Katarzyna Piskorska (2.03.1937 - 10.04.2010)

osa, domi, PAP, pcg
08.04.2011 , aktualizacja: 08.04.2011 17:36
A A A Drukuj
Działaczka warszawskiej Rodziny Katyńskiej. Artystka rzeźbiarka, córka zamordowanego w Charkowie podporucznika kawalerii i harcmistrza RP Tomasza Henryka Piskorskiego.
Katarzyna Piskorska
Fot. EAST NEWS/
Katarzyna Piskorska
Jej matka również harcerka, po wojnie wciągnęła córkę do ZHP. Opiekowała się drużynami, głównie żeńskimi.

Autorka medalu przyznawanego 13 kwietnia w ustanowionym przez Sejm Dniu Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej. Dostają go osoby szczególnie zasłużone dla ruchu katyńskiego. Do tej pory przyznano go m.in. prezydentom RP Lechowi Wałęsie i Lechowi Kaczyńskiemu, marszałkowi Sejmu Bronisławowi Komorowskiemu i przewodniczącemu Parlamentu Europejskiego, byłemu premierowi Jerzemu Buzkowi.

- Bardzo życzliwa, miła, pogodna. Dusza artystyczna - tak Katarzynę Piskorską zapamięta płk Marek Tarczyński, sekretarz Rady Polskiej Fundacji Katyńskiej, która ufundowała medal jej autorstwa. - To Kasia przygotowywała dekoracje na nasze wszystkie doroczne sesje katyńskie na Zamku Królewskim i transparenty na czarne procesje, które organizowaliśmy po umorzeniu przez Rosję śledztwa katyńskiego w 2004 r.

- Była bardzo towarzyska, miała dużo znajomych. I bardzo kochała swojego psa wilczura - dodaje Włodzimierz Dusiewicz, były szef warszawskiej Rodziny Katyńskiej.

Od początku istnienia tej organizacji była w jej zarządzie. Tworzyła ołtarze katyńskie na Boże Ciało w parafii Karola Boromeusza na Powązkach - tam ma siedzibę Warszawska Rodzina Katyńska. Opiekowała się też oszkloną gablotą o tematyce katyńskiej na Starych Powązkach.

W powstaniu szyła pasy do karabinów

Oboje jej rodzice byli czynnymi instruktorami harcerskimi. Ojciec Tomasz Henryk był prawnikiem, podporucznikiem kawalerii i harcmistrzem - pełnił funkcję komendanta Warszawskiej Chorągwi Harcerzy, następnie był zastępcą Naczelnika Harcerzy i pełniącym obowiązki Naczelnika. Uczestniczył w kampanii wrześniowej, był jeńcem Starobielska. Matka - Maria Piskorska była nauczycielką i również harcmistrzynią, w czasie wojny brała udział w tajnym nauczaniu.

W czasie Powstania Warszawskiego, mimo bardzo młodego wieku, Katarzyna Piskorska pomagała przy opatrywaniu ran i szyciu pasów do karabinów. Po upadku powstania wraz z matką i siostrą trafiła do Konstancina, a następnie do Zabrza. Tam wstąpiła do drużyny harcerskiej prowadzonej przez jej starszą siostrę Annę. W 1948 r. powróciła do Warszawy, w związku ze zmianami zachodzącymi w harcerstwie wycofała się z czynnej służby. Powróciła do niej w 1957 r. Otrzymała wtedy m.in. krzyż harcerza, który zmarł od ran odniesionych pod Narwikiem i prosił umierając, żeby jego krzyż przekazać do Polski, by został w rękach harcerskich. W latach 1957-1961 była drużynową 256 Warszawskiej Drużyny Harcerek im. Władysławy Martynowicz-Bratki.

W 1975 r. przystąpiła do Zespołu Wędrowniczek po Zachodnim Stoku - instruktorek dawnej Organizacji Harcerek, tę służbę pełniła do ostatnich dni. W uroczystościach zawsze uczestniczyła w mundurze harcerskim. Inne instruktorki zapamiętały ją jako bardzo koleżeńską, ciepłą osobę, która z wielką miłością wspominała rodziców.

Była emerytowaną nauczycielką liceum plastycznego w Warszawie. Jej przedwojenny dom przy Powsińskiej 104 przykuwał wzrok przechodniów. Przed drzwiami można było spotkać np. dwa smukłe gliniane pudle w pozycji "na baczność". Była to część ekspozycji, którą Katarzyna Piskorska urządziła w swoim magicznym ogrodzie. Kiedy się po nim spacerowało, należało uważać, by nie rozdeptać glinianej myszki albo zwiniętego w kłębek zwierzątka nieznanego gatunku.

Michał Horbulewicz mieszkał u Katarzyny Piskorskiej na stancji podczas studiów: - Smażyła mi naleśniki z jabłkami. Przypominam sobie pierwsze dni. Mój pokój nie był jeszcze gotowy, więc usadowiła mnie w pracowni - pełnej obrazów i rzeźb. Dla świeżo upieczonego, nieco wystraszonego studenta to było miejsce z innej, lepszej, opowieści. Znajomym wciąż powtarzałem, że mieszkam z Artystką. Zapamiętam jej dystans do siebie, pogodne usposobienie, ale i budzącą respekt wewnętrzną siłę. Z nią, sama jedna, dbała o rodzinny dom - byłą powstańczą kwaterę, ogród sztuki, miejsce przepełnione historią, ostatnią pamiątką po ojcu.

16 kwietnia 2010 r. została pośmiertnie odznaczona Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski. 21 kwietnia została pochowana na Starych Powązkach.

Podziel się