W PiS chcą rozliczyć spin doktorów

awe, PAP
09.06.2009 , aktualizacja: 09.06.2009 10:43
A A A Drukuj
Politycy PiS po ogłoszeniu wstępnych wyników wyborów do PE Fot. Adam Kozak / AG Politycy PiS po ogłoszeniu wstępnych wyników wyborów do PE
Wrze w partii Kaczyńskiego - akcentuje "Rzeczpospolita". Kandydaci tej partii do Parlamentu Europejskiego zarzucają szefom kampanii szykany, blokowanie inicjatyw i donosy.
- To była jedna z najgorszych i najbardziej egoistycznych kampanii wyborczych, w jakich brałam udział - mówi "Rz" Jolanta Szczypińska z PiS. - Trzeba rozliczyć osoby, które ją prowadziły - dodaje.

Szczypińska do europarlamentu kandydowała z trzeciego miejsca w okręgu pomorskim. Kiedy pod koniec maja wewnątrzpartyjne sondaże pokazały, iż może wyprzedzić "jedynkę" listy, Hannę Foltyn- Kubicką, z centralnego sztabu wyborczego PiS otrzymała Szczypińska zakaz organizowania konferencji prasowych - zauważa gazeta.

Były problemy i doniesienia na policję

Część posłów mówi "Rz", że gdy wewnętrzne sondaże wskazywały, iż mogą wyprzedzić popierane przez spin doktorów "jedynki", pojawiły się problemy z uzyskaniem zgody na większe limity finansowe, udział w debatach wyborczych czy emisję spotów. Składano też na nich doniesienia na policję. Taki los spotkał m.in. kandydującego z Poznania posła Tomasza Górskiego.

Więcej w dzisiejszym wydaniu "Rzeczpospolitej"

Podziel się