Energia odnawialna: między węglem, a atomem

oprac. rik
05.11.2009 , aktualizacja: 05.11.2009 17:28
A A A Drukuj
Polskę czeka kryzys energetyczny, bo mamy przestarzałą infrastrukturę, a zapotrzebowanie na energię rośnie. Większość polskich bloków energetycznych jest tak stara, że wkrótce będzie wymagała zamknięcia, a zły stan sieci przesyłowych obniża bezpieczeństwo dostaw. Równocześnie instytucje rządowe prognozują wzrost zapotrzebowania na energię elektryczną o proc. do 2030 roku.
Protest przeciwko budowie kopalni
Fot. Luis Enrique Ascui Greenpeace / Luis Enrique Ascui
Protest przeciwko budowie kopalni
Nasza cywilizacja stoi przed największym wyzwaniem ekologicznym, społecznym i ekonomicznym, z jakim kiedykolwiek przyszło jej się zmierzyć. A od tego, jak sobie z nim poradzi zależy jej "być albo nie być". Od czasów rewolucji przemysłowej średnia temperatura na Ziemi podniosła się o 0,74OC. Zdaniem Międzyrządowego Panelu ds. Zmian Klimatu (IPCC) jeśli świat nie zredukuje znacząco swoich emisji, średnia globalna temperatura może wzrosnąć nawet o 6 st. C do końca wieku.

Konsekwencje trudne do wyobrażenia

Taki wzrost temperatur spowoduje katastrofalne skutki: nasilenie kataklizmów (huragany, powodzie, ulewy, susze), topnienie lodowców, podniesienie poziomu mórz, stepowienie ziem uprawnych, drastyczne braki wody pitnej, rozprzestrzenianie się chorób. Konsekwencje ekonomiczne, społeczne, ekologiczne i polityczne będą trudne do wyobrażenia.

Negatywne efekty zmian klimatu dotkną też Polskę - grozi nam zalanie blisko 1800 km2. kw wybrzeża i 120 tysięcy domów (co może przynieść straty rzędu 30 mld dolarów), spadek plonów m.in. ziemniaka nawet o 70 proc. i nasilenie ekstremalnych zjawisk pogodowych - powodzi, susz, trąb powietrznych.

Coraz trudniej odrzucić tezę, że do zmian klimatu walnie przyczynia się człowiek - głównie poprzez spalanie paliw kopalnych, a zwłaszcza i niestety węgla. To paliwo jest odpowiedzialne za ponad jedną trzecią emisji CO2 na świecie.

Zdecyduje najbliższe siedem lat

Obecnie stężenie CO2 w atmosferze ciągle rośnie. Zdaniem większości naukowców, aby można było mieć nadzieję na powstrzymanie groźnych zmian klimatu, globalne emisje mogą rosnąć jedynie do 2015 roku, a następnie muszą spaść o co najmniej połowę do roku 2050. Najbliższe 7 lat zdecyduje o tym, czy będziemy w stanie działać skutecznie.

Podstawowym warunkiem powodzenia jest drastyczne ograniczenie spalania paliw kopalnych. Można to zrobić jedynie poprzez zmniejszenie konsumpcji energii oraz pozyskiwanie jej ze źródeł, które nie emitują CO2.

Wiatr, słońce, woda - energia za darmo

Dyskusja o tym, co należy zrobić, by uniknąć kryzysu już się w Polsce rozpoczęła. Niestety jest ona jednostronna i oparta na mitach. Dominują w niej głosy, że Polska skazana jest na węgiel oraz, że energia nuklearna może być produkowana w sposób czysty, bezpieczny i tani. Niektórzy dostrzegają już, że węgiel w dłuższej perspektywie nie jest jednak dobrym rozwiązaniem, bo koszt pozyskiwanej z niego energii będzie znacząco rósł z powodu systemu ograniczania emisji, wprowadzonego przez Unię Europejską. Ci zwykle proponują energię atomową jako jedyne alternatywne rozwiązanie, pomijając przy tym niewygodne kwestie, jak promieniotwórcze odpady, z którymi nie wiadomo co robić, gigantyczne koszty i długi czas budowy elektrowni, ograniczone zasoby uranu i konieczność jego importu.

W tej dyskusji o przyszłości energetycznej Polski marginalną rolę przypisuje się odnawialnym źródłom energii i efektywności energetycznej. Mało kto dostrzega, że odnawialne zasoby energii są pokaźnym i ważnym zasobem krajowym, którego wykorzystanie zwiększa bezpieczeństwo energetyczne oraz, że są niewyczerpywalne, a większość z nich jest dostępna za darmo (wiatr, słońce, woda).

Podziel się