Kolejni rodzice niepełnosprawnych dzieci próbują dostać się do Sejmu. Protest trwa

aw, PAP
23.03.2014 11:29
A A A Drukuj
Protest okupacyjny rodziców dzieci niepełnosprawnych

Protest okupacyjny rodziców dzieci niepełnosprawnych (Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta)

W Sejmie kolejny dzień protestują rodzice niepełnosprawnych dzieci. Domagają się podniesienia wysokości świadczeń pielęgnacyjnych dla rodziców opiekujących się takimi dziećmi do wysokości płacy minimalnej. W sobotę odrzucili propozycje premiera w tej sprawie.
Po sobotnim spotkaniu z premierem część protestujących opuściła Sejm. Pozostała jednak kilkuosobowa grupa rodziców, która nie jest usatysfakcjonowana rozwiązaniem zaproponowanym przez Tuska, i zapowiada kontynuację protestu. Rodzice wraz ze swoimi niepełnosprawnymi dziećmi spędzili noc na prowizorycznych posłaniach. Na barierkach sejmowych ciągle wywieszone są flagi z napisem "protest okupacyjny". Przed budynkiem Sejmu pojawiają się kolejni rodzice, którzy próbują dołączyć do protestującej grupy. Z powodu braku przepustek proszą polityków o umożliwienie im wejścia do budynku.

Świadczenia za remont dróg

Premier spotkał się z protestującymi w piątek, po powrocie z Brukseli. Na kolejnym spotkaniu, w sobotę wieczorem, zapowiedział, że w ciągu kilkudziesięciu godzin ma powstać projekt ustawy, która podwyższy świadczenie pielęgnacyjne, a we wtorek ma zapaść decyzja o przesunięciu środków w budżecie państwa - z planu na budowę i remonty dróg lokalnych na wzrost świadczeń.

Jak poinformował, od 1 maja świadczenie dla rodzica opiekującego się niepełnosprawnym dzieckiem wyniesie 1 tys. zł netto, od 1 stycznia 2015 r. kwota ta ma wynieść 1,2 tys. zł, a od 1 stycznia 2016 r. osiągnie wysokość płacy minimalnej, co na rękę oznacza 1,3 tys. zł. Obecnie zasiłek składa się z kwoty świadczenia i 200 zł z rządowego programu, które jest nieoskładkowane - oznacza to, że składki na ubezpieczenie odprowadzane są od tej kwoty. Premier przekonywał, że osiągnięcie poziomu płacy minimalnej jest w tej chwili niemożliwe.

"Niech jeszcze raz poszuka środków"

Propozycja Tuska została odrzucona przez protestujących w Sejmie rodziców. Radzili oni wczoraj premierowi, by ją "przemyślał" i "jeszcze raz poszukał środków". Szef rządu zaznaczał jednak, że to jedyna propozycja, za którą może wziąć w tym momencie odpowiedzialność.

Od środy w Sejmie protestuje ok. 20 osób - rodzice ze swoimi niepełnosprawnymi dziećmi. Domagają się m.in. natychmiastowej podwyżki świadczenia pielęgnacyjnego, które otrzymują rezygnujący z pracy rodzice niepełnosprawnych dzieci, a także uzawodowienia tej opieki. Zapowiadają, że będą w Sejmie do skutku.

Protestujący domagają się, by zasiłek pielęgnacyjny dla rodzica z tytułu całkowitej rezygnacji z pracy wzrósł z 820 zł obecnie do poziomu płacy minimalnej brutto (w 2014 r. jest to 1680 zł) nie w kolejnych latach, ale jeszcze w 2014 r. Jest to ich główny postulat. Rodzice zarzucają ministrom z rządu Donalda Tuska, że od dłuższego czasu ich zwodzą, a składane obietnice nie są realizowane.

Tagi:

  • 39
  • 53
Komentarze (554)
Zaloguj się
  • Oceniono 833 razy 697

    Prosze o rzeczowe uzasadnienie DLACZEGO pieniądze ten cel mają pójśc z puli przeznaczonej na drogi nie zaś z puli przeznaczonej na kościół i religię w szkołach....

  • Oceniono 691 razy 453

    nie jestem pewnie w stanie sobie wyobrazić co Ci rodzicie przechodza w życiu ze swoimi niepełnosprawnymi dziećmi, ale ich protest który początkowo mi sie podobał, przeistacza się w szantaż Państwa. Dostali całkiem dobre warunki, 1000 zł to nie mała kasa jak na warunki Polski i na to na co stać Państwo. Z całym szacunkiem ale w Polsce jest wiele grup społecznych niedofinansowanych i nikomu nie można dać tego co oczekują ... bo państwo by zbantrutowało np. renciści, emeryci itd. Jeszcze jedno nie podoba mi się w postawie tych Pań i Panów, to że oni uważają że im się to należy ... to mi się w postawie Polaków nie podoba, bo uważamy że nam się wszystko należy a nic od siebie dać nie chcemy ... shejtujcie mnie jak chcecie ale taka prawda, najpierw daj coś od siebie a potem bierz coś od kogoś innego.

  • kata_marian

    Oceniono 410 razy 294

    Chocmy wszyscy do sejmu. W końcu każdy ma cos do załatwienia, i kazdemu się cos należy.
    Wezmy ze sobą najlepiej chore dzieci, bo to temat nosny medialnie. No i nikt nie odwazy się dzieci usunąć z sejmu.
    Reprezentowac nas będzie paru prymitywnych osobnikow, nie majacych hamulcow i z niewyparzaonoa geba.
    Dobrze jest zmobilizować jakiegoś posla, mało do tej pory rozpoznawalnego, który nie ma nic do stracenia, a dużo do zyskania.
    Zadajmy zalatwienia naszych spraw od reki, obecnosci tv i premiera.

  • Oceniono 337 razy 247

    Sepy, hieny i szakale garna sie do pozywki politycznej.

    Rodzice stali sie instrumentem kampanii wyborczej.
    Ci sami rodzice na pozarcie owym oddaja wlasne dzieci, niezaleznie od ich desperacji i slusznych wymagan.

    Uwazam, ze to co premier juz obiecal wczoraj o godz 18,00, powinno wystarczyc do momentu wprowadzenia w zycie zobowiazan od 1/01701- 2015 i 2016. Skonstruowanie i wprowadzenie w zycie takowych wymaga czasu.

    Ze mial juz czas? Poprzednicy tez mieli i nic nie zrobili !

    Na miejscu premiera sieknelabym juz w poniedzialek po tych uprzywilejowanych (gornicy, rolnicy itd...) i po tej najswietszej krowie dojacej panstwo - KK.
    Sieknelabym takze po dotacjach dla wszystkich partii politycznych.

    Ciekawa jestem , kto od wtorku okupowalby Sejm jako pierwszy ?

  • Oceniono 136 razy 106

    Może włożę kij w mrowisko,ale niech tam.Chcialbym aby służby pomocy społecznej zbadały i ogłosiły w ilu konkretnie rodzinach występuje niedostatek spowodowany niepełnosprawnością dzieci. Oglądając liderki protestu w TV mam mieszane odczucia co do ich szczerych intencji.Dziwne że tylko walczą o dzieci ,a co z dorosłymi przykutymi do łóżek.W tej trudnej sytuacji to społeczeństwo ma złożyć się na świadczenie dla rodzin,tylko że próba rozmowy po chwili zamienia się w jazgot roszczeniowych rodziców.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX