Teresa Walewska-Przyjałkowska (10.09.1937 - 10.04.2010)
08.04.2011
, aktualizacja: 08.04.2011 14:42
Przedstawicielka Rodzin Katyńskich. - Jej ojciec zginął w Katyniu. Ona była opoką dla fundacji Golgota Wschodu - mówił w czasie jej pogrzebu premier Donald Tusk
Choć znajomi twierdzą, że była typem samotnika, nigdy nie była sama. Szefowa fundacji Golgota Wschodu założonej przez księdza Zdzisława Peszkowskiego, zmarłego kapelana Rodzin Katyńskich, jednego z nielicznych ocalonych z Katynia. Jej celem było dokumentowanie i pielęgnowanie pamięci o losach Polaków na Wschodzie.
Mieszkała na warszawskim Mokotowie. Była wieloletnim pracownikiem Politechniki Warszawskiej, a od 1997 r. prezesem Stowarzyszenia Krzewienia Kultu św. Andrzeja Boboli. Starała się doprowadzić do beatyfikacji wszystkich księży zamordowanych w Katyniu.
- Z księdzem Peszkowskim była związana nie tylko przez Katyń, gdzie zabito jej ojca, ale także przez wiarę. Nie tylko w Boga, ale w to, że będzie dobrze. Nigdy nie dawała za wygraną - wspomina jeden z księży z sanktuarium św. Andrzeja Boboli przy ul. Rakowieckiej w Warszawie.
Z jej inicjatywy w 2002 r. dokonano tu intronizacji obrazu Matki Bożej Kozielskiej (tytuł dopisano po latach), który Michał Siemiradzki namalował na podstawie płaskorzeźby wykonanej w obozie NKWD w Kozielsku. Obraz umieszczono w jezuickim sanktuarium tuż obok relikwii św. Andrzeja Boboli. W 2003 r. poświęcił go Jan Paweł II. "Moment błogosławieństwa przez Papieża Polaka tego cudownego obrazu był dla nas wszystkich wielkim przeżyciem. Tym większym, że w obecności jeńca z Kozielska - świadka dziejów tego obrazu i jego wieloletniego opiekuna, ks. prał. Zdzisława J. Peszkowskiego" - relacjonowała Walewska-Przyjałkowska na łamach pisma poświęconego sanktuarium św. Andrzeja Boboli.
16 kwietnia 2010 roku została pośmiertnie odznaczona Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski. 22 kwietnia pochowano ją w grobowcu rodzinnym na Cmentarzu Powązkowskim w Warszawie.
Mieszkała na warszawskim Mokotowie. Była wieloletnim pracownikiem Politechniki Warszawskiej, a od 1997 r. prezesem Stowarzyszenia Krzewienia Kultu św. Andrzeja Boboli. Starała się doprowadzić do beatyfikacji wszystkich księży zamordowanych w Katyniu.
- Z księdzem Peszkowskim była związana nie tylko przez Katyń, gdzie zabito jej ojca, ale także przez wiarę. Nie tylko w Boga, ale w to, że będzie dobrze. Nigdy nie dawała za wygraną - wspomina jeden z księży z sanktuarium św. Andrzeja Boboli przy ul. Rakowieckiej w Warszawie.
Z jej inicjatywy w 2002 r. dokonano tu intronizacji obrazu Matki Bożej Kozielskiej (tytuł dopisano po latach), który Michał Siemiradzki namalował na podstawie płaskorzeźby wykonanej w obozie NKWD w Kozielsku. Obraz umieszczono w jezuickim sanktuarium tuż obok relikwii św. Andrzeja Boboli. W 2003 r. poświęcił go Jan Paweł II. "Moment błogosławieństwa przez Papieża Polaka tego cudownego obrazu był dla nas wszystkich wielkim przeżyciem. Tym większym, że w obecności jeńca z Kozielska - świadka dziejów tego obrazu i jego wieloletniego opiekuna, ks. prał. Zdzisława J. Peszkowskiego" - relacjonowała Walewska-Przyjałkowska na łamach pisma poświęconego sanktuarium św. Andrzeja Boboli.
16 kwietnia 2010 roku została pośmiertnie odznaczona Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski. 22 kwietnia pochowano ją w grobowcu rodzinnym na Cmentarzu Powązkowskim w Warszawie.
Najczęściej czytane
- 1.Pisała fizykę, a myślała, że to... WOS. Matura do powtórki?
- 2.Najwięcej samobójstw księży jest w najbardziej religijnym regionie Polski
- 3."Polityka" o Marcie Kaczyńskiej: Może być problemem dla prezesa PiS
- 4.Wałęsa: Tusk powinien spałować związkowców przed Sejmem
- 5.Wstrząsająca pomyłka: Teksas stracił niewinnego mężczyznę. Opowieść o dwóch Carlosach
- 6."Marsz w Brukseli to będzie samobój, PiS wyjdzie na eksportera obciachu"
- 7.Jądro ateizmu tuż za granicą Polski. Dawne wschodnie Niemcy bez Boga



