Mnóstwo szkieletów na budowie metra? "To jakiś obłęd"

11.09.2012 12:00
Budowa stacji metra u zbiegu Świętokrzyskiej i Marszałkowskiej

Budowa stacji metra u zbiegu Świętokrzyskiej i Marszałkowskiej (Fot. Agata Grzybowska / Agencja Gazeta)

Czy w rządzonym przez PO ratuszu powstała tajna instrukcja w sprawie szkieletów odnajdywanych przy budowie metra? - pyta poseł PiS Artur Górski. Chce, by kulisy sprawy odsłoniła Rada Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa
Mówi Andrzej Krzysztof Kunert, sekretarz Rady: - Przez przypadek wiem, jak to się zaczęło: od anonimowego wpisu w jednym z portali, że na budowie II linii metra wykopywane są setki szkieletów, które w tajemnicy, w workach, wywożone są na wysypisko. A kto to ujawni, straci pracę. Temat żyje w internecie, ma coraz bardziej dramatyczne tytuły.

IPN jest zasypywany mailami, głównie anonimowymi. - Nie mamy uprawnień policyjnych, żeby jechać na miejsce i zatrzymywać budowę - twierdzi Andrzej Arseniuk, rzecznik IPN. - Poprosiliśmy prokuraturę o informację, czy odkrycie ludzkich szczątków rzeczywiście miało miejsce i IPN powinien się tym zająć.

Co z tymi zwłokami?

Poseł Górski też zainspirował internet. Nie jest jedynym w PiS, który drąży temat szkieletów. - Radni powiedzieli mi, że jeden przypadek odkopania szczątków mają potwierdzony - mówi. PiS interpeluje też do prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz i działa w internecie. Gorącego newsa pt. "Poseł Artur Górski w sprawie licznych zwłok na budowie metra" eksponuje partyjny portal.

Wersja krążąca wśród zainteresowanych jest ustalona. To szczątki ofiar Powstania Warszawskiego i komunistycznych mordów. Mają być wydobywane codziennie i są ich już setki. Zastraszeni robotnicy milczą. Akcja ma politycznego patrona: to politycy warszawskiej PO, którzy wydali tajną instrukcję w sprawie szkieletów wydobywanych na terenie budowy metra.

Szczegóły opisuje poseł Górski: "Zgodnie z decyzją władz Warszawy (...) robotnikom, którzy znajdują ludzkie szczątki, podobno zakazano zgłaszania takich przypadków do IPN, na policję czy do jakichkolwiek organów władzy publicznej". Twierdzi też, że władze miasta obawiają się opóźnień na budowie. Przed Radą stawia więc następujące zadania: zweryfikować "fakty", spowodować "zabezpieczenie szczątków ludzkich w celu ich zbadania przez IPN", następnie "godnie pochować".

"Nikt tego nie bada, nikt tego nie ujawnia".

Jego oceny pokrywają się z poglądami Komitetu "Podlasie XXI", który jako pierwszy nagłośnił kulisy sprawy. Adam Czeczotkowicz i Marek Czerniawski to "historycy i humaniści", na co dzień działają w Białymstoku. Bywają też w stolicy, zwykle pod pomnikiem Romana Dmowskiego. Twierdzą, że mają świadka wydobycia blisko 50 szkieletów. Na filmie w internecie spacerują i rozmawiają o bezczeszczeniu. Przykładowy dialog: "Doszły do nas informacje, że firma, która to buduje, oraz nadzorcy przymykają oczy na pewne fakty, które dla nas są druzgoczące" - mówi pierwszy badacz. "Raczej popełniają przestępstwo profanacji zwłok, tak?" - ciągnie dialog jego towarzysz. I dostaje odpowiedź: "No, profanacja zwłok to jest przestępstwo. Wykopano paręnaście ładunków wybuchowych, bomb z II wojny światowej, z I wojny światowej. A jakaś dziwna jest cisza, nikogo więcej nie wykopali. A prawda jest inna". "Wykopywane szkielety, czaszki, tak?" - pyta badacz i słyszy: "Zwłoki ludzkie, z różnych okresów. Nikt tego nie bada, nikt tego nie ujawnia".



- To jest jakaś horrendalna sprawa, kompletny obłęd - ocenia Andrzej K. Kunert. - Nie ma cienia dowodu, żadnego dokumentu na potwierdzenie znalezienia ludzkich szczątków. Odpowiem panu posłowi Górskiemu na jego pismo. Poproszę go o przedstawienie nam jakiegokolwiek potwierdzenia, że taka sytuacja miała miejsce.

Obrzydliwa plotka

Na tym jednak sprawa się nie skończy. Radni PiS czekają na oficjalne dane o procedurach w sprawie szczątków, które podczas ostatniego spotkania komisji infrastruktury obiecał przedstawić prezes Metra Warszawskiego Jerzy Lejk. - Wiemy, że każdy tego typu artefakt oznacza zwolnienie prac budowlanych - mówi Maciej Wąsik, szef klubu PiS w Radzie Warszawy. - Ale nasza cywilizacja jest to winna przodkom, w imię zasad humanizmu.

Jacek Wojciechowicz, wiceprezydent Warszawy, potwierdza, że dotąd był tylko jeden przypadek odnalezienia szczątków ludzkich na budowie II linii metra. - Reszta to szczątki zwierzęce - precyzuje.

Słyszymy, że prace nadzoruje archeolog, a żadna tajna instrukcja nie istnieje. Kolejne dementi składa Mateusz Witczyński z konsorcjum budującego metro. - To jest obrzydliwa plotka. Szczątki miałyby leżeć pod ulicami? Przecież gdy je budowano, przeorano grunt do głębokości czterech metrów - zauważa. - Czy ktoś w czasie wojny grzebał zmarłych siedem metrów pod ziemią? Nawet podczas pokoju nie kopie się tak głębokich grobów.

Komentarze (385)
Zaloguj się
  • archimago7

    Oceniono 147 razy 103

    Czyżby był to już faktycznie "koniec cywilizacji białego człowieka" ?
    Tym razem w wykonaniu samego "posła" Prawie Sprawiedliwości Artura Górskiego.
    Ale nieustający konkurs na największego kretyna w pisie trwa nadal.
    Zwycięzcy są premiowani wysokimi miejscami na listach wyborczych i wysokimi stanowiskami w tej kretyńskiej antypolskiej partii.

  • zigzaur

    Oceniono 135 razy 103

    Panie Arseniuk! Zadzwoń pan do agenta Tomka, żeby ten zadzwonił na policję. Skoro sam nie umiesz tego zrobić.

  • seiendes

    Oceniono 113 razy 99

    Zasadniczo prawda, z 3 małymi wyjątkami - nie PO tylko MPO, nie czaszki tylko flaszki, no i nie odkopują, tylko obalają - poza tym wszystko się zgadza.

  • nex_us

    Oceniono 105 razy 77

    Po raz chyba enty PiS pokazuje jakimi są ścierowjadami i jak tylko po trupach mogą brnąć do celu.

    Co za parszywe bydło.

  • p4-s

    Oceniono 77 razy 59

    Paranoja i Szkielety

  • anders76

    Oceniono 79 razy 57

    A jak ktos sie wygada to zaraz zabiera go czarna wolga i wiezie do handlarzy narzadami ! Tylko nikomu nie mowcie bo was tez zabierze !

  • krzywelustro

    Oceniono 90 razy 56

    Wygląda na to, że Jarosław Zbawiciel przygarnął pod swe prawe i sprawiedliwe skrzydła zootechnika Bogdana Gasińskiego, słynnego współpracownika Leppera, który w 2001 roku bohatersko ujawnił światu, że w Klewkach na Warmii lądują Talibowie i produkują tam słynny śmiercionośny wąglik.

  • kkkamil

    Oceniono 64 razy 52

    to dlatego że metro budowane jest na starym indiańskim cmentarzu obok bursztynowej komnaty co jest powszechnie wiadome... jedyną tajemnicą w sprawie jest pytanie: Co palił Artur Górski?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje