Duda: Tak wzrosną ceny, jak będzie euro. Sprawdzamy - towary kosztują tyle co podczas "zakupów prezesa"... w 2011 roku

PiS za pomocą "Bronkomarketu" i nowej strony internetowej chciał pokazać, jak wzrosną ceny po wejściu Polski do strefy euro. Problem w tym, że przykładowe ceny towarów podane w euro są po przeliczeniu na złotówki takie jak ceny produktów, które Jarosław Kaczyński kupował podczas słynnej wizyty w sklepie w 2011 roku. Ceny w złotówkach są natomiast dużo niższe niż wtedy.
POLUB NAS
Jednym z elementów kampanii Andrzeja Dudy było otwarcie "Bronkomarketu". W sklepie można było płacić tylko w euro - PiS chciał w ten sposób pokazać, jak jego zdaniem zmienią się ceny w polskich sklepach po wprowadzeniu unijnej waluty.

- To nawiązanie do sytuacji, w której dziś są Słowacy, nasi sąsiedzi. Zarobki są u nich podobne jak w Polsce, a ceny po wejściu odpowiednio się zmieniły. Na Słowacji produkty są często o 100 lub 150 proc. droższe niż w Polsce - mówił Duda. - Czy wciąż aktualna jest deklaracja prezydenta Bronisława Komorowskiego z 2013 roku, że Polska chce wejść do strefy euro? - pytał kandydat PiS.



Otwarcie sklepu przypomniało internautom o innych zakupach, które w 2011 roku zrobił Jarosław Kaczyński. Prezes PiS zarzucił wtedy Donaldowi Tuskowi, że jego rząd doprowadził do wzrostu cen. By to udowodnić, zrobił zakupy w towarzystwie dziennikarzy. Teraz internauci zauważają, że ceny produktów, które kupował cztery lata temu, były dużo wyższe niż te przedstawione teraz przez PiS... i porównywalne do cen podanych w euro.

Ceny w euro porównywalne do "koszyka prezesa"

Co w 2011 roku kupił Kaczyński? W jego koszyku znalazły się m.in. chleb biały za 2,80 zł, jajka (10 szt.) za 7,10 zł, dwa kilogramy ziemniaków za 5 zł i kilogram jabłek za 4 zł.

W "Bronkomarkecie" ceny podane w złotówkach są dużo niższe: chleb kosztuje 1,49 zł, kilogram ziemniaków - 0,73 zł, jajka - 3,19 zł, a jabłka - 2,49 zł. Skąd PiS wziął takie ceny? Zostały one zaczerpnięte z sieci sklepów działających zarówno w Polsce, jak i na Słowacji. Nazwy sieci jednak nie wymieniono, aby "nie robić kryptoreklamy".



Co ciekawe, produkty zakupione przez prezesa PiS były droższe bądź miały porównywalne ceny z podanymi w euro cenami w "Bronkomarkecie". Po wprowadzeniu unijnej waluty w przeliczeniu na złotówki chleb miałby kosztować 2,84 zł, ziemniaki - 2,27 zł, jajka - 7,79. Dużo droższe byłyby tylko jabłka, które mają kosztować 5,31 zł. Ceny innych podstawowych produktów przed i po wprowadzeniu euro można porównać na stronie euroceny.info.

Kaczyński robił zakupy w delikatesach. Ceny Dudy pochodzą z sieciówki

Porównując powyższe ceny, warto jednak pamiętać, że pochodzą z innych miejsc. Kaczyński zakupy zrobił w osiedlowym sklepie, towary porównywane przez Dudę pochodzą natomiast z międzynarodowej sieci.

Cztery lata temu prezes PiS tłumaczył, że wybrał taki, a nie inny sklep, bo ludzie korzystają z niego np. z wygody. - Oczywiście moglibyśmy iść do Biedronki, ale to jest jednak sklep dla najbiedniejszych. Poszliśmy do sklepu przy osiedlu, który jest wygodny, gdzie z łatwością można kupować, takiego sklepu, z którego chociażby z pośpiechu ludzie muszą korzystać - mówił.

Do otwarcia "Bronkomarketu" po spotkaniu z leśnikami w Białowieży odniósł się też sam prezydent. - Ja od kramu wolę batalię o program, a kramarz [Duda - przyp. red.] chyba zapomniał, że sam zarabia w euro, podczas gdy reszta Polski zarabia w złotówkach - powiedział Bronisław Komorowski.



Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o:
Komentarze (422)
Duda: Tak wzrosną ceny, jak będzie euro. Sprawdzamy - towary kosztują tyle co podczas "zakupów prezesa"... w 2011 roku
Zaloguj się
  • e-komentarz

    Oceniono 862 razy 778

    Ktoś oprócz Dudy myśli o wprowadzeniu teraz w Polsce €uro?
    Czy coś mi umknęło?
    I jeszcze jedno: za co Duda bierze unijne pensje w € jeśli cały czas
    przebywa w kraju i zajmuje się tylko kampanią wyborczą?
    Z PE nie wywalają za nieusprawiedliwioną nieobecność w pracy?

  • marchwianka.0

    Oceniono 438 razy 366

    Obrzydliwe są pomysły pana Dudy. Taki hipokryta. Sam zarabia w euro a nam każe liczyć złote!!

  • fakiba

    Oceniono 355 razy 295

    Przecież krezusi z pisu zasilani w kasę z sejmu i SKOK , po Biedronkach i innych sklepach dla biedoty , jak nie omieszkał stwierdzić tego sam prezio , szwendać się nie będą , to porównują ceny do tych sklepów w których sami zakupy robią

  • domatorka41

    Oceniono 316 razy 270

    Nic dziwnego. Głównym "ekonomistą" tej sekty jest etnograf Szydło.No i "wyszło szydło z worka"

  • lukasz_patrykus

    Oceniono 229 razy 203

    ten artykuł to polemika z "wróżka", nawet gdyby Polacy jakimś cudem dzisiaj przeprowadzili referendum akcesyjne i byłoby ono za wprowadzeniem Euro, to zanim zmieniono by konstytucje a potem Polska pozostałaby w systemie ERM minimum 2 lata, to najwcześniej Euro moglibyśmy mieć pod koniec drugiej kadencji Komorowskiego, a realnie to już by był nowy prezydent który ratyfikowałby akcesje... wiec jeżeli ktoś wie dziś ile będzie kosztował chleb czy jajka w okolicach 2020 roku to powinien grac Totka jak taki prorok :-)

  • chi-neng

    Oceniono 193 razy 159

    "Problem w tym, że przykładowe ceny towarów podane w euro są po przeliczeniu na złotówki takie jak ceny produktów, które Jarosław Kaczyński kupował podczas słynnej wizyty w sklepie w 2011 roku. Ceny w złotówkach są natomiast dużo niższe niż wtedy."

    Hahaha...

    Ten sterujacy z "tylnego siedzenia" i ten "sterowany" znowu popelnili gafe jak ze SKOKAMI :).

  • 0721x

    Oceniono 183 razy 155

    szydło duda kaczor i powidło -czyli banda pacanów

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX