Czy Bóg istnieje? Dawkins: "Nie mogę być pewien, że nie"

asz
24.02.2012 , aktualizacja: 24.02.2012 21:10
A A A Drukuj
"Niesamowite starcie wielkich umysłów" - tak brytyjskie media opisują debatę, która wczoraj odbyła się w Oksfordzie. Naprzeciwko siebie usiedli anglikański arcybiskup Canterbury Rowan Williams i biolog prof. Richard Dawkins, autor słynnego "Boga Urojonego". Obaj w szalenie kulturalny (!) i błyskotliwy sposób dyskutowali o istnieniu Boga. - Wierzę w ewolucję - mówił Williams. - Nie mogę mieć pewności, że Bóg nie istnieje - odpowiadał Dawkins.
Dawkins i Williams przed Sheldonian Theatre
Fot. ANDREW WINNING REUTERS
Dawkins i Williams przed Sheldonian Theatre
Richard Dawkins i abp Rowan Williams pozują przed Clarendon House na Uniwersytecie Oksfordzkim
Fot. ANDREW WINNING REUTERS
Richard Dawkins i abp Rowan Williams pozują przed Clarendon House na Uniwersytecie Oksfordzkim
Richard Dawkins i abp Rowan Williams pozują przed Clarendon House na Uniwersytecie Oksfordzkim
Fot. ANDREW WINNING REUTERS
Richard Dawkins i abp Rowan Williams pozują przed Clarendon House na Uniwersytecie Oksfordzkim
ZOBACZ TAKŻE
Zorganizowana przez Uniwersytet Oksfordzki i poprzedzona gorącą dyskusją na Twitterze debata była wielkim przedsięwzięciem. Widownia Sheldonian Theatre, w którym odbyło się spotkanie, była pełna po brzegi. Transmisję na żywo oglądała też publiczność w dwóch innych salach. I dziesiątki tysięcy internautów w sieci.

Ci, którzy spodziewali się ostrego sporu, tyrad i latających pięści, zostali rozczarowani. - Było jak na popołudniowej herbatce - komentowały osoby z widowni. - To była bardziej dyskusja niż debata - pisał z kolei "The Independent".

W trakcie trwającej półtorej godziny rozmowy przeciwnicy skupili się bowiem na szukaniu punktów i poglądów wspólnych, a nie roztrząsaniu różnic. Abp Williams stwierdził wręcz, że w pewnym świątecznym kazaniu cytował Dawkinsa. Widzom, a było ich tysiąc, zakazano klaskania, by nie tworzyć wrażenia "pojedynku gladiatorów".

"Jestem zachwycony pana wywodem"

Przez dużą część spotkania abp Williams słuchał argumentów Dawkinsa, który mówił o ewolucji. - Jestem zachwycony elegancją pana wywodu - powiedział w pewnej chwili. I dodał, że zgadza się z większością tez Darwina. Zauważył jednak, że "Darwin niewiele miał do powiedzenia na temat świadomości". - I to jest jeden z powodów, dla których ostrożnie podchodzę do jego teorii - dodał.

- To, czego nie rozumiem, to, dlaczego arcybiskup nie może zobaczyć niesamowitego piękna idei, że życie powstało z niczego. To taka oszałamiająca, elegancka, piękna rzecz. Dlaczego chcieć ją zmącić czymś tak kłopotliwym jak Bóg - odpowiadał Dawkins. Ale przyznał, że kwestia świadomości jest "bardzo tajemnicza" i na razie pozostaje nierozwiązana. - Niebawem na pewno zostanie wyjaśniona - dodał.

"Genesis nie może być brana dosłownie"

- Wierzę, że ludzie pochodzą od zwierząt. I mimo to uważam, że są obrazem Boga - podkreślił duchowny. I wyjaśniał, że historia powstania świata zawarta w Księdze Rodzaju nie może być brana dosłownie. - Sądzę, że autorzy Biblii nie inspirowali się XXI-wieczną fizyką. Przekazywali współczesnym to, co Bóg chciał, by przekazali - mówił. Na uwagę profesora, że "papież raczej traktuje Genesis dosłownie", arcybiskup zażartował: "Kiedyś go o to zapytam".

Z kolei sam Dawkins przyznał, że nie może być pewien nieistnienia Boga. - Więc dlaczego nie nazwiesz siebie agnostykiem? - wtrącił prowadzący dyskusję filozof sir Andrew Kenny. A gdy biolog odpowiedział, że uważa siebie za agnostyka, sir Kenny dodał, że przecież Dawkins nazywany jest "najsłynniejszym ateistą świata". - Na mojej prywatnej skali ateizmu od 1 do 7, prawdopodobieństwo istnienia Boga jest bardzo, bardzo niskie. Więc można powiedzieć, że jestem ateistą 6,9 stopnia - odpowiedział żartem Dawkins.



- Nikt nigdy nie wygra tej debaty - podsumowała po wyjściu z Sheldonian Theatre doktorantka biochemii Camille Bonomelli.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 91
  • 56
  • 3
  • 5
  • 6

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (791)

  • qatroscc

    Oceniono 414 razy -190

    zapytam ateistów:

    po co w ogóle istnieje świat? dlaczego "się" stworzył?

    Pokaż starsze odpowiedzi (105)

    • pl2512

      Oceniono 11 razy -7

      @qatroscc
      Bardzo dobre pytanie. Proste ale jakże złożone.

    • brodah

      Oceniono 20 razy 12

      @qatroscc bo tak trudno przyjąc do wiadomości, że świat istnieje bez sensu, że powstał bez powodu, że każdy indywidualnie musi nadać swojemu życiu sens. niestety większość ludzkości ma za mało wiary w siebie i wyobraźni, żeby to osiągnąć i dlatego potrzebują, żeby facet w sukience (takiej czy innej) pokazał im "prawdę" i ukierunkował ich nędzny byt, któremu sami nie umieją nadać sensu. i tak długo jak ludzie nie uwierzą w siebie będziemy musieli dzielić się na wierzących i myślących.

    • grgkh

      Oceniono 3 razy 1

      @qatroscc

      A po co miałby istnieć kreator? Dlaczego się stworzył?

  • miroo

    Oceniono 476 razy 194

    1) Bóg nie istnieje - dlatego nie można udowodnić ani jego istnienia ani jego nie istnienia!

    Dawkins nie może być pewien nie istnienia boga... nikt nie może być tego pewien...
    bo udowodnić nieistnienia się nie da !!!

    kto udowodni, że jezus nie był kosmitą? albo że był synem latającego potwora spaghetti?
    kto udowodni, że nie ma ufoludków?

    skoro nie można udowodnić istnienia czegoś to i nie ma sensu udowadniać jego nie istnienia...

    bo skoro nie można udowodnić istnienia czegoś, to przyjmuje się, że tego nie ma... do czasu, kiedy można to udowodnić..

    nigdy nie istnienia boga nie będzie można udowodnić...

    nie można udowodnić istnienia boga - nie można udowodnić jego istnienia.
    BO bóg NIE ISTNIEJE!!!

    2) ludzie udowodnili, że zapisy biblii są nieprawdziwe to wymyślili, że nie można ich traktować dosłownie...

    jeszcze niedawno kościół traktował genesis dosłownie... dlatego potępiano Darwina... nikt dziś już tego nie pamięta...
    a jeszcze mniej osób pamięta, że za nie traktowanie genesis dosłownie (i innych mitów z biblii) swego czasu czekały tortury i stos...
    także teraz, po reformacji, rewolucji francuskiej i naukowej, kiedy to wiele ofiar kosztowało wyjście z religijnej niewoli oni (kapłani) mówią sobie z samozadowoleniem, że "nie traktują genesis dosłownie".. i jeszcze się chwalą tym oraz tym, że nie mordują..
    nie macie się czym chwalić - ludzie się przed wami obronili, zbili te wasze bzdury na margines i udowodnili, że genesis nie jest prawdą...

    Pokaż starsze odpowiedzi (80)

    • drffranek

      Oceniono 10 razy 2

      @miroo
      pelna racja doskonaly wywod. oni i tak tego nie rozumieja

    • astrotaurus

      Oceniono 3 razy 3

      @kamizis

      **-Masoni wierzą, że istnieje Bóg jako architekt świata nie ingerujący w nasze życie.**
      Cóż, TACY masoni też są, ale nie jest tak prosto jak chciałbyś to widzieć.
      A poza tym - wierzyć każdy może....

      **-O Bogu mówi się w każdym kraju na świecie i nie tylko przez Chrześcijan.**
      Dowodzi to tylko upośledzenia poznawczego opowiadaczy o Bogu. Tak wiele różnych historii o różnych Bogach bez woli werfikacji to istne kuriozum intelektualne!

      **Osobiście twierdzę, że istnieje świat metafizyczny o którym my nic nie wiemy.**
      Najtragiczniejsze, że głosiciele welu twierdzeń o Bogach dumnie twierdzą, że oni nie mogą wiedzieć tego co twierdzą. I to nie mąci ich zadowolenia z siebie.

      **Możliwe, że tego przyczyną jest mała ilość zmysłów i to że nasze oczy nie odbierają wszystkich rodzajów fal.**
      Możliwe że słyszałeś coś o tym o czym usiłujesz mówić.

    • grgkh

      0

      @miroo

      Hipoteza istnienia kreatora to jedna z nieskończonej ilości hipotez, jakie moglibyśmy sobie ułożyć. Zgodnie z logiką - hipoteza nie jest ani prawdziwa, ani fałszywa. Powiedzmy to jeszcze raz WYRAŹNIEJ:

      Jeśli wierzący w bogów oburzają się, że ktoś mówi, iż bóg nie istnieje, to kopią dołek pod sobą, bo zgodnie z logiką także i sobie muszą zakazać wypowiadania wyniku pozytywnego dla tej hipotezy - nie wolno im mówić, że bóg istnieje.

      Logicznie musi być równowaga i udawanie, że ktoś może sobie coś założyć BEZ DOWODU i to coś stanie się przez to prawdą jest gwałtem na logice.

      Co prawda hipotezy starają się mówić o świecie prawdziwym, ale w rzeczywistości w momencie ich wypowiadania - jest to jedyne na co je stać - mogą się włączyć do ludzkiego opisu świata. Przez samo mówienie nic nie staje się prawdziwe lub fałszywe. Mówienie, a dokładniej proces dowodzenia, może zmienić status hipotezy, przez co uzyska ona prawdziwość lub fałszywość, a w rezultacie może się stać częścią NASZEGO, LUDZKIEGO opisu świata. Nie światem, ale jego opisem. Bez dowodu nie wolno dołączać hipotezy do opisu świata, bo ten opis ma takie założenia - jest formułowany z sumy hipotez, które stały się prawdziwe.

      Prawdziwy opis świata zawiera skutki udowodnionych hipotez - istnienia obiektów, zjawisk itp., które są treścią hipotez. Jest to jedyna metoda, by w naszym opisywaniu świata pojawiło się istnienie (obserwacja i jej interpretacja), a bez pojawienia się istnienia jest jego logiczne dopełnienie.

      Wniosek: Dopóki nie zostanie udowodniona prawdziwość hipotezy boga (jak dla innych hipotez opisujących świat), dopóty w tym opisie świata bóg NIE ISTNIEJE.

      Należy zauważyć, że w procesie naszego myślenia nie możemy uciec od tego jedynego opisu świata - jest on zawsze i wypełnia naszą świadomość całkowicie. Nie ma żadnej jego alternatywy. W tym opisie istnieje to, co udowodniliśmy, ze takie jest i nie istnieje, czego obecności (prawdziwości istnienia) nie dowiedliśmy.

      I jeszcze słowo o świecie realnym... To, co nam się o nim wydaje nie jest do końca pewne, że jest prawdą. Odbicie w lustrze uznajemy za fałsz, mimo że jest ono tak samo realne, jak obiekt stojący po tej stronie lustra. Taką przyjęliśmy definicję i interpretację. Wszystko, co mamy w naszej wyobraźni jest zbiorem definicji i interpretacji informacji z otoczenia naszego mózgu. Nie wolno nam twierdzić, że cokolwiek jest absolutnie prawdziwe, bo jest to pogląd subiektywny, kontekstowy, opierający się na cząstkowej informacji ze świata.

      Dla nas świat absolutny, jako prawda absolutna, nie istnieje. Nasz świat jest wyłącznie względny. I dlatego mówienie o istnieniu jest wypowiadaniem się o subiektywnej informacji o świecie i zawartości naszego opisu świata. A istnienie w tym opisie może się pojawiać lub znikać, i stan ten zależy od zasobów informacji w momencie wypowiadania opisu świata. I zawsze dotyczy teraźniejszości.

      Tak więc TERAZ stan informacji jest taki, jaki jest, i dlatego bóg nie istnieje.

      W podobny, logiczny sposób można udowodnić, że bóg nie istniał nigdy dotąd oraz że jego istnienie w przyszłości jest niemożliwe.

      Nieistnienie boga to FAKT NAUKOWY.

      Zapraszam do dyskusji na te tematy - grgkh

  • mozart

    Oceniono 224 razy -128

    Dawkins jako naukowiec moze jedynie mowic o tym, ze ma DOWODY NA NIEISTNIENIE CZEGOS. Poki takiego dowodu nie znajdzie, zostaje mu wylacznie brzytwa Ockhama. Ale tylko po to, by nie zwariowac...

    Pokaż starsze odpowiedzi (22)

    • partia_niewidzialnych

      Oceniono 16 razy -2

      @te_rence
      „jak i czemu ktoś ma dawać dowody na nieistnienie czegoś???!!!”

      Myślę, że przeciętnie zdolny matematyk da Ci dowód na nieistnienie trójkąta o sumie kątów różnej od 180 stopni - przynajmniej na płaszczyźnie typu "kartka papieru".

    • te_rence

      Oceniono 13 razy 3

      @partia_niewidzialnych

      a ja na płaszczyźnie kartki papieru udowdnię tobie że istnieje Różowy Jednorożec stfurca wszechrzeczy

    • kronopio77

      Oceniono 4 razy 4

      @mozart

      Brzytwa Ockhama każe właśnie wyeliminować z rozważań wszelkie nadprzyrodzone bóstwa, bo stawiają one więcej pytań (np. kto i dlaczego stworzył boga), niż dają odpowiedzi. Poza tym to na wierzących ciązy ciężar dowodu istnienia boga, jeśli już. Jesli bez dowodu można coś przyjąć, to również bez dowodu można to obalić.

  • snoo-per

    Oceniono 2 razy 0

    Łuk.3 w.38_CZY WIERZYSZ EWOLUCJI?

    Czy wierzysz ewolucji czy biblijnemu sprawozdaniu,
    Które mówi wyraźnie o umyślnym stwarzaniu?
    A czy twoja religia, którą wyznajesz ,
    Za umyślnym stwarzaniem wyraźnie obstaje?

    Pytań tych nie można beztrosko lekceważyć,
    Lecz starannie i uczciwie trzeba je rozważyć.
    Bo od tego jaką postawę wobec nich zajmujesz,
    Zależy jaka przyszłość przed tobą się rysuje.

    Więc zapraszam do przemyśleń opartych na faktach,
    By ustalić bez wątpienia gdzie prawda jest zawarta.
    Z pewnością przecież nie chcesz zostać omamiony,
    I potem się poczuć gorzko zawiedziony.

    Weź najpierw pod uwagę, co według tej teorii,
    Mówi się o początku ludzkiej historii.
    Potem się zastanów do czego to prowadzi,
    Czy przypadkiem ta teoria z prawdą się nie wadzi.

    Po pierwsze zwolennicy tej teorii wierzą,
    Że człowiek się rozwinął od niższych od nas zwierząt.
    Mówią, że zmiany biologiczne trwały bardzo długo,
    I skokowe mutacje również darzą zasługą..

    Jednak Biblia jasno mówi o początku Adama,
    Że powstał przez umyślny Boży akt stwarzania.
    Gdy Jezusa rodowód znany lekarz w niej podaje,
    To Adama za syna Bożego uznaje.

    Mówił również Jezus o Bożym stwarzaniu,
    Mężczyzny i kobiety w samym zaraniu,
    I jak Bóg ich we wspólne jarzmo połączył,
    Aby go nikt nie próbował bezprawnie rozłączyć.

    Nie można więc stwarzania z ewolucją pogodzić,
    Choćby ktoś ją nawet bardzo próbował osłodzić.
    A są kościoły co z teorią ewolucji się zgadzają.
    I nic przeciw niej, nie wypowiadają.

    Jeśli religia, którą szczerze sam teraz wyznajesz,
    Za Biblijnym stwarzaniem wyraźnie nie obstaje,
    To wiedz, że Autor Biblii prawdziwy Bóg Jehowa,
    Nie będzie jej bezkarnie i na zawsze tolerował.

    Ci, co ewolucji, tak jak Bogu się kłaniają,
    To właściwie jako Stwórcy, Jemu uwłaczają.
    Nie mogą liczyć na Jego łaskę i grzechu przebaczenie,
    Dopóki swej postawy w tej kwestii nie zmienią.

    Tacy nawet ważnej prawdy nie są świadomi,
    Że grzech od Adama jest przez nas dziedziczony.
    Bo skoro stwarzanie to legenda ludowa,
    To spokojna od grzechu może być ich głowa.

    Dla tych ludzi niepotrzebna jest Jezusa ofiara,
    Co od grzechu Adama ma moc nas wyzwalać.
    Według Biblii jesteśmy wszyscy w grzechu poczęci,
    Pomimo naszej woli dobrej i najlepszych chęci.

    Bóg lekarza nam zesłał by od grzechu nas uwolnić,
    I do zawarcia z Nim przyjaźni nas życzliwie uzdolnić.
    Ale ci co za teorią ewolucji się ujmują,
    Lekarza tego dla siebie nie potrzebują.

    Inna sprawa bardzo ważna, co wchodzi tu w rachubę,
    Jest prosta, zrozumiała i nie budzi żadnych złudzeń.
    Biblia nam ją przedstawia, jest ogólnie wszystkim znana,
    Że śmierć nad nami króluje od samego Adama.

    Gdyby Adam był postacią fikcyjną, nieprawdziwą,
    To taka wzmianka nie byłaby rzeczą właściwą.
    Bo Adam jako pierwszy człowiek, stworzony został,
    I nie przez ewolucję ale z prochu powstał.

    Musisz więc zająć wobec ewolucji postawę odważną,
    I podjąć decyzję pilną i poważną.
    Przez to, że z Biblią ewolucja się kłóci,
    To nie możesz pozwolić by ktoś ci ją narzucił.

    Porzuć również tą religię co ewolucję pochwala,
    I swoim członkom bez żenady wierzyć w nią zezwala.
    Pokażesz tym pokorę, atrakcyjną, ujmującą,
    Pokój z Bogiem dla siebie teraz zjednującą.

    Bóg Jehowa, Autor Biblii łaskę ci okaże.
    I grzechu poczucie, w sercu twym wymaże.
    Przez Syna swego w wierności doskonałego,
    Dar życia ci zapewni, na wieki szczęśliwego.

    Łuk. 3:38; Mat. 19:4; Rodzaju 3:17-19; Rzym. 5:12,14

  • vladiej

    Oceniono 1 raz -1

    Uważam, że Bóg istnieje. Ponieważ Jego istnienie doświadczam, tak jak każdy na co dzień. A dowody Jego istnienia mam jak na dłoni w teologii prawdosławnej. Dziwne trochę, że jest to chyba mało znane.

  • vladiej

    Oceniono 1 raz -1

    Poza tym, istnieje jeszcze wszystkim Pan Bóg Rzeczywisty. I teologia prawdosławna o Nim, która Jego istnienie wszystkim jasno i z niezaprzeczalnymi dowodami wykłada. Poznać to może każdy, skutkiem swej szczerej modlitwy o to.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX