Janusz Kurtyka (13.08.1960 - 10.04.2010)
09.04.2011
, aktualizacja: 09.04.2011 17:17
Prezes Instytutu Pamięci Narodowej. Jego studenci (wykładał historię) są mu wdzięczni, że potrafił ich zaciekawić światem i przystępnie tłumaczyć zawiłości historyczne.
ZOBACZ TAKŻE
- Prof. Ziejka: To kapituła zdecyduje, kto spocznie w Panteonie (22-04-10, 19:32)
- Zgrzyt nad trumną prezesa IPN (21-04-10, 19:40)
- Był człowiekiem nad wyraz pracowitym, perfekcjonistą. Liczył się każdy przecinek. Wszystko musiało być dopięte na ostatni guzik. Stawiał na rzetelność i uczciwość - wspominał prezesa IPN Marek Lasota, dyrektor krakowskiego oddziału Instytutu.
Razem z Kurtyką zakładali IPN w Krakowie i remontowali najokazalszą chyba siedzibę Instytutu - Pałac Przychockich w Wieliczce, gdzie mieszczą się teraz archiwa i biura.
Janusz Kurtyka skończył historię na Uniwersytecie Jagiellońskim, doktoryzował się w PAN. W PRL działał w opozycji - w Niezależnym Zrzeszeniu Studentów i na podziemnym Chrześcijańskim Uniwersytecie Robotniczym. Specjalizował się w historii Polski średniowiecznej i w dziejach polskiego podziemia niepodległościowego. Fascynowały go zwłaszcza losy "żołnierzy wyklętych"- Ruchu Wolność i Niezawisłość i Narodowych Sił Zbrojnych walczących po 1944 r. z władzą komunistyczną. Ta fascynacja i działalność w "Solidarności" (w PAN był przewodniczącym koła tego związku) sprawiły, że w 2000 r. znalazł się wśród osób tworzących IPN. W latach 2000-05 zorganizował w Krakowie najmocniejszy oddział Instytutu. Wielką wagę przykładał do publikacji naukowych i edukacyjnych pisanych przez pracowników IPN i wydawanych pod jego nazwą. Dzisiaj, po dziesięciu latach istnienia IPN, w tym pięciu prezesury Kurtyki, liczba książek wydanych przez Instytut liczy ponad 600 pozycji.
Na prezesa IPN Janusz Kurtyka został wybrany w 2005 r. Od tego czasu "Gazeta" wiodła z nim spór, bo był zwolennikiem nałożenia na Instytut szerokich zadań lustracyjnych i często angażował IPN w polityczne utarczki, w których lustracja była jednym z narzędzi walki. Potrafił jednak przyznać się do błędu. Gdy jego podwładni nadgorliwie chcieli zmienić nazwę ulicy Brunona Jasieńskiego w Klimontowie (woj. świętokrzyskie), powstrzymał ich i przeprosił, przypominając, że Jasieński był ofiarą reżimu stalinowskiego. Zdymisjonował też szefa Biura Edukacji Publicznej Jana Żaryna za jego brutalną wypowiedź na temat Lecha Wałęsy.
W ostatnim czasie Janusz Kurtyka wyraźnie starał się osłabić drapieżny wizerunek IPN, skupiając się na działaniach upamiętniających rocznice wybuchu II wojny światowej, powstania "Solidarności" i zbrodni katyńskiej. IPN przygotował na te tematy szereg projektów badawczych, filmów, uruchomił strony internetowe i programy edukacyjne.
Był autorem ponad 140 prac naukowych, w tym kilku książek.
W 2009 r. prezydent Lech Kaczyński odznaczył go Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski.
Janusz Kurtyka został pochowany w Alei Zasłużonych na Cmentarzu Rakowickimw Krakowie. Odznaczony pośmiertnie Krzyżem Wielkim Orderu Odrodzenia Polski.
Razem z Kurtyką zakładali IPN w Krakowie i remontowali najokazalszą chyba siedzibę Instytutu - Pałac Przychockich w Wieliczce, gdzie mieszczą się teraz archiwa i biura.
Janusz Kurtyka skończył historię na Uniwersytecie Jagiellońskim, doktoryzował się w PAN. W PRL działał w opozycji - w Niezależnym Zrzeszeniu Studentów i na podziemnym Chrześcijańskim Uniwersytecie Robotniczym. Specjalizował się w historii Polski średniowiecznej i w dziejach polskiego podziemia niepodległościowego. Fascynowały go zwłaszcza losy "żołnierzy wyklętych"- Ruchu Wolność i Niezawisłość i Narodowych Sił Zbrojnych walczących po 1944 r. z władzą komunistyczną. Ta fascynacja i działalność w "Solidarności" (w PAN był przewodniczącym koła tego związku) sprawiły, że w 2000 r. znalazł się wśród osób tworzących IPN. W latach 2000-05 zorganizował w Krakowie najmocniejszy oddział Instytutu. Wielką wagę przykładał do publikacji naukowych i edukacyjnych pisanych przez pracowników IPN i wydawanych pod jego nazwą. Dzisiaj, po dziesięciu latach istnienia IPN, w tym pięciu prezesury Kurtyki, liczba książek wydanych przez Instytut liczy ponad 600 pozycji.
Na prezesa IPN Janusz Kurtyka został wybrany w 2005 r. Od tego czasu "Gazeta" wiodła z nim spór, bo był zwolennikiem nałożenia na Instytut szerokich zadań lustracyjnych i często angażował IPN w polityczne utarczki, w których lustracja była jednym z narzędzi walki. Potrafił jednak przyznać się do błędu. Gdy jego podwładni nadgorliwie chcieli zmienić nazwę ulicy Brunona Jasieńskiego w Klimontowie (woj. świętokrzyskie), powstrzymał ich i przeprosił, przypominając, że Jasieński był ofiarą reżimu stalinowskiego. Zdymisjonował też szefa Biura Edukacji Publicznej Jana Żaryna za jego brutalną wypowiedź na temat Lecha Wałęsy.
W ostatnim czasie Janusz Kurtyka wyraźnie starał się osłabić drapieżny wizerunek IPN, skupiając się na działaniach upamiętniających rocznice wybuchu II wojny światowej, powstania "Solidarności" i zbrodni katyńskiej. IPN przygotował na te tematy szereg projektów badawczych, filmów, uruchomił strony internetowe i programy edukacyjne.
Był autorem ponad 140 prac naukowych, w tym kilku książek.
W 2009 r. prezydent Lech Kaczyński odznaczył go Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski.
Janusz Kurtyka został pochowany w Alei Zasłużonych na Cmentarzu Rakowickimw Krakowie. Odznaczony pośmiertnie Krzyżem Wielkim Orderu Odrodzenia Polski.
Najczęściej czytane
- 1.Pisała fizykę, a myślała, że to... WOS. Matura do powtórki?
- 2.Najwięcej samobójstw księży jest w najbardziej religijnym regionie Polski
- 3."Polityka" o Marcie Kaczyńskiej: Może być problemem dla prezesa PiS
- 4.Wałęsa: Tusk powinien spałować związkowców przed Sejmem
- 5.Wstrząsająca pomyłka: Teksas stracił niewinnego mężczyznę. Opowieść o dwóch Carlosach
- 6."Marsz w Brukseli to będzie samobój, PiS wyjdzie na eksportera obciachu"
- 7.Jądro ateizmu tuż za granicą Polski. Dawne wschodnie Niemcy bez Boga



