"Gazeta" dotarła do najświeższych danych o frekwencji. Do godz. 18.50 zagłosował co piąty uprawniony mieszkaniec Pomorza. Może być lepiej, bo lokale wyborcze czynne są do godz. 22
Pięć lat temu w wyborach do Parlamentu Europejskiego do urn poszło 24 proc. uprawnionych do głosowania mieszkańców Pomorza, o 3 proc. więcej niż średnia w kraju. Jak będzie tym razem? Wyniki z godz. 12 nie nastrajały optymistycznie.
Średnia w kraju wynosiła 6,65 - najchętniej głosowano w Warszawie - ponad 9 proc. i Krakowie - ponad 8,3 proc. Najgorzej wypadał okręg gdański 5,23 proc.
Po południu sytuacja się zmieniła. - Lokujemy się teraz gdzieś w środku stawki pod względem frekwencji - powiedział sędzia Przemysław Banasik, wiceszef Okręgowej Komisji Wyborczej w Gdańsku. - Średnia dla okręgu na godz. 18.50 wynosi 20 proc.
Najwyższą frekwencję zanotowano w Sopocie - 31 proc. i w Gdańsku oraz Gdyni - po 25 proc.