"Corriere della Sera": Po co dzielić kadencję przewodniczącego PE?

tan, PAP
14.07.2009 , aktualizacja: 14.07.2009 11:23
A A A Drukuj
"Corriere della Sera" zastanawia się w komentarzu, w związku z inauguracją prac Parlamentu Europejskiego (PE), jaki sens ma porozumienie, na mocy którego przewodniczącym w drugiej części jego kadencji, po Jerzym Buzku, będzie niemiecki socjalista Martin Schulz.
Jerzy Buzek
Fot. Sławomir Kamiński / AG
Jerzy Buzek
GALERIA ZDJĘĆ
Umowę tę włoska gazeta nazywa "porozumieniem-sztafetą".

Ponadto dziennik wyraża opinię, że "zbieżność" w sprawie Buzka - "abstrahując od osobowości kandydata" - grozi tym, że stanie się bardziej przesłaniem, "skierowanym do nowych, często zniecierpliwionych członków europejskiego klubu, a nie prawdziwym sygnałem nowości".

- Jednocześnie w Warszawie inny Polak, prezydent Lech Kaczyński ogłasza, że podpisze Traktat Lizboński w tym samym dniu, w którym zaaprobują go irlandzcy wyborcy w drugim referendum - stwierdza włoska gazeta.

- Europa tymczasem czeka - konstatuje "Corriere della Sera".

Podziel się