Spalił kartę do głosowania, zapłaci grzywnę

Marcin Krzemiński, TOK FM
07.06.2009 , aktualizacja: 07.06.2009 21:29
A A A Drukuj
Mężczyzna w proteście przeciwko wyborom spalił swoją kartę do głosowania. Poznańska policja bada także, czy kolska kablówka nie złamała dziś ciszy wyborczej.
Grzywnę zapłaci mężczyzna ze Stęszewa w powiecie poznańskim, który zamiast zagłosować i wrzucić do urny kartę, spalił ją. Policji tłumaczył, że wyraził w ten sposób swój sprzeciw przeciwko wyborom.

Złamanie ciszy

O tym, że kolska kablówka mogła złamać ciszę wyborczą, powiadomiła poznańską policję mieszkanka miasta po obejrzeniu dziś w kablówce spotu jednej z partii.

Telewizja tłumaczy, że zawinił "automat", który wypuszcza program. Przez pomyłkę wyemitowany został 20-minutowy program informacyjny z piątku, w którym był również spot. Gdy do pracowników telewizji dotarła informacja o tym, od razu wstrzymano emisję. Policja zabezpieczyła materiał i skieruje go do sądu grodzkiego.

Mediom za naruszenie ciszy wyborczej grozi do miliona złotych grzywny.

Gazeta.pl i Radio TOK FM zapraszają na wieczór wyborczy

O 22.00 rozpoczynamy wieczór wyborczy portalu Gazeta.pl i Radia TOK FM. W specjalnym serwisie eurowyborczym podamy pierwsze sondażowe wyniki, a nasi reporterzy na żywo przekażą relacje ze sztabów partii.

Wieczór wyborczy Gazeta.pl i Radia TOK FM po raz pierwszy będziemy relacjonować na żywo ze studia TV Gazeta.pl i ze studia Radia TOK FM. Transmisję będzie można oglądać na żywo w portalu Gazeta.pl i słuchać na antenie Radia TOK FM.

Podziel się