Sami swoi na publicznym: Księstwo Głogowskie PiS

Michał Kokot
11.08.2012 14:00
Krzysztof Grzelczyk, były wojewoda dolnośląski za rządów PiS

Krzysztof Grzelczyk, były wojewoda dolnośląski za rządów PiS (Fot. Mieczysław Michalak)

"Głogów - tu znajdziesz pieniądze" - to hasło reklamowe miasta. Wygląda na to, że najłatwiej znajdują je działacze PiS oraz ich rodziny, bo stołki w urzędach i miejskich spółkach obsadzili w niespotykanym gdzie indziej stopniu. Członkiem tej partii jest prezydent Głogowa Jan Zubowski
- W Głogowie panuje wysokie bezrobocie. Ludzie są sfrustrowani, gdy konkursy na stanowiska w urzędzie i spółkach zależnych od miasta wygrywają wskazane osoby - twierdzi Zbigniew Sienkiewicz, radny miejski SLD. Uważa, że w ciągu ostatnich sześciu lat, odkąd prezydentem miasta jest Jan Zubowski z PiS, sytuacja, w której do spółek przychodzili partyjni działacze, stale przybierała na sile.

Dzisiaj w urzędzie miejskim lub spółkach zależnych od miasta pracuje cały czteroosobowy zarząd głogowskiego PiS, którego Zubowski jest szefem. Leszek Rybak jest wiceprezydentem Głogowa - w ubiegłym roku zarobił 147 tys. zł. Agnieszka Badzińska to skarbniczka PiS w Głogowie, która dostała pracę księgowej w drugoligowym klubie piłkarskim Chrobry Głogów. Oprócz tego jest członkiem rady nadzorczej spółki GPK SITA zajmującej się gospodarką odpadami komunalnymi, w której miasto ma większość udziałów. Przewodniczącym rady nadzorczej tej spółki jest z kolei Czesław Cichoń, kolejny członek zarządu głogowskiego PiS. Poza tym jest on również prezesem Towarzystwa Budownictwa Społecznego, w którym miasto ma 100 proc. udziałów. W sumie zarobił w ubiegłym roku 157 tys. zł.

Oprócz nich w mieście znaleźli też pracę radni, którzy kandydowali do rady powiatu z komitetu Jana Zubowskiego, jak również ich małżonkowie, a nawet dalsi krewni. Większość z nich była popierana przez PiS lub przez Stowarzyszenie Dolny Śląsk XXI Rafała Dutkiewicza.

Barbara Mareńczak-Piechocka, radna powiatowa, jest żoną radnego miejskiego Janusza Piechockiego. Po wygranych przez Zubowskiego wyborach została dyrektorką Miejskiego Ośrodka Kultury w Głogowie. W ubiegłym roku zarobiła tam 91 tys. zł. Inny radny powiatowy to Marek Rychlik, który jest dyrektorem Zakładu Gospodarki Mieszkaniowej w Głogowie z roczną pensją 98 tys. zł.

Jednym z najbardziej zapracowanych radnych w powiecie głogowskim jest Ireneusz Przybylski. Jest zastępcą dyrektora Zakładu Gospodarki Mieszkaniowej w Głogowie, trenerem grup młodzieżowych w Chrobrym Głogów, zasiada także w radzie nadzorczej spółki GPK SITA. Do tego jeszcze prowadzi własny zakład bukmacherski.

- Jak udaje się panu połączyć te wszystkie funkcje? - pytam.

- Czasem mam poczucie, że doba jest za krótka - przyznaje.

Zarzeka się, że wystartował na zastępcę dyrektora ZGM w otwartym konkursie. - To prawda, że jestem członkiem PiS, ale to nie ma żadnego znaczenia. Konkurs był powtarzany, bo nie było początkowo kandydatów spełniających kryteria. Wakat na tym stanowisku był prawie przez rok - mówi. W ubiegłym roku zarobił w sumie ok. 116 tys. zł.

Radnym powiatu jest również Krzysztof Sadowski, rzecznik prezydenta miasta, który w ubiegłym roku zarobił 85 tys. zł. W maju lokalny tygodnik "Głos Głogowa" napisał, że Sadowski wynajmuje trenerowi Chrobrego Głogów mieszkanie, a nie wpisał tego faktu do oświadczenia majątkowego.

- Rzecznik stwierdził wówczas, że nie musiał tego wpisywać, bo mieszkanie wynajmował trenerowi nieodpłatnie. Wykpiliśmy to na naszych łamach. W klubie stwierdzili co prawda, że trener nie dostał dodatku mieszkaniowego, ale to niczego nie zmienia. Pensję i tak wypłaca mu przecież klub, który należy do miasta - mówi Danuta Bartkowiak, dziennikarka "Głosu Głogowa".

Nam Sadowski nie chciał odpowiedzieć na pytanie, czy nie widzi nic zdrożnego w tym, że wynajmuje własne mieszkanie trenerowi zatrudnionemu w miejskim klubie, sam będąc pracownikiem miasta, zamiast zrobić to na wolnym rynku. - To moja prywatna sprawa - uciął.

Nie chciał też komentować sprawy, o której pisała lokalna prasa przed dwoma laty. Wówczas okazało się, że w dawnej spółce sportowej - Głogowskich Obiektach Sportowych - pracę kasjerki znalazła jego teściowa.

Zatrudnianie teściowych w GOS (obecnie Chrobry Głogów SA) ma zresztą w Głogowie kilkuletnią tradycję. Pionierem pod tym względem był dawny prezes Piotr Kłak. Trzy lata temu, gdy tę sprawę ujawniły lokalne media, został przez prezydenta miasta zdegradowany do stanowiska dyrektora operacyjnego w klubie piłkarskim. Kłak jest również przewodniczącym rady nadzorczej głogowskiego TBS. Dwa lata temu bez powodzenia startował w wyborach do rady miejskiej z komitetu Jana Zubowskiego z poparciem Prawa i Sprawiedliwości.

Chrobry Głogów to spółka, w której pracują też inne osoby związane politycznie z obecnym prezydentem Głogowa. Zastępcą przewodniczącego rady nadzorczej klubu jest tam Krzysztof Grzelczyk, były wojewoda dolnośląski za rządów PiS. Członkiem rady jest zaś Michał Krawczyk, były asystent Zubowskiego w czasie, gdy ten był posłem. W Chrobrym pracuje na stanowisku kierownika obiektów sportowych też Michał Frąckowiak, radny miejski.

W urzędzie miejskim i spółkach pracują też kandydaci w wyborach samorządowych z komitetu Zubowskiego, którym nie udało się zdobyć mandatu. Jednym z nich jest Mariusz Nosal, który trzy lata temu został prezesem GPK SITA. Dwa lata temu startował do rady powiatu z poparciem PiS.

Chcieliśmy poprosić rzecznika prezydenta o komentarz do całej sytuacji związanej z zatrudnianiem w spółkach miejskich ludzi związanych z PiS oraz ich rodzin.

- To ich prywatna sprawa - powiedział Krzysztof Sadowski. I dodał: - To bardzo porządni ludzie z bardzo porządnej partii.

Tagi:

Komentarze (475)
Zaloguj się
  • jerjar

    Oceniono 65 razy 63

    "Chcieliśmy poprosić rzecznika prezydenta o komentarz do całej sytuacji związanej z zatrudnianiem w spółkach miejskich ludzi związanych z PiS oraz ich rodzin.

    - To ich prywatna sprawa - powiedział Krzysztof Sadowski."

    Prywatna byłaby, gdyby pracowali w spółkach prywatnych, ale jeśli w publicznych, to jest to sprawa publiczna, a taka nadreprezentacja pachnie nepotyzmem.

    Wydaje się, że 900 lat po słynnym oblężeniu, Głogów został wreszcie wzięty.

  • nacoto

    Oceniono 73 razy 55

    Jak rządzi pis to powołuje tylko ludzi ( z rodzin) zaufanych , kompetentnych i fachowców , ale jak psl czy po
    to już kumoterstwo i poplecznictwo wręcz zdrada i sprzedaż państwa.

    Jednych i drugich nie popieram ale obłuda podżegaczy aż kuje w oczy .

  • piastpiastun

    Oceniono 44 razy 36

    PO, PiS, SLD, PSL - to tylko literki - zasada podziału łupów ta sama.

  • puzonik48

    Oceniono 42 razy 36

    Chyba jeszcze Wołomin zastąpił mafię w całości sekciarzami ?

  • popijajac_piwo

    Oceniono 35 razy 31

    "To ich prywatna sprawa. To bardzo porządni ludzie z bardzo porządnej partii."

    Wszystkie partie w Polsce mają porządnych ludzi, którzy dbają o swój prywatny interes...

  • zbirone

    Oceniono 46 razy 30

    Doić państwo jak krowę i za publiczne pieniądze wspierać rodzinę oraz lokalnego plebana - typowe dla PiS.

  • ziutka333

    Oceniono 35 razy 27

    A Błaszczak tak wrzeszczał o nepotyzmie w PSL i PO. Biedny idiota nie widzi co się robi w jego dziadowskiej partyjce

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX