pański kraj naruszył prawo i suwerenność niezależnego państwa - i to bez jakiegokolwiek powodu, gdyż nie ma żadnych informacji, by gdziekolwiek były łamane prawa mniejszości rosyjskiej" - dodała Power.

    Przyznała, że Rosja ma prawo nie zgadzać się z nowym demokratycznym rządem w Kijowie, ale - jak podkreśliła - nie ma prawa wysyłać wojska na Ukrainę. "Rozwiązanie kryzysu na Ukrainie jest proste: dialog wszystkich stron konfliktu, wycofanie rosyjskich wojsk i wysłanie międzynarodowych obserwatorów. A w żadnym wypadku kolejne groźby i jeszcze więcej żołnierzy" - podkreśliła Samantha Power.

  • poniedziałek, 03 marca 2014
  • "Economist" podsumowuje: reakcja militarna Zachodu na posunięcia Rosji wobec Ukrainy nie jest prawdopodobna, ale nie należy nie doceniać wagi retorsji gospodarczych. Kreml wykonał ruch, który dla inwestorów jest "odwróceniem efektu upadku muru berlińskiego". Choć postępowanie Rosji przywodzi na myśl lata 30. - znów silne militarnie państwo pod pozorem obrony praw mniejszości narodowych chce dokonać aneksji sąsiedniego kraju - nie należy oczekiwać, że Zachód zareaguje operacją wojskową - pisze brytyjski tygodnik.

    Rosja może jednak bardzo ucierpieć z powodu paniki na rynkach, wyprzedaży jej waluty, ucieczki inwestorów z rynków akcji i utraty zaufania. Jej relacje z innymi krajami mogą na jakiś czas pozostać tak wrogie, jak przed rokiem 1989 - powiedział w rozmowie z brytyjskim tygodnikiem główny ekonomista Saxo Bank Steen Jakobsen.

  • Twitter

    Ambasador Rosji przy ONZ pokazuje list, który Janukowycz napisał do Putina

  • PILNE

    Janukowycz poprosił w liście do Putina o pomoc wojskową. Cel? Przywrócenie "ładu i porządku". "Na Ukrainie ludzie są prześladowani ze względu na język i przekonania. Proszę Władimira Putina o wojskową pomoc. Chcę przywrócić na Ukrainie pokój i porządek, a także obronić samych Ukraińców."

  • G7 zajmuje stanowisko w sprawie Ukrainy. Wzywają Rosję do opamiętania się i jednocześnie proszą wszystkie strony konfliktu o wstrzemięźliwość. Jakiekolwiek uczestnictwo w przygotowaniu szczytu G8 w Soczi zostaje zawieszone ze skutkiem natychmiastowym.

  • Putin szuka poparcia na Białorusi i w Kazachstanie? Jak podaje strona prezydenta Putin rozmawiał na temat Ukrainy z Aleksandrem Łukaszenką i Narsułtanem Nazarbajewem .