"Straż gaju tego w najpóźniejsze czasy powierzona jest tym, którzy ceniąc cnotę i zasługi i szanując przeto zostawione im przez wdzięczność pamiątki, sami siebie godnymi okazują" - cytuje Piotr Guział, burmistrz Ursynowa.
I tłumaczy, że to słowa z XIX-wiecznego obelisku wystawionego w Gucin Gaju ku pamięci Stanisława Kostki Potockiego, ówczesnego właściciela
nieruchomości. Tam właśnie - w pobliżu skrzyżowania al. Wilanowskiej z Doliną Służewiecką, u podnóża wzgórza, na którym stoi
kościół św. Katarzyny - chciałby stworzyć park dedykowany ofiarom katastrofy smoleńskiej. - Jako burmistrz jestem spadkobiercą i strażnikiem tego przesłania - mówi. - Gaj to dziedzictwo narodowe. Odtworzenie XIX-wiecznego charakteru parkowego wzgórza z drzewami i antycznymi formami stawianymi polskim patriotom przez Jana Ursyna Niemcewicza, Stanisława Staszica czy Zygmunta Vogla to wręcz obowiązek nas, żyjących - przekonuje. Zapewnia, że "w dziele kultywowania polskości" wspomogą go członkowie zarządu dzielnicy z
PiS.
Park nosi roboczą nazwę Gaj Pamięci. Znane z XIX w. urny, sarkofagi czy obeliski miałyby uzupełnić m.in. owalna świątynia dumania, brama mauretańska, dorycka kolumna, akwedukt. - Każdy z pasażerów tragicznego lotu miał dominującą cechę, której można by przypisać antyczną formę - mówi Guział. - Niech park zapełnią starożytne, zaklęte w metaforach symbole życia, przyjaźni, dobroci, męstwa.
Jak twierdzi, o wyborze starożytnego symbolu zdecydują osoby albo instytucje zainteresowane konkretnym upamiętnieniem. - Uwolnijmy wyobraźnię - apeluje.
Jedyne weto, które zostawia sobie Ursynów, to rozmiar klasycznych form. Nie mogą być zbyt potężne, bo Gucin Gaj odtworzony ku pamięci ofiar katastrofy to 1 ha gruntu.
Guział przyznaje, że do działań sprowokowało go m.in. fiasko pomysłu finansowania z publicznych pieniędzy pomnika ofiar w centrum Warszawy. Domagał się go PiS i środowiska smoleńskie. Prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz ogłosiła, że monumentu stawiać nie będzie, bo nie życzy sobie tego ponad 70 proc. zapytanych w sondażu ratusza.
- Przeprowadziłem serię rozmów - ujawnia burmistrz. Zwolennika antycznego upamiętnienia znalazł w prałacie Józefie Maju z parafii św. Katarzyny, do której należy grunt potrzebny pod projekt. Weta nie zgłosi też
SLD. Guział, który politycznie od lat związany jest ze środowiskiem lewicy, już odwiedził kolegów z Rozbrat. - Od lidera warszawskiego SLD Sebastiana Wierzbickiego usłyszałem, że partia nie ma nic przeciwko - mówi.
- To działka kościelna, położona poza centrum. Sojusz nie będzie przeszkadzał - zapewnia Wierzbicki.
Warszawski poseł PiS
Karol Karski na początku rozmowy zastrzega, że PiS nadal będzie się domagał pomnika "tam, skąd prezydent Lech Kaczyński wraz z małżonką wyruszył w ostatnią podróż" - czyli przed Pałacem Prezydenckim. Ale o Gaju Pamięci mówi ciepło: - To ciekawe nawiązanie do tradycji węgierskiej, symboliki placu Aradyjskich Męczenników w Tatabanyi pod Budapesztem. Skazanych na śmierć przywódców powstania przeciwko Habsburgom symbolizuje tam trzynaście rzeźbionych drzewców kopijnych, wzorowanych na starowęgierskich słupach nagrobkowych.
Jak mówi, w sierpniu 2010 r. plac uzupełniono czternastym drzewcem - ku pamięci Katynia i katastrofy smoleńskiej. - Słup wyrzeźbiony dystyngowanie z pięknem umiaru, głowicą zakończoną polską rogatywką wojskową i polskim orłem na wysokości serca przypomina o podwójnej tragedii - wyjaśnia Karski.
Wsparcie PiS, życzliwość SLD i Kościoła - jak zapewnia Guział - to dopiero początek drogi. W najbliższych dniach ma być gotowe pismo do kancelarii Sejmu, Senatu i Prezydenta, w którym Ursynów będzie prosił o dofinansowanie projektu. Koszt szacowany jest na ok. 3 mln zł. - Ranga ofiar, ich miejsce w strukturach państwa to wystarczający powód, by najwyższe instytucje wspomogły finansowo pomnik - uważa burmistrz.
Hanna Gronkiewicz-Waltz, którą zapytaliśmy o tę inicjatywę, mówi "Gazecie", że najpierw chciałaby zobaczyć projekt antycznego parku, ale nie jest przeciw. Jednak studzi zapały Ursynowa: - Z doświadczenia wiem, że władze konserwatorskie mają duży dystans do wszelkiego rodzaju replik.