Wojciech Seweryn (31.08.1939 - 10.04.2010)
08.04.2011
, aktualizacja: 08.04.2011 16:07
Przedstawiciel Stowarzyszenia Rodzin Katyńskich. Artysta plastyk urodzony w Tarnowie. Mieszkał w Stanach Zjednoczonych, gdzie stworzył pomnik Ofiar Katynia.
Urodził się dzień przed wybuchem II wojny światowej. Ojciec widział go tylko przez godzinę. Porucznik Mieczysław Seweryn z 16. pułku piechoty zaraz po narodzinach syna dostał rozkaz zameldowania się w koszarach. Kilka tygodni później - po wkroczeniu Armii Czerwonej do Polski - trafił do obozu w Kozielsku.
Wojciech Seweryn po wojnie ukończył Liceum Sztuk Plastycznych w Tarnowie, a następnie studiował w krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych. Wyemigrował do Stanów Zjednoczonych, by - jak mówił - zrealizować tam "testament swojego życia - pomnik poświęcony zbrodni katyńskiej".
W Chicago mocno zaangażował się w działalność miejscowej Polonii, organizował uroczyste parady z okazji polskich świąt narodowych. Przed dziewięcioma laty zaczął zbierać fundusze na stworzenie monumentu na cmentarzu św. Wojciecha w Niles pod Chicago. Wśród amerykańskich polonusów udało się zebrać na ten cel 290 tys. dol. Swoje dzieło nazwał pomnikiem Ofiar Katynia.
Kamień węgielny pod budowę pomnika położył 8 października 2000 r. kardynał Józef Glemp. Uroczyste odsłonięcie dzieła Wojciecha Seweryna odbyło się w niedzielę 17 maja 2009 r. W ceremonii uczestniczyło blisko dwa tysiące osób, wśród nich wielu mieszkających w USA krewnych ofiar zamordowanych w Katyniu. Uroczystość celebrował kardynał Józef Glemp, a także polonijni biskupi metropolii Chicago Tadeusz Jakubowski i Tomasz Paprocki.
- Chicagowski pomnik katyński posiada wielorakie znaczenie dla Polonii amerykańskiej. Dla Wojciecha Seweryna, pomysłodawcy i głównego wykonawcy, ma on bardzo osobiste odniesienie. Pośród tysięcy zamordowanych był jego ojciec, porucznik Mieczysław Seweryn z Tarnowa - mówił w homilii kardynał Józef Glemp. I dodał: - Katyń to nie było zwykłe morderstwo. Pokazuje nam ono, jak bardzo okrutny może się stać człowiek, gdy odstąpi od przykazań Stwórcy.
Pomnik znajduje się przy bramie prowadzącej na cmentarz. Wojciech Seweryn, komponując rzeźbę, zainspirował się Pietą - przedstawił Maryję trzymającą w ramionach martwego żołnierza. W tle widać orła z rozpostartymi skrzydłami. Monument zwieńcza krzyż z czarnego granitu. Jego autor podczas uroczystości otrzymał odznaczenie nadane przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego za zasługi dla Rzeczypospolitej Polskiej. Dzięki temu trafił na pokład prezydenckiego samolotu, którym wybrał się w ostatnią podróż do Smoleńska.
Wojciech Seweryn przyjechał do Polski tuż przed Wielkanocą 2010 roku. Odwiedził swój rodzinny Tarnów. Jego wizytę uznano w mieście za prolog obchodów 70-lecia zbrodni katyńskiej w regionie. Od miejscowych władz otrzymał wtedy statuetkę "Anioł Ciepła", którą przyznaje się osobom zasłużonym dla miasta. Powiedział wtedy, że chciałby, by podobny pomnik do tego w Chicago, stanął także w Tarnowie. Prezydent miasta oznajmił, że propozycja zostanie rozważona.
16 kwietnia 2010 Wojciech Seweryn został pośmiertnie odznaczony Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski. 22 kwietnia został pochowany na cmentarzu parafialnym w Żabnie k. Tarnowa.
Wojciech Seweryn po wojnie ukończył Liceum Sztuk Plastycznych w Tarnowie, a następnie studiował w krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych. Wyemigrował do Stanów Zjednoczonych, by - jak mówił - zrealizować tam "testament swojego życia - pomnik poświęcony zbrodni katyńskiej".
W Chicago mocno zaangażował się w działalność miejscowej Polonii, organizował uroczyste parady z okazji polskich świąt narodowych. Przed dziewięcioma laty zaczął zbierać fundusze na stworzenie monumentu na cmentarzu św. Wojciecha w Niles pod Chicago. Wśród amerykańskich polonusów udało się zebrać na ten cel 290 tys. dol. Swoje dzieło nazwał pomnikiem Ofiar Katynia.
Kamień węgielny pod budowę pomnika położył 8 października 2000 r. kardynał Józef Glemp. Uroczyste odsłonięcie dzieła Wojciecha Seweryna odbyło się w niedzielę 17 maja 2009 r. W ceremonii uczestniczyło blisko dwa tysiące osób, wśród nich wielu mieszkających w USA krewnych ofiar zamordowanych w Katyniu. Uroczystość celebrował kardynał Józef Glemp, a także polonijni biskupi metropolii Chicago Tadeusz Jakubowski i Tomasz Paprocki.
- Chicagowski pomnik katyński posiada wielorakie znaczenie dla Polonii amerykańskiej. Dla Wojciecha Seweryna, pomysłodawcy i głównego wykonawcy, ma on bardzo osobiste odniesienie. Pośród tysięcy zamordowanych był jego ojciec, porucznik Mieczysław Seweryn z Tarnowa - mówił w homilii kardynał Józef Glemp. I dodał: - Katyń to nie było zwykłe morderstwo. Pokazuje nam ono, jak bardzo okrutny może się stać człowiek, gdy odstąpi od przykazań Stwórcy.
Pomnik znajduje się przy bramie prowadzącej na cmentarz. Wojciech Seweryn, komponując rzeźbę, zainspirował się Pietą - przedstawił Maryję trzymającą w ramionach martwego żołnierza. W tle widać orła z rozpostartymi skrzydłami. Monument zwieńcza krzyż z czarnego granitu. Jego autor podczas uroczystości otrzymał odznaczenie nadane przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego za zasługi dla Rzeczypospolitej Polskiej. Dzięki temu trafił na pokład prezydenckiego samolotu, którym wybrał się w ostatnią podróż do Smoleńska.
Wojciech Seweryn przyjechał do Polski tuż przed Wielkanocą 2010 roku. Odwiedził swój rodzinny Tarnów. Jego wizytę uznano w mieście za prolog obchodów 70-lecia zbrodni katyńskiej w regionie. Od miejscowych władz otrzymał wtedy statuetkę "Anioł Ciepła", którą przyznaje się osobom zasłużonym dla miasta. Powiedział wtedy, że chciałby, by podobny pomnik do tego w Chicago, stanął także w Tarnowie. Prezydent miasta oznajmił, że propozycja zostanie rozważona.
16 kwietnia 2010 Wojciech Seweryn został pośmiertnie odznaczony Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski. 22 kwietnia został pochowany na cmentarzu parafialnym w Żabnie k. Tarnowa.
Najczęściej czytane
- 1.Pisała fizykę, a myślała, że to... WOS. Matura do powtórki?
- 2.Najwięcej samobójstw księży jest w najbardziej religijnym regionie Polski
- 3."Polityka" o Marcie Kaczyńskiej: Może być problemem dla prezesa PiS
- 4.Wałęsa: Tusk powinien spałować związkowców przed Sejmem
- 5.Wstrząsająca pomyłka: Teksas stracił niewinnego mężczyznę. Opowieść o dwóch Carlosach
- 6."Marsz w Brukseli to będzie samobój, PiS wyjdzie na eksportera obciachu"
- 7.Jądro ateizmu tuż za granicą Polski. Dawne wschodnie Niemcy bez Boga



