Klimatolog i oceanograf, na którego powoływał się Gore, nie potwierdza tych rewelacji. - Nie jestem w stanie powiedzieć, jak Gore doszedł do liczby 75 proc. - powiedział Masłowski portalowi tvp.info.
- Materiały, którymi dysponowało biuro Ala Gore'a oparte były na uaktualnionych prognozach ilości lodu w październiku i listopadzie 2007 roku, opartych na naszych obserwacjach. Możliwe, że przy tym tempie topnienia, na Arktyce prawie nie będzie lodu w 2016 roku. W tego typy badaniach standardowa granica błędu wynosi plus minus 3 lata. Ważne też, by pamiętać, że uważamy, iż na Arktyce pozostanie pewna (na razie nieznana) ilość lodu. Stanie się tak za sprawą tak zwanego lodu pierwszorocznego, który do tego czasu będzie na tyle gruby, by przetrwać letnie topnienie" - wyjaśnia Masłowski, profesor w Wyższej Szkole Marynarki Wojennej (NPS)
USA w Monterey w Kalifornii, który kieruje pracownią modelowania oceanu i klimatu na półkuli północnej.
Portal tvp.info przypomina, że naukowcy od dawna starają się zbadać, ile czasu potrzeba, by pokrywa lodowa Oceanu Arktycznego całkowicie stopniała. Z badań profesora Petera Wadhamsa, na które powoływał się serwis BBC, wynika, że Ocean Arktyczny może być wolny od lodu i otwarty dla żeglugi w porach letnich już w ciągu mniej niż dziesięciu lat.
Czytaj więcej na portalu tvp.info Greenpeace apeluje. Chcesz powstrzymać zmiany klimatu? Podpisz się