Sikorski: Kaczyński urwał się z orbity okołoziemskiej

dżek
10.09.2010 , aktualizacja: 10.09.2010 10:14
A A A Drukuj
Radosław Sikorski, minister spraw zagranicznych Fot. Wojciech Olkuśnik / Agencja Gazeta Radosław Sikorski, minister spraw zagranicznych
- Kaczyński urwał się z orbity okołoziemskiej i jest wciągany w emocjonalną czarną dziurę i porusza się w przestrzeni kosmicznej - tak Radosław Sikorski tłumaczył w Radiu Zet wypowiedzi prezesa PiS o serwilizmie Polski w stosunku do Rosji czy przyczynach katastrofy Tu-154. Szef MSZ zdradził, że ambasadorowie Polski otrzymali od Jarosława Kaczyńskiego list informujący, że Anna Fotyga reprezentuje PiS w sprawach zagranicznych.
Jarosław Kaczyński uważa, że Polska to "kondominium rosyjsko-niemieckie". - Trudno mi zgodzić się z tą pogardą. Kaczyński urwał się z orbity okołoziemskiej i jest wciągany w emocjonalną czarną dziurę i porusza się w przestrzeni kosmicznej - mówił Radosław Sikorski w Radiu Zet.

Minister spraw zagranicznych powiedział dziś, że Jarosławowi Kaczyńskiemu współczuje. - On i rodziny innych ofiar mają prawo do żalu i reakcji emocjonalnej. Pytanie, czy Polskę stać na to, by politycy w takim stanie psychicznym przewodzili polskiej opozycji - pytał. Dodał jednak, że nie chce ingerować w wewnętrzne sprawy Prawa i Sprawiedliwości.

Prezes PiS w wywiadzie dla prawicowego portalu Blogpress mówił o katastrofie prezydenckiego TU-154. Jego zdaniem to dziwne, że były bombowiec, uległ aż takim zniszczeniom po upadku z wysokości 80 metrów. - Ja w odróżnieniu do Jarosława Kaczyńskiego nie jestem ekspertem lotniczym - stwierdził Sikorski, który sam jest pilotem. (Ale "tylko szybowca"). Suchej nitki na wypowiedziach Kaczyńskiego nie zostawili też ludzie związani z lotnictwem.

Ambasadorowie dostali list od prezes PiS w sprawie Fotygi

Szef MSZ Radosław Sikorski powiedział także, że prezes PiS Jarosław Kaczyński, w piśmie skierowanym prawdopodobnie do wszystkich ambasadorów, poinformował, iż w sprawach zagranicznych PiS będzie reprezentowała Anna Fotyga.

- Wczoraj jeden z ambasadorów europejskich poinformował mnie, że podobno wszyscy ambasadorowie otrzymali pismo od prezesa Kaczyńskiego, że w sprawach zagranicznych jego partię będzie reprezentowała Anna Fotyga. Serdecznie gratuluję mojej poprzedniczce - powiedział Sikorski w Radiu Zet. Fotyga była ministrem spraw zagranicznych w rządzie Jarosława Kaczyńskiego.

Podkreślił też, że Fotyga w ostatnich dniach zgodziła się z prezesem Kaczyńskim, że Polska jest "kondominium niemiecko-rosyjskim", tymczasem - jak mówił - wcześniej "chciała to kondominium reprezentować, jako ambasador Polski przy ONZ". - Później przyjęła pracę w instytucji międzynarodowej, o którą to kondominium dla niej zabiegało - przypomniał Sikorski. Fotyga pracowała w Międzynarodowej Organizacji Pracy, w sierpniu podała się do dymisji, by zaprotestować przeciw wypowiedziom prezydenta Bronisława Komorowskiego o Gruzji.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (137)

  • grom52

    0

    Za to ty pajacu nie dasz sie urwac z orbity sowieckiej.

  • czerwoneoczykoguta

    0

    wstydzą się, jako człowiek, za jarkacza...

  • piotr110660

    0

    Wstydzę się jako Polak, że mam takiego ministra.

  • 2560a

    Oceniono 1 raz 1

    Sikorski: Kaczyński urwał się z orbity okołoziemskiej
    --Rosjanie za kilka milionow dolarow moga kaczora dostarczyc na orbite!! Spoleczenstwo chetnie sie zlozy na bilet w jedna strone!

  • anguloki76

    Oceniono 1 raz 1

    @antybiurokrata

    No ale innych elit nie mamy :) Takie są fakty. Tak się potoczyła historia. Możemy psioczyć, rozdzierać szaty, ale nie ma opcji żebyśmy nagle zastąpili je jakimiś innymi, lepszymi. Szczęście, w nieszczęściu, że to są elity, które w jakimś stopniu wywodzą się z elit międzywojennych, AKowskich czy antykomunistycznych, a nie od apartczyków partyjnych, kolaborantów, czy jakichś zbrodniarzy wojennych. To nie do końca są Pyzdry i Warchoły, jak nie przymierzając Lepper. Trochę szacunku - spora część naszej klasy politycznej to sensowni i ciężko pracujący ludzie.

    Jedyne co możemy zrobić to wychować sobie nowe elity i tu wracamy do tego, co pisałem wcześniej - każdy na swoim małym domowym froncie. Dzieciaki dziś nie noszą już komunistycznego garba, jak ich rodzice, zatem jest szansa że będą miły zdrowe kręgosłupy.

    A co do zmiany prawa, to absolutnie się zgadzam. Wypalić do cna i zbudować od nowa. Pod obywateli. Pod wolność, własność, samodzielność i domniemanie niewinności. A potem po kolei równać z ziemią wszystkie ZUSy, Sądy, Urzędy Morskie, Nadzory Budowlane i budować od początku na nowym prawie. Teoretycznie powinni to zrobić właśnie liberałowie. Mają rok. Poczekajmy. Ciśnijmy. Dajmy im szansę. Na razie jako wyborca PO jestem mało przekonany do tego co się dzieje...

  • antybiurokrata

    Oceniono 1 raz 1

    @anguloki76 napisał "Innych elit w sensie politycznym nie mamy."

    Problem właśnie polega na tym ze cały proces formowania Polskich "elit" jest chory. Dzisiejsze "elity" to jakby Janosikowa banda wesołych zbójów po wygonieniu Hrabiego osadziła się na zamku, piła i harcowała udając wielmożnych władców świata, kłóciła się nieustannie o to czy Pyzdra czy Kwiczał bardziej zasłużony "bohater", wyprzedawała wszystkie meble, itd. To nie różni się oczywiście tak bardzo od elit Legionow Piłsudskiego, komunistycznych elit które poznały się podczas wojny w Hiszpanii, czy "elit" które poznały się w AL bądź oddziałach LWP podczas Drugiej Wojny Światowej, itd.

    Wcześniej czy później wino w piwnicy i meble do sprzedawania się skończą i zacznie płacz. Akceptowanie tego stanu rzeczy to chowanie głów w piasek. Elementy zdrowego państwa które Polska gwałtownie potrzebuje sa następujące:
    1. Silne prawo ściśle ograniczające "moce" państwa i urzędników i realne uprawnienia obywateli do samoobrony przed nadużyciami (historyczne przykłady Magna Carta, Konstytucja USA)
    2. Silne prawo kontraktowe i efektywne sądy które je egzekwują. W Polsce można wciąż powiedzieć każdy kontrakt to kompletny pic na wodę, mało znacząca podkładka dla silniejszej strony która może być prze-interpretowywana i nadużywana przez silniejsza stronę do woli.
    3. Silne prawo własności. Można powiedzieć ze prawo własności do dziś na prawdę nie istnieje i własność własności nie równa. Podczas gdy państwo niby zwraca mienie zagrabione przez poprzednie reżimy, daje sobie prawo zabierać mienie bez kompensacji na użytek różnych grup nacisku.

    Czyli brak elementow 1,2,3 prowadzi do skorumpowanych elit bo uczestnictwo w takich elitach pozwala na przywłaszczanie cudzego mienia (po-PRL-owskiego ale nie tylko).

    Gdyby członkostwo w unii na prawdę pomagało w tych kluczowych kwestiach, bylbym za, ale tak nie jest.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX