''Rano zadzwonił Radek Sikorski. Powiedział: Szykuj się''

opr. met
09.04.2011 , aktualizacja: 09.04.2011 13:15
A A A Drukuj
Anna i Bronisław Komorowscy Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta Anna i Bronisław Komorowscy
Właśnie jedli śniadanie w swoim domku w Budzie Ruskiej, gdy zadzwonił Radosław Sikorski z wiadomością o wypadku prezydenckiego samolotu. Kilka minut później zadzwonił drugi raz: "szykuj się", bo zaszła okoliczność przewidziana w konstytucji. Anna i Bronisław Komorowscy w rozmowie z Teresą Torańską opowiadają o pierwszych dniach po katastrofie prezydenckiego Tu 154. Wywiad ukazał się w weekendowej "Gazecie Wyborczej"
Pierwsza wiadomość, o wypadku samolotu przekazana przez Radosława Sikorskiego, pochodziła od ambasadora w Moskwie Jerzego Bahra. Nie było w niej żadnych informacji o ofiarach. Komorowscy włączyli radio. Ale nie podawało jeszcze żadnych informacji o katastrofie. Kto ze znajomych czy przyjaciół był na pokładzie? Tego Komorowscy nie wiedzieli. Lista osób zmieniała do ostatniej chwili przed odlotem. Ówczesny marszałek Sejmu wiedział tylko, że polecieli wicemarszałkowie i przedstawiciele klubów parlamentarnych.

Drugi telefon od szefa MSZ nie pozostawiał wątpliwości, że prezydent Kaczyński nie żyje. Komorowski wziął konstytucję. - Po raz kolejny przeczytałem, że "Marszałek Sejmu tymczasowo, do czasu wyboru nowego Prezydenta Rzeczypospolitej, wykonuje obowiązki Prezydenta Rzeczypospolitej" w razie jego śmierci - opowiada obecny prezydent. - Ten zapis w konstytucji wydawał mi się - trzy lata wcześniej, kiedy obejmowałem funkcję marszałka - kompletną abstrakcją, czystą teorią. Żachnąłem się nawet wtedy na autorów konstytucji, że widocznie zwariowali i wypisują takie bzdury chyba tylko po to, by uzasadnić tezę, iż marszałek jest drugą osobą w państwie - mówi Bronisław Komorowski.

Powrót do Warszawy

Komorowscy wsiedli w samochód i zaczęli wracać do Warszawy. Prowadziła Anna. Marszałek cały czas rozmawiał przez telefon. - Jeszcze między jednym a drugim telefonem zastanawiałem się, czy dam radę łączyć dwie funkcje - marszałka i głowy państwa - z jednoczesnym kandydowaniem w wyborach prezydenckich. Wahałem się - opowiada prezydent.

Dwie decyzje personalne uznał za najważniejsze. Powołanie nowego szefa Kancelarii Prezydenta i szefa BBN. Do Jacka Michałowskiego Komorowski zadzwonił jeszcze przed wyjazdem. Zgodził się pełnić funkcję szefa kancelarii do wyborów. Decyzje podjął natychmiast. Po drodze uzyskał zgodę generała Stanisława Kozieja na powołanie na szefa BBN.

Rosjanie mieli decydować jak długo Polska będzie bez głowy państwa?

Pełniący obowiązki prezydenta zaprosił do siebie ministrów Kancelarii Prezydenta. - Przyszło czterech: pani Borys-Socha, Andrzej Duda, Maciej Łopiński i pani Małgorzata Bochenek. Usiedliśmy w moim gabinecie przy okrągłym stole. Trudna rozmowa, dla nich i dla mnie. Poinformowałem, że z mocy konstytucji przejąłem odpowiedzialność także za Kancelarię. Przedstawiłem im Michałowskiego. Powiedziałem o nominacji Kozieja - opowiada Komorowski. Ministrowie chcieli lansować na stanowisko szefa kancelarii Jacka Sasina. Komorowski, jak mówi, nie mógł się na to zgodzić.

Po spotkaniu minister Andrzej Duda mówił w mediach, że marszałek powinien poczekać z przejęciem obowiązków prezydenta do uzyskania oficjalnego aktu zgonu. - Czyli przez co najmniej kilka dni Polska miała zostać bez głowy państwa - skomentowała Anna Komorowska. - To było dla mnie nieprawdopodobne. Bo co by to oznaczało? Że państwo rosyjskie zadecyduje, kiedy nastąpi w Polsce rozwiązanie kryzysowej sytuacji? - mówił prezydent.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (177)

  • mondokarno

    0

    #

    #
    beckett 15 godzin temu
    Oceniono 5 razy 3 + - zgłoś do moderacji

    Podła gra katastrofą, jak podła gra Katyniem.
    Tyle tylko Wam powiem, jako wnuk człowieka, który był świadkiem jak NKWD rozjeżdżało ciągnikiem gąsienicowym Polaków na dziedzińcu więzienia/sądu w Czortkowie. Bał się, gdy nastała "wolna Polska" (nie piszę tego przypadkowo w ten sposób i bynajmniej nie mam na myśli PRL tylko już czas po 1989) bał sie dalej. Nie mógł znieść, że żyje między tymi, którzy nie tylko kłamali o Katyniu ale wręcz krew braci mieli na rękach, powojennych młodych "kombatantach"...

    Hitlerowcy i Sowieci zabili skutecznie Polskie elity. Co to są elity? Dla jednych to wciąż klasa posiadająca władzę. Dla mnie to oznacza m.in. wzorce dla społeczeństwa, a przede wszystkim ludzi biorących odpowiedzialność za swoją służbę krajowi. Dziś ... dziś nie mamy elit, nie tylko elit ale i kierującej się etyką klasy średniej.

    Katastrofa? A może ktoś powie "Ponoszę odpowiedzialność za to, co się stało. Zrobiłem wszystko, a jednak dopuściłem do tego, do katastrofy Casy, do katastrofy Tupolewa. Budowałem standardy, chciałem byśmy byli jak najlepsi, a jednak stało się i to ja jestem odpowiedzialny. To tacy ludzie, których tak dziś potrzebujemy, w polityce, w gospodarce, w przemyśle, zginęli w Katyniu.
    =======================================================================
    BRAWO!!!
    Pięknie i prawdziwie.W tym kraju nie ma elit.Nie ma nikogo kto po ludzku potrafi wziąć odpowiedzialność za popełnione błędy.

  • ja-elemelek

    Oceniono 1 raz 1

    @don_eugenio

    olias napisal: podszywał się pod hrabiego i pzrestał dopiero gdy Związek szlachty Polskiej wysłał do niego pismo że wstępuje na drogę sądową jeśli jeszcze raz nazwie się hrabią"

    don eugenio odpowiedział oliasowi
    dona kogo mieliśmy wybrać jak za przeciwnika miał Żyda spod Odessy.
    ____________
    A ja wolę na prezydenta żyda spod odessy niz prostaka (jak sie zachowal wobec Merkel i Sarkozy'ego) i nieuka (BULU mój BULU) co przypisuje sobie tytuł hrabiego i sygnet fałszywy nosi

  • ja-elemelek

    Oceniono 2 razy 2

    @ciotka_ltd
    Gdy sie Komorowski z Komorowska zenil to nie wygladala ona tak jak dzisiaj. Nawet nie jak skadinad madra i czarujaca, ale pozbawiona jakiejkolwiek urody nawet w latach mlodosci, Maria Kaczynska - bylo na czym oko zawiesic:)

    ============
    No i czym Ty sie ciotka zajmujesz? Nie dajesz Kobiecie spokoju w rok po smierci. Jesteś prawdziwa CIOTKA co ma za złe. Wklej swoje zdjęcia, podyskutujemy nad Twoja uroda!

  • prof-antoni

    Oceniono 6 razy 2

    ***Prezydentowa to czarownica, która powinna się poddać eutanazji. Prezydent to oszust ulegający lobby żydowskiemu. Sprawa Jedwabnego służyła tylko temu, by środowiska żydowskie mogły wyłudzić od Polski 65 mld dolarów. A "Gazeta Wyborcza" prezentuje cyniczną i przewrotną mentalność talmudyczną – takie prawdy głosi podczas wykładów dla swoich studentów o. Tadeusz Rydzyk. T

  • beckett

    Oceniono 6 razy 2

    Podła gra katastrofą, jak podła gra Katyniem.
    Tyle tylko Wam powiem, jako wnuk człowieka, który był świadkiem jak NKWD rozjeżdżało ciągnikiem gąsienicowym Polaków na dziedzińcu więzienia/sądu w Czortkowie. Bał się, gdy nastała "wolna Polska" (nie piszę tego przypadkowo w ten sposób i bynajmniej nie mam na myśli PRL tylko już czas po 1989) bał sie dalej. Nie mógł znieść, że żyje między tymi, którzy nie tylko kłamali o Katyniu ale wręcz krew braci mieli na rękach, powojennych młodych "kombatantach"...

    Hitlerowcy i Sowieci zabili skutecznie Polskie elity. Co to są elity? Dla jednych to wciąż klasa posiadająca władzę. Dla mnie to oznacza m.in. wzorce dla społeczeństwa, a przede wszystkim ludzi biorących odpowiedzialność za swoją służbę krajowi. Dziś ... dziś nie mamy elit, nie tylko elit ale i kierującej się etyką klasy średniej.

    Katastrofa? A może ktoś powie "Ponoszę odpowiedzialność za to, co się stało. Zrobiłem wszystko, a jednak dopuściłem do tego, do katastrofy Casy, do katastrofy Tupolewa. Budowałem standardy, chciałem byśmy byli jak najlepsi, a jednak stało się i to ja jestem odpowiedzialny. To tacy ludzie, których tak dziś potrzebujemy, w polityce, w gospodarce, w przemyśle, zginęli w Katyniu.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX