Nowe zasady lotów z VIP-ami: piloci będą przeprowadzać "rekonesans lotniczy"

psm, PAP
08.09.2010 , aktualizacja: 08.09.2010 07:20
A A A Drukuj
BBN przygotował zalecenia dotyczące lotów vipów. Zdjęcie: rządowy Jak-40 Fot. Wojciech Olkuśnik / Agencja Gazeta BBN przygotował zalecenia dotyczące lotów vipów. Zdjęcie: rządowy Jak-40
PRZEGLĄD PRASY. BBN na zlecenie prezydenta Bronisława Komorowskiego opracowało raport po kwietniowej katastrofie Tu-154 pod Smoleńskiem. Jego wytyczne mają zapobiec podobnym wypadkom w przyszłości.
W części raportu - do której dotarła "Rzeczpospolita" - zebrano zasady, które powinny dotyczyć lotów specjalnych - z najważniejszymi osobami w państwie. Zasady organizacji lotów z VIP obejmą także lotnictwo cywilne, bowiem od czerwca tego roku MON czarteruje od EuroLOT dwa cywilne embraery 17.

Jedną z najważniejszych zmian, jakie proponuje w dokumencie BBN, jest tzw. rekonesans lotniczy. Jeśli głowa państwa będzie musiała lądować na lotnisku słabiej wyposażonym, które nie jest lotniskiem cywilnym, to załoga samolotu, która będzie leciała z najważniejszymi urzędnikami państwa, wcześniej musi przylecieć na to lotnisko sama i wykonać lądowanie i start. Wybór miejsca lądowania musi zaakceptować funkcjonariusz BOR.

Z opinii funkcjonariuszy BOR, którzy rozmawiali z "Rz", wynika, że zdecydowana większość zapisów z projektu BBN jest już stosowana w ramach wewnętrznych procedur ochrony najważniejszych osób w państwie.

Więcej w dzisiejszej "Rzeczpospolitej".

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (56)

  • clin-t100

    0

    Zupełnie niepotrzebnie. Obecny prezydent i premier nie będą wymuszać lądowania.

  • carlo1966

    0

    Sorry Panowie i Panie( ?) Szefostwo BBN - ale to jest akurat idiotyczny pomysł. Warunki w trakcie tzw "rekonesansu" magą być zupełnie inne niż w trakcie lotu z VIP-em. Koszty rosą , bo jeśli np Tu 154 M ( 102) będzie miał Pana Prezydenta dostarczyć do Afganistanu ( celowo piszę Tu 154 M , bo narazie ten samolot jako jedyny ma prawo siadać na lotniskach w obszarze objętym działaniami wojennymi) E- 175 jako samolot cywilny nie może tam wyladować, to trzeba bedzie wykonać dwa rejsy. Najważniejsze jest , żeby załoga była dobrze wyszkolona , asertywna , kokpit ma być zamkniety na "kłódkę" od środka - a funkcjonariusz BOR nie ma kwalifikacji do opiniowania czegokolwiek z zakresu lotnictwa- natomiast ma obowiązek chronić swojego VIP-a nawet przed samym sobą i dla jego dobra choćby "przykuć go kajdankami do fotela" jak wpadnie mu do głowy pomysł odwiedzenia kokpitu. W samolocie Tu 154 M-lux w przedniej szybie jest zamontowana kamera połączona z ekranem w Salonce. Wiec jak VIP ma se ochotę poogladać jak wygladowa przestrzeń powietrzna z perspektywy załogi kokpitu , to ma możliwość sobie to włączyć i ogladać. Poza tym trzeba przeztrzegać przepisów producenta dot. konktetnego lotu. czyli- np dla Tu 154 M- wysokość decyzji ( siadamy czy odchodzimy) wynosi 100 m i ani metr niżej!. Dowódca Załogi ma miec w du..e zachcianki kogokolwiek w kabinie pasażerskiej z zachciankami VIPA włącznie. żeby Dowódce załogi nie denerwować należy nawet go nie informować o tym co chce Vip, natomiast on z kokpitu ma w tonie kategorycznym i nie podlegajacym dyskusji informować pasażerów jaką decyzję podejmuje. Tyle- pozdrawiam.

  • mamgotamgo

    0

    Leciałem kiedyś z Nikozji do Tel Awiwu. Było to jeszcze za Goldy Meir4. Nagle obok mnie pojawił się myśliwiec wojskowy. Sprawdzał, czy wszystko w porządku. Szedłem przez wzgórza Samarii. Oczywiście nie sam. Samolot patrolowy leciał na małej wysokości. Najtrudniejszy manewr dla lotnika. Jak to mama powiedziała: lećć nisko i powoli. Jestem laikiem, gdy chodzi o lotnictwo. Ale wiem, że lotnicy muszą spełniać paqrę podstawowaych warunków: zdrowie fizyczne i psychiczne, refleks (w moich czasach zamierzłych lekarz badał ten mój refleks pokazując nagie fotografię nagiej dziewczyn i patrzył co mam w stanie. Tu się sprawdziłem. Katastrofa w Smoleński to ewidentna wina mgłły. I..... Przy dobrej pogodzie piloci poradziliby sobie. Nie ląduje się przy takiej pogodzie, na takim lotnisku i przy zerowej eskorcie.

  • majmajka

    Oceniono 1 raz 1

    Ale chwila, chwila. Po co to wszystko? Przeciez poki wladza w rekach PO to wladzy nic nie grozi. Liza dupe wszystkim, procz Polakow , wiec nikt im nic nie zrobi.
    Zreszta przed 10.04.2010 byl rekonesans z premierem na pokladzie...

  • poltek1

    Oceniono 2 razy 2

    Kto będzie płacił za podwójne przeloty? A może by tak dokonywać przejazdów rządowych samochodami i autobusami? Nie zagrażało by nikomu lądowanie ze ścinaniem drzew, a bezpieczeństwo mogli by gwarantować borowcy w towarzyszących samochodach.

  • brabec

    Oceniono 2 razy -2

    Na rekonesans tylko PISdzielców wysyłać!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX