Izabela Tomaszewska (13.09.1955 - 10.04.2010)
11.04.2010
, aktualizacja: 09.04.2011 19:27
Dyrektor zespołu protokolarnego Prezydenta RP. Mówiono o niej pierwsza dama Pierwszej Damy. Towarzyszyła Lechowi i Marii Kaczyńskim we wszystkich podróżach.
Z zamiłowania i zawodu archeolog, przez ostatnie pięć lat pracowała w Kancelarii Prezydenta RP. Urodziła się w Kwidzynie, gdzie skończyła szkołę podstawową i liceum ogólnokształcące. Od dziecka jej pasją była archeologia. Należała do ZHP, brała udział w popularnej operacji "1001 Frombork" - harcerskiej akcji odbudowy Fromborka prowadzonej na przełomie lat 60. i 70. Przyjeżdżała do tego miasta kilkakrotnie, brała udział m.in. w pracach archeologicznych w katedrze we Fromborku. To zdecydowało o jej wyborze kierunku studiów.
Ukończyła Wydział Archeologii Uniwersytetu Warszawskiego, na studiach poznała męża Jacka. Przez wiele lat pracowała w Instytucie Historii Kultury Materialnej PAN w Warszawie, prowadziła badania archeologiczne na Mazowszu. W 1998 r. zaczęła pracę w biurze rzecznika prasowego prezydenta Warszawy, którymi w czasie jej pracy w urzędzie byli po kolei: Marcin Święcicki, Paweł Piskorski, Wojciech Kozak i Lech Kaczyński. Jolanta Kalka, rzeczniczka prezydenta Święcickiego, pamięta, jak przyjęła ją do pracy w zespole prasowym. - Podczas rozmowy kwalifikacyjnej zrobiła na mnie doskonałe wrażenie. Konkretna, elegancka, dobrze znała język angielski - wspomina Kalka. - Okazała się świetnym pracownikiem. Doskonale organizowała pracę biura.
Po wygranych przez PiS wyborach samorządowych (2002 r.) poznała Marię Kaczyńską. Zyskała sobie jej uznanie i zaufanie. Dlatego po triumfie wyborczym Lecha Kaczyńskiego w 2005 r. Kancelaria Prezydenta RP zaproponowała jej stanowisko urzędniczki odpowiedzialnej za kontakty Marii Kaczyńskiej. To ona kształtowała również wizerunek pierwszej damy. - Pani Iza doskonale wywiązywała się z tej roli: zawsze miła, pracowita, zdecydowana, ale zrazem spokojna i dyskretna - wspominają politycy PiS.
Izabela Tomaszewska zostawiła 29-letniego syna Filipa i 15-miesięcznego wnuczka Emila. Spędzała z nim każdą chwilę wolną od obowiązków w Pałacu Prezydenckim.
Ukończyła Wydział Archeologii Uniwersytetu Warszawskiego, na studiach poznała męża Jacka. Przez wiele lat pracowała w Instytucie Historii Kultury Materialnej PAN w Warszawie, prowadziła badania archeologiczne na Mazowszu. W 1998 r. zaczęła pracę w biurze rzecznika prasowego prezydenta Warszawy, którymi w czasie jej pracy w urzędzie byli po kolei: Marcin Święcicki, Paweł Piskorski, Wojciech Kozak i Lech Kaczyński. Jolanta Kalka, rzeczniczka prezydenta Święcickiego, pamięta, jak przyjęła ją do pracy w zespole prasowym. - Podczas rozmowy kwalifikacyjnej zrobiła na mnie doskonałe wrażenie. Konkretna, elegancka, dobrze znała język angielski - wspomina Kalka. - Okazała się świetnym pracownikiem. Doskonale organizowała pracę biura.
Po wygranych przez PiS wyborach samorządowych (2002 r.) poznała Marię Kaczyńską. Zyskała sobie jej uznanie i zaufanie. Dlatego po triumfie wyborczym Lecha Kaczyńskiego w 2005 r. Kancelaria Prezydenta RP zaproponowała jej stanowisko urzędniczki odpowiedzialnej za kontakty Marii Kaczyńskiej. To ona kształtowała również wizerunek pierwszej damy. - Pani Iza doskonale wywiązywała się z tej roli: zawsze miła, pracowita, zdecydowana, ale zrazem spokojna i dyskretna - wspominają politycy PiS.
Izabela Tomaszewska zostawiła 29-letniego syna Filipa i 15-miesięcznego wnuczka Emila. Spędzała z nim każdą chwilę wolną od obowiązków w Pałacu Prezydenckim.
Najczęściej czytane
- 1.Pisała fizykę, a myślała, że to... WOS. Matura do powtórki?
- 2.Najwięcej samobójstw księży jest w najbardziej religijnym regionie Polski
- 3."Polityka" o Marcie Kaczyńskiej: Może być problemem dla prezesa PiS
- 4.Wałęsa: Tusk powinien spałować związkowców przed Sejmem
- 5.Wstrząsająca pomyłka: Teksas stracił niewinnego mężczyznę. Opowieść o dwóch Carlosach
- 6."Marsz w Brukseli to będzie samobój, PiS wyjdzie na eksportera obciachu"
- 7.Jądro ateizmu tuż za granicą Polski. Dawne wschodnie Niemcy bez Boga




