"Łatwo straszyć, trudniej o pojednanie". Komorowski dla "Gazety Wyborczej"

ga PAP
08.04.2011 , aktualizacja: 08.04.2011 09:41
A A A Drukuj
- Ostatnie dwadzieścia lat pokazało, że rację mieli nie ci, którzy straszyli, ale ci, którzy poprawiali relacje z Niemcami, Litwą czy Rosją - wskazuje prezydent Bronisław Komorowski w rozmowie z "Gazetą Wyborczą". Mówi też o upamiętnieniu ofiar katastrofy Tu-154M.
Wywiad z prezydentem Komorowskim - czytaj w Wyborcza.pl

- Historia stosunków polsko-rosyjskich jest pełna bólu, krwi i wrogości. Łatwo jest tym politycznie grać i manipulować. Chciałbym jednak przypomnieć tym, którzy nią grają, że ostatnie dwadzieścia lat były zwycięstwem tych, którzy budowali dobre relacje z Niemcami, Ukrainą, Litwą. Zawsze łatwo straszyć, trudniej budować pojednanie i współpracę narodów - mówi Komorowski.

Mówiąc o spotkaniu z prezydentem Rosji Dmitrijem Miedwiediewem w Katyniu 11 kwietnia, prezydent podkreśla warstwę symboliczną wydarzenia: "Po raz pierwszy głowa państwa rosyjskiego spotka się z prezydentem Polski na grobach polskich oficerów pomordowanych przez NKWD". - Będziemy dążyć do pełnego ujawnienia prawdy o Katyniu, przecięcia węzła kłamstwa i pełnej rehabilitacji ofiar. Byłoby dobrze, gdybyśmy wyznaczyli wspólne zadania także winnych obszarach, np. współpracy gospodarczej czy wymiany młodzieży. Z satysfakcją przekażę więc prezydentowi Miedwiediewowi informację o podpisaniu przeze mnie ustawy o Centrum Polsko-Rosyjskiego Dialogu i Porozumienia - zaznacza Komorowski.

Pytany, co z wrakiem tupolewa, prezydent odpowiada: - Na razie uzgodniliśmy z prezydentem Miedwiediewem, że wspólnym wysiłkiem godnie upamiętnimy ofiary katastrofy smoleńskiej na miejscu tragedii - na lotnisku w Smoleńsku. Podczas tego spotkania zostaną ujawnione szczegóły przedsięwzięcia. Potwierdzam, że planowany jest międzynarodowy konkurs na projekt upamiętnienia tragedii.

Komorowski mówi, że państwo polskie będzie musiało też rozstrzygnąć problem losu szczątków Tupolewa. Jego zdaniem, gdy prokuratura uzna, że wrak, po przetransportowaniu do Polski, nie jest już dowodem w sprawie, należy rozważyć wariant jego "finałowego zabezpieczenia" jako "elementu pamięci narodowej".

Pytany o pomysły budowy pomnika na Krakowskim Przedmieściu, prezydent mówi, że "takie projekty idą zdecydowanie pod prąd oczekiwań większości Polaków". - Świadczą o tym niedawne badania opinii publicznej - dodaje.

Na pytanie o warunek prezesa PiS, dotyczący budowy pomnika Lecha i Marii Kaczyńskich w Warszawie, Bronisław Komorowski odpowiada: - To nie jest pomysł nowy i nie rozumiem, czego to miałoby być warunkiem. Polska jest krajem ludzi wolnych i każdy w tej sprawie może mieć własne zdanie. Ja zamierzam zrobić to, co obiecałem, i koncentruję się na wspólnie podjętym z prezydentem Miedwiediewem zamyśle trwałego upamiętnienia w Smoleńsku.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (16)

  • rita57

    Oceniono 1 raz 1

    Ten wywiad jest interesującyaż do bulu , że i nawet POpaprańcom nie się go komentować! Chyba , POzostają przy nadzieji , że od tego pana już nic mądrego nie usłyszą?:)

  • han-ula

    Oceniono 1 raz 1

    Kaczyńskiemu, obce jest nawet słowo pojednanie, natomiast wojna to jest to co lubi!!!

  • rok1612

    Oceniono 2 razy 0

    Prezydęt Komoruski jusz się pojednał z WSI i Rosjanami. Teras kolej na narud.

  • divcyk

    Oceniono 2 razy 0

    Panie Komorowski największy grzeszek w tym bałaganie ponosi pan

  • hunter1111

    Oceniono 2 razy -2

    mordaprostaczka 22 minuty temu Oceniono 1 raz -1 + - zgłoś do moderacji
    Jestem przeciwny PiSowi, Kaczorowi i ich sposobowi myślenia.
    Ale komu tak naprawdę przeszkadzałny pomnik? Rozumiem alergię po sprawie wawelskiej, ale już odpuścmy sobie. Jeżeli coś przez ostatnie 20 lat w Polsce zasłużyło na jakikolwiek pomnik, to właśnie umapiętnienie tej tragedii. I PO robi wredną robotę: nadród sobie nie zyczy.
    No cóż, niektórzy ludzie sobie nie życzą bo nie podeszła im agresja z jaką Pisowcy wyskoczyli ze swoimi pomysłami. Ale już można by se to odpuścic i zgodzic sie na ten pomnik. Ta niezgioda to po prostu takie ciche dopie...nie przy zachowaniu poziorów kultury. Naród sobie wielu rzeczy nie życzy, np. nie życzył sobie umarzania afery hazadrowej.

    PiS dzieli Polaków swoją wrogością, ale PO swoją uprzejmą odmową robi dokladnie to samo, przez co zachęca przeciwkników do jeszcze większej zapiekłości.
    Tyle idiotycznych pomnikow stoi, a akurat ten mialby sens. Nie chodzi mi czy ci którzy zgineli w katastrofie mieloi zasługi takie czy inne, tylko o rozmiar i tragedię katastrofy.

    Co do oczekiwań większości Polaków czy tam będzie pomnik czy nie, to jestem pewien że mają to w d. O takiej czy innej wypowiedzi decydują wyłacznie sympatie i antypatie polityczne, mało kto bierze pod uwagę architekturę miasta, zwłaszcza że w Polsce się mało kto na tym zna. Argument że taki pomnik tam nie pasuje też jest z dupy, bo w warszawie mało co do czego pasuje.
    =================
    referndum i zamkniemy temat:)

  • hunter1111

    Oceniono 4 razy 2

    prezydent komorowski w odroznieniu od poprednika nie jest prezydentem jednej opcji partyjnej, jest prezydentem wszystkich polakow, nie wymachuje szabelka, poprzednik nawymachiwal sie nie malo a na jego pogrzeb przylecial krol maroka a w rocznice przyjedzie nawet zona premiera gruzji, zalosne

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Jesteśmy na Facebooku! Lubisz nas?