Zdaniem Bronisława Komorowskiego wynik wyborów pokazuje, że główny spór polityczny nadal będzie się toczył między PO, a PiS. Natomiast absolutnym fenomenem jest to, że Platforma Obywatelska jako partia rządząca zamiast stracić, zyskuje wśród wyborców - zauważył gość Radia TOK FM.
Według marszałka Sejmu Platformie Obywatelskiej opłaciło się też postawić na Mariana Krzaklewskiego. Choć przegrał to przyciągnął dodatkowe głosy na listę PO na Podkarpaciu. Pewne mandaty już mają: Tomasz Poręba z PiS i Elżbieta Łukacijewska, druga na liście PO w Rzeszowie. Szanse na mandat ma jeszcze startujący z list PSL kandydat Mieczysław Janowski, były europarlamentarzysta Prawa i Sprawiedliwości. - Po raz pierwszy ta twierdza pisowska (Podkarpacie) została naruszona. Pomógł nam w tym właśnie Marian Krzaklewski - zauważył Bronisław Komorowski. - Postaramy się pamiętać o jego lojalności wobec PO podczas kształtowania instytucji europejskich - dodał marszałek Sejmu.
- Platformie opłaciło się postawić na ludzi z różnych środowisk. Sukces Danuty Huebner, Pawła Zalewskiego i częściowy Mariana Krzaklewskiego to dowód, że wyborcy cenią osoby z dużym doświadczeniem, ludzi dobrze przygotowanych do pracy w europarlamenci. A to dobry prognostyk przed wyborami prezydenckim - powiedział w Radiu TOK FM Komorowski. - Dlatego warto być otwartym i to na obie strony. Partie, które zawężają ofertę do jednego środowiska stają się partiami sekciarskimi -.dodał marszałek Sejmu.
W Krakowie wyrasta następca Jarosława Kaczyńskiego. Grubo ponad 300 tysięcy głosów oddanych na Zbigniewa Ziobro to dowód, że PiS musi postawić na kogoś młodszego, kogoś kto potrafi uwodzić wyborców. Być może Prawo i Sprawiedliwości będzie musiał odwołać Ziobro z Brukseli przed wyborami prezydenckim, bo bez niego nie osiągnie sukcesu, mówił Komorowski.
Największym zaskoczeniem tych wyborów jest dla marszałka Sejmu przegrana Libertas i Samoobrony. - Widać, że PiS skonsumował przystawki - podsumował Bronisław Komorowski.