Kilkunastu studentów i doktorantów przez pięć tygodni będzie ciężko pracować. Do zbadania mają spory teren, bo agora w Pafos miała sto na sto metrów. - Ale nie będziemy przecież rozkopywać całego terenu. Miejsce wybierzemy po przeprowadzeniu badań geofizycznych; dowiemy się dzięki nim, gdzie dokładnie znajdują się interesujące nas struktury - tłumaczy prof. Ewdoksia Papuci-Władyka, kierownik Zakładu Archeologii Klasycznej w Instytucie Archeologii Uniwersytetu Jagiellońskiego.
Z własną ekspedycją na Cypr krakowscy naukowcy wybierają się po raz pierwszy - nigdy wcześniej nasi archeolodzy tam nie dotarli. Dawną stolicę wyspy, Pafos, badali za to, i badają nadal, naukowcy z Uniwersytetu Warszawskiego (prof. Papuci-Władyka zna to stanowisko, bo z misją warszawską długo współpracowała), są też ekipy z Cypru,
USA, Australii, Włoch i Francji. Nie tylko Pafos, ale cała wyspa jest więc dobrze przebadana, ale podobno wciąż kryje jeszcze wiele archeologicznych zagadek. - Pafos to stare miasto, założone pod koniec IV wieku przed naszą erą jako Nowa Pafos. Jego historia to dwa okresy: hellenistyczny i rzymski. Było położone w pobliżu Starej Pafos, ośrodku kultu bogini Afrodyty, która zgodnie z mitologią grecką wyłoniła się z morskiej piany w pobliżu Cypru - opowiada prof. Papuci-Władyka. - Naprawdę jest co odkrywać - dodaje.
Ekipy archeologów z całego niemal świata odsłoniły między innymi fragmenty murów miejskich Pafos, pozostałości starożytnego portu (stacjonowały w nich wojska egipskie i na to też są dowody), pałacu gubernatora (nazywanego Willą Tezeusza), świątyń, rzymskiego teatru (czyli odeonu). Te zabytki są wciąż badane, a niektóre z nich nawet rekonstruowane. Archeolodzy z Krakowa postanowili przebadać agorę - tę najstarszą, z czasów hellenistycznych (jest schowana pod rynkiem z okresu rzymskiego). Oczekiwania są wielkie. - A właściwie marzenia... - dodaje prof. Papuci-Władyka. - Nasi studenci marzą, żeby odkryć piwniczki, które mogły być pod sklepami i warsztatami rzemieślników; już widzą te skarby: amfory, misy, narzędzia.
Byłoby to naprawdę sensacyjne odkrycie. Agorę w Pafos badał już wiele lat temu jeden z wybitnych cypryjskich archeologów, ale do warstwy z czasów hellenistycznych nigdy nie dotarł. Być może na odsłonięcie czekają pozostałości budynków użyteczności publicznej - sądu, archiwum, ówczesnego "sejmu"; może również świątyń. Wszystko, co znajdą krakowianie, zostanie oczywiście na Cyprze (badacze mają koncesję na prowadzenie wykopalisk wystawioną przez cypryjski rząd, a właściwie przez Departament Starożytności Cypryjskich), ale mogą publikować wyniki swojej pracy, także w internecie. Na początku lipca ruszy strona internetowa, na której archeolodzy będą na bieżąco informować o ekspedycji w Pafos, warto poczytać ich blogi i - jeżeli dobrze pójdzie - pooglądać skarby wyciągnięte z ziemi (www.paphos-agora.eu).
Szefową wyprawy jest Greczynka, prof. Ewdoksia Papuci-Władyka, pomagać jej będzie dr Wojciech Machowski.