Lech Wałęsa oświadczył dziś, że pojedzie na kongres Libertas do Madrytu. Nie wyklucza też, że weźmie udział w innych tego typu wydarzeniach organizowanych przez partię Declana Ganleya. Zaznacza jednak, że nadal jest zwolennikiem PO.
Politycy partii Donalda Tuska są zawiedzeni postawą b. prezydenta. - To są aktywności Lecha Wałęsy, trudno się z nimi zgodzić, trudno je przyjąć - powiedział Radiu Zet Radosław Sikorski. Stwierdził też, że Wałęsa "rozmienił się na drobne".
Tymczasem Janusz Palikot zaoferował b. prezydentowi 110 tys. euro za to, żeby ten nie pojechał do Madrytu.
- Panie prezydencie, panie Lechu, proszę nie jechać do Madrytu. Proponujemy 110 tys. euro, żeby panie nie jechał - powiedział dziennikarzowi
Politbiura.pl. Jest to rozwiązanie dobre dla PO i Wałęsy, który narzeka, że jego pensja prezydencka jest za mała. Ciekawe tylko, czy się na nie zgodzi.