Fot. Wojciech Surdziel / Agencja GazetaZabawę pod warszawską palmą przerwał ''strażak'' przebrany za Donalda Tuska
Greenpeace domaga się od polskiego rządu bardziej zdecydowanych działań w sprawie walki z ociepleniem klimatu. Aktywiści z tej grupy zorganizowali w Warszawie happening, który miał uświadomić mieszkańcom stolicy jak ważny jest to problem.
Fot. Wojciech Surdziel / Agencja Gazeta
Działacze Greenpeace, ucharakteryzowani na uchodźców klimatycznych z wysp południowego Pacyfiku zbudowali na rondzie de Gaulle'a w Warszawie prowizoryczną wioskę
Działacze z Greenpeace, ucharakteryzowani na uchodźców klimatycznych z wysp południowego Pacyfiku zbudowali pod palmą na rondzie de Gaulle'a w Warszawie prowizoryczną wioskę. Zabawę pod warszawską palmą przerwał wóz strażacki, z którego wyszedł "strażak" przebrany za Donalda Tuska i "zalał" wioskę uchodźców wodą.
Happening miał symbolizować sytuacje państw zagrożonych podnoszeniem się poziomu wód w oceanach. Miał również przypomnieć polskiemu premierowi, że Polska robi ciągle za mało, by ograniczyć emisję gazów cieplarnianych do atmosfery.
Happening ekologów ma związek z trwającą w Kopenhadze konferencją klimatyczną. Przywódcy państw obradują tam nad projektem porozumienia w sprawie globalnej polityki w sprawie ograniczenia emisji CO2.
Greenpeace apeluje. Chcesz powstrzymać zmiany klimatu? Podpisz się