Wiesz, jak działa DNA? To dopiero połowa historii!

Karolina Głowacka TOK FM
05.02.2012 , aktualizacja: 06.02.2012 07:43
A A A Drukuj
Sekwencja DNA fot. Richard Wheeler, Wikipedia.com, na licencji CC Sekwencja DNA
DNA to nie wszystko w procesie dziedziczenia. Jest jeszcze coś. Bada to epigenetyka, "nadgenetyka". Nauka o dziedziczeniu instrukcji obsługi genów.
Dafnia. Przykład epigenetyczny. Kiedy jest zagrożenie wytwarzają ochronne
Fot. Public Library of Science, na licencji CC
Dafnia. Przykład epigenetyczny. Kiedy jest zagrożenie wytwarzają ochronne "hełmy". Taką decyzję dziedziczy ich potomstwo, nawet gdy drapieżnika ani widu, ani słychu
Najpierw mała powtórka z liceum: informacja o naszych cechach (jak wyglądamy, jak funkcjonujemy) jest zapisana w genach. Ale żeby skorzystać z tych informacji potrzebna jest także instrukcja obsługi. - Geny są jak książki na półce w bibliotece. Możemy po nie sięgnąć i wyczytywać informacje dla organizmu - tłumaczy w TOK FM dr hab. Jan Brzeski, biolog z Centrum Nauki Kopernik. Ale to nie wszystko - Do tego jeszcze potrzebna jest instrukcja, jak z tych książek korzystać. Które i w jakiej kolejności wyciągać, aby przeczytać zawartą w nich informację i zrealizować - wyjaśnia dr Brzeski.

Posłuchaj całej audycji



Nie wszystko jest zapisane w genach

W pewnym zakresie ta instrukcja obsługi jest zapisana bezpośrednio w genach. Jednak w biologii istnieje koncepcja, że być może istnieje dziedziczna (to ważne) informacja, w jaki sposób wykorzystywać geny, która nie jest zapisana bezpośrednio w genach. I to jest właśnie epigenetyka. Nauka o dziedziczeniu instrukcji obsługi genów.

Darwin to nie wszystko

Epigenetyka stawia pytanie, czy możliwe jest dziedziczenie decyzji o tym, które informacje zawarte w genach zostaną wykorzystane. A jeśli tak, to w jaki sposób? Warunki, w jakich żyjemy mogą wpłynąć na sposób korzystania z informacji genetycznej, ale czy ta decyzja może być dziedziczna? - Jeśli założymy że tak, dotykamy samego sedna teorii ewolucji Darwina. W jaki sposób teoria Darwina daje sobie radę z dziedziczeniem takich nabytych cech? - pyta dr Brzeski.

Heretycki lamarkizm, czyli żyrafie rośnie długa szyja, bo ma daleko do liści

Jean-Baptiste Lamarck był twórcą koncepcji, według której organizmy nabywają niektóre cechy dziedziczne dlatego, że ich potrzebują. Według tego myślenia: żyrafie wyrasta długa szyja dlatego, że potrzebuje sięgnąć do liści znajdujących się wysoko na drzewach. To taka teoria "inteligentnej" ewolucji. Tymczasem teoria Darwina mówi o losowo pojawiających się zmianach, które są selekcjonowane przez warunki życia. Te, które się przydają - zostają. - Wygląda na to, że co prawda teoria Lamarcka nie jest traktowana poważnie we współczesnej nauce, ale pewne zjawiska epigenetyczne sugerują możliwość dziedziczenia nabytych cech - uważa dr Brzeski.

Mam hełm, bo mama miała

Jakie to są te "pewne zjawiska"? - U pewnych nicieni infekowanych wirusami, zwiększona odporność może być dziedziczona. Jednak nie ma przy tym żadnych zmian w samych genach. Musi zatem istnieć jakiś inny sposób na przekazanie informacji kolejnym pokoleniom - tłumaczy biolog. Ciekawym przykładem są też dafnie, niewielkie skorupiaki żyjące w polskich jeziorach.

Te zwierzątka w obecności drapieżników wytwarzają "hełmy", twarde struktury, które je ochroniają. Co istotne, potomstwo takich dafni, hodowane już w cieplarnianych warunkach, odizolowane od wszelkich drapieżników, także wytwarza takie hełmy. - Czyli odziedziczyło decyzję o uruchomieniu genów odpowiadających za budowę osłonki - wyjaśnia dr Brzeski. Taki efekt jest obserwowany do trzeciego pokolenia.

Jak dziedziczyć "obok" genów?

Epigenetyka niesie jeszcze mnóstwo pytań. Nie ma jasności w jaki sposób zachodzi dziedziczenie pozagenowe . - W pewnych przypadkach o udział w dziedziczeniu pozagenowym są podejrzewane małe cząsteczki RNA. Ale wydaje się, że nie tylko - mówi biolog.

Jesteśmy coraz bliżej odpowiedzi na kluczowe pytania

Sama koncepcja epigenetyki i dziedziczenia pozagenowego jest dosyć stara. Jednak od kilkunastu lat dziedzina rozwija się bardzo szybko i przynosi wiele odkryć . Zasadnicze pytanie jest takie: czy to generalny mechanizm czy raczej jakaś aberracja, która zdarza się tylko czasami? - Jesteśmy coraz bliżej odpowiedzi na to pytanie. Biologia molekularna przez bardzo długi czas obracała się wokół kilku modelowych organizmów, które mogliśmy hodować w laboratoriach. Teraz dzięki nowoczesnym technikom możliwa jest analiza także poza nimi - cieszy się naukowiec.

Ale kij ma dwa końce. Populacje występujące naturalnie są bardzo różnorodne pod względem genetycznym. Każdy gen ma wiele wariantów i w populacjach naturalnych te warianty są wymieszane, w przeciwieństwie do w miarę homogennych (jednorodnych) populacji laboratoryjnych. - Dlatego badając populacje naturalne mamy duży problem z odróżnieniem efektów epigenetycznych od zmienności genetycznych - tłumaczy dr Brzeski.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 3

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (4)

  • snoo-per

    Oceniono 1 raz 1

    Psalm 50:10_Dziobak

    Wszystkie dzikie zwierzęta, czy to w polu czy w lesie,
    Do Jehowy należą, On je stworzył przecież.
    W różnorodne je obdarzył instynkty i zdolności,
    Czym dał niezbity dowód ogromnej swej mądrości.

    Weź na przykład pod uwagę dziobaka z Australii,
    Pełnego w swych zdolnościach niezwykłych anomalii.
    Stanowi on zagadkę nie do rozwiązania,
    Dla tych co nie chcą uznać umyślnego stwarzania.

    Chociaż jaja składa tak jak czyni to gad,
    To swe młode mlekiem karmi tak jak robi to ssak.
    Jest pokryty futrem lecz ma kaczy dziób,
    W wodzie i na lądzie używa czterech stóp.

    Jest ruchliwy nocną porą kiedy w wodzie pływa,
    I swym sprawnym dziobem skorupiaki wykrywa.
    W swoich workach policzkowych następnie je gromadzi,
    Potem miażdży je swym dziobem i w tym świetnie sobie radzi.

    Domowego kota swą wielkością przypomina,
    I obnaża dobrze kłamstwo głoszone przez Darwina.
    Dziobak nigdzie nie pasuje w ewolucji drzewie,
    Bo takim go stworzył nasz mądry Stwórca w niebie.

  • 70kingkretynow

    0

    DNA, RNA,Epigenetyka instrukcja obsługi genów__ to kolejne odkrycie systemu EWOLUCJI, inteligentnej ewolucji gatunków---SEDNO Ewolucji,.oprócz żyrafy ,JEŻ, ŻÓŁW,czy SOWA ze znanych popularnie gat.wyjaśnia wiele......w razie konieczności ewolucja przybiera charakter REWOLUCYJNY to jest dowód na RÓŻNORODNOŚĆ nie tylko fauny ,w świecie flory również !!
    ...piękna rzecz...że podlegamy również temu.

  • badabacz0

    Oceniono 2 razy 2

    Wykład dr hab, Jana Brzeskiego o epigenetyce (nad genetyce) uważam za b. ciekawy i komunikatywny. Genialna teoria Darwina zgrubnie i raczej dość brutalnie wyjaśniała zmienność genetyczną w wyniku dostosowań do środowiska.Co niedostosowane w wyniku mechanizmów rozrodczych, a raczej ich błędów, czy innych czynników, po prostu ginie. W rzeczywistości aż tak brutalnie w naturze nie jest. Dzięki mechanizmom dostosowawczym, które usiłuje odkrywać epigenetyka. Intuicyjnie opowiadam się za tym, że dziedziczenie epigenetyczne jest raczej mechanizmem dostosowawczym generalnym, a nie aberacją, ale że aberacje też są możliwe. Sądzę, że w szczególnych przypadkach możliwe jest genetyczne dziedziczenie pamięci. I to pamięci świadomej. Takimi nośnikami tej pamięci byłyby komórki płodowe. Skąd taka teza? Stąd, że w wielu udokumentowanych przypadkach indywidualne osoby opowiadały o swoim życiu w innych, często odległych historycznie wcieleniach. Szczegółowe badania naukowe potwierdzały prawdziwość ich relacji odnośnie takich szczegółów, które współcześnie nie mogły być znane niespecjalistom. Czy w takich wyjątkowych przypadkach nie jest bardziej przekonujące dziedziczenie płodowe pamięci niż wiara w wędrówkę dusz, (która zresztą stała się podstawą wielkiej religii)?(JeĆw)

    • 70kingkretynow

      0

      @badabacz0
      Ta teza nośników pamięci intryguje mnie--bardzo PRAWDOPODOBNA.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX