- Dziś odkryto nową planetę - napisał na Alert24 Paweł. Astronomowie z
National Optical Astronomy Observatory ogłosili dziś odkrycie planety Kepler21-b. Jest ona tylko niewiele większa od Ziemi - ma średnicę 1,6 naszej planety, ale 10 razy większą masę. Znajduje się bardzo blisko gwiazdy HD 179070 - jednej z najjaśniejszych gwiazd w zasięgu teleskopu Kepler.
Po odkryciu planety przez umieszczony w kosmosie teleskop, astronomowie obserwowali ją z ziemi z kilku obserwatoriów. Według ich badań planeta, okrąża gwiazdę w 2.8 dnia i leży jedynie 6 milionów kilometrów od gwiazdy - dla porównania, Merkury jest oddalony od naszego słońca o 57 milionów kilometrów i okrąża je w 88 dni. Temperatura na Kepler-21b wynosi ponad 1262 stopnie Celsjusza.
Planeta jest "tuż za rogiem" Planeta leży 352 lata świetlne od ziemi - Na standardy kosmiczne, to tuż za rogiem - powiedziała w rozmowie z serwisem Huffington Post Katy Garmany, rzecznik prasowa obserwatorium, które poinformowało o odkryciu. Jak mówi, nowa planeta pokazuje nowe możliwości, które dał
NASA umieszczony w kosmosie teleskop. - Parę lat temu najmniejsze planety, które wykrywaliśmy poza układem słonecznym miały rozmiary Jowisza i Saturna, około dziesięć razy większych od Ziemi - mówi Garmany. - Teraz, dzięki nowej technologii jesteśmy w stanie odnaleźć planety rozmiaru ziemskiego - wyjaśnia.
Misja kosmicznego teleskopu Kepler ma za zadanie odnalezienie w naszej galaktyce planet podobnych do Ziemi i określenie częstotliwości występowania w Drodze Mlecznej systemów planetarnych. W 2009 r. NASA umieściła go na orbicie okołosłonecznej z zadaniem obserwacji pasa gwiazd pomiędzy gwiazdozbiorami Łabędzia i Lutni. Astonomowie zakładali, że wykryje ok. 480 planet. W tej chwili jednak
potencjalnych planet zaobserwowanych przez teleskop jest już 1236.
Wyniki badań astronomów ma opublikować "Astrophysical Journal"