Po skandalu na Kopcu: Burmistrz zaprasza kibiców Legii

03.08.2012 19:22
Środowe uroczystości na Kopcu Powstania Warszawskiego - przemawia generał Zbigniew Ścibor-Rylski

Środowe uroczystości na Kopcu Powstania Warszawskiego - przemawia generał Zbigniew Ścibor-Rylski (Fot. Bartosz Krupa)

Myślę, że nie mieści się to w kanonie zachowań warszawiaków. Zwłaszcza kibiców Legii Warszawa, którzy zawsze z dumą podkreślają miłość do swojego miasta i jego wspaniałej historii - tak o skandalu z 1 sierpnia do kibiców Legii Warszawa pisze burmistrz Mokotowa Bogdan Olesiński i zaprasza ich na spotkanie.
To właśnie na terenie dzielnicy Mokotów stoi kopiec Powstania Warszawskiego. 1 sierpnia duża grupa kibiców wybuczała i wygwizdała polityków PO i samorządowców biorących udział w rocznicowych uroczystościach. Krzyczeli: "I sierpem, i młotem czerwoną hołotę". Gen. Zbigniew Ścibor-Rylski apelował do nich: "Serce boli, dlaczego wydajecie takie okrzyki? Zastanówcie się. Jak można? Gdzie macie komunę? Wiele tysięcy osób oddało życie, aby nie było komuny. Przepraszajcie, bo inaczej nie przyjmiemy waszych hołdów".

Część osób krzyczała: "przepraszamy", większość znów buczała.

List burmistrza różnymi drogami, głównie elektronicznymi, dzielnica wysłała już do kibiców Legii Warszawa.

Pomysł spotkania zyskał aprobatę środowisk powstańczych - Edmunda Baranowskiego, wiceprezesa Związku Powstańców Warszawskich, oraz Wojciecha Militza, prezesa Środowiska Żołnierzy Pułku AK "Baszta" i Innych Mokotowskich Oddziałów Powstańczych.

List otwarty do kibiców Legii Warszawa

Od wielu lat samorząd Mokotowa organizuje wspólnie ze środowiskiem kombatantów i władzami Warszawy uroczystości upamiętniające wybuch i przebieg walk powstańczych na terenie naszej dzielnicy. Dzięki wielkiemu zaangażowaniu środowiska weteranów, z roku na rok, bierze w nich udział coraz większa liczba mieszkańców.

Chlubą Mokotowa jest to, że ich przebieg ma apolityczny i choć oficjalny, to prawie rodzinny charakter. Czymś zupełnie naturalnym jest widok maszerujących trasą z parku Dreszera pod pomnik przy ul. Dworkowej bohaterskich Powstańców, w otoczeniu rodzin z dziećmi, przy licznej asyście mokotowian.

Tak było przez wiele kolejnych lat, aż do 1 sierpnia 2012 roku. W tym roku na Kopcu Powstania Warszawskiego, powstałym z gruzów spalonego miasta, doszło do zachowań, które nie miały prawa się zdarzyć.

Mnie, jako gospodarzowi i współorganizatorowi uroczystości, trudno jest się pogodzić z faktem, że w miejscu tak ważnym dla Powstańców można chcieć zignorować pamięć poległych, obrazić żyjących i obecnych z nami Bohaterów. Nawet jeśli dopuszcza się tego niewielka grupa, która nie rozumie znaczenia słowa patriotyzm i naraża na szwank całe kibicowskie środowisko.

Myślę, że nie mieści się to w kanonie zachowań warszawiaków. Zwłaszcza kibiców Legii Warszawa, którzy zawsze z dumą podkreślają miłość do swojego miasta i jego wspaniałej historii. Kibiców, którzy sami przecież składają kwiaty i zapalają znicze podczas powstańczych uroczystości. Mam przekonanie, że wszyscy jesteśmy zainteresowani tym, aby słowo warszawski kibic nie kojarzyło się Polakom negatywnie.

Incydent na Kopcu odbił się w Polsce szerokim echem i stał się dla nas sprawą honoru. Mojego, jako gospodarza i współorganizatora, ale również honoru całego środowiska kibiców Legii Warszawa.

Uważam, że zawsze jest miejsce i czas na rozmowę oraz kompromis.

Drugiego października organizujemy, jak co roku, uroczystości wygaszenia Ognia Pamięci, symbolizujące zakończenie Powstania. Obchody będą miały miejsce na tym samym Kopcu Powstania Warszawskiego.

Proszę więc o spotkanie z przedstawicielami Waszego środowiska. Zastanówmy się wspólnie, jak zapewnić im godny i apolityczny przebieg. Jest czas na to, abyśmy razem zapobiegli przekształcaniu się powstańczych uroczystości w partyjne wiece czy areny walk politycznych i nikczemnych manipulacji. Uszanujmy wolę żyjących weteranów Powstania.

Upływ czasu sprawia, że na kolejne rocznice przybywa ich coraz mniej. Czy w drodze na swoją ostatnią wartę powinni ze sobą nieść wspomnienia z ostatnich wydarzeń na Kopcu?

Możemy to zmienić. Możemy sprawić, że te ich wspomnienia z uroczystości (być może ostatnich, w których ze względów zdrowotnych biorą osobisty udział) będą wyglądały zupełnie inaczej.

W porównaniu z ich poświęceniem taki gest to z naszej strony niewielki wysiłek. Zróbmy to, pokażmy, że pojęcie honoru i szacunku naszym pokoleniom również nie jest obce.

Przedstawicieli środowiska kibiców Legii Warszawa, zainteresowanych udziałem w organizowanym przez nas spotkaniu, proszę o zgłaszanie się drogą elektroniczną na adres e-mail: burmistrz@mokotow.waw.pl

Bogdan Olesiński, burmistrz dzielnicy Mokotów m.st. Warszawy

Zobacz najnowsze wideo

Zobacz także
Komentarze (88)
Zaloguj się
  • karo80.0

    Oceniono 40 razy 28

    Rozmowa z tępymi karkami... o czym? Na czym miałby polegać "kompromis"? Hołotę trzeba traktować jak hołotę, a nie partnerów do rozmowy. Tylko jedna strona zachowała się jak banda przaśnych wieśniaków, nie ma co i z kim negocjować.

  • tadek1300

    Oceniono 31 razy 23

    Dopóki "wodzuś" będzie aprobował chamstwo tylko dlatego, że przeciw Tuskowi i Komorowskiemu, nie ma co liczyć na kulturalne zachowanie. Gdyby ta hołota znała realia PRL-lu nie tylko ze słów Kaczyńskiego, nie byłoby mendzenia, że nie żyjemy w wolnym kraju.

  • nedlog123

    Oceniono 25 razy 19

    Do wszystkich, ktorym NIE PRZESZKADZALO buczenie:
    jakbyscie sie poczuli, cepy jedne, od pluga oderwane, gdyby ktos na pogrzebie waszej matki wydawal z siebie takie dzwieki, jakie bylo slychac na obchodach?
    Jedyne co potraficie uszanowac, to zeby sie nazrec, pierdnac i ze spokojem sluchac dalej rydzyka i snuc teorie spiskowe.
    Polska (a moze lepiej napisac POlska, w waszym stylu, zebyscie zrozumieli), to cos wiecej niz wycie na grobach i tropienie sensacji w kazdym kroku i zdaniu oficjalnie wybranych wladz. Wstyd mi za was.

  • jerjar

    Oceniono 25 razy 19

    "Uważam, że zawsze jest miejsce i czas na rozmowę oraz kompromis."

    Rozmowa - zgoda, ale co oznacza tu słowo "kompromis"?
    Że będą buczeli staccato?

  • jf196

    Oceniono 20 razy 18

    Trochę z innej beczki. Mam pytanie do ludzi o poglądach konserwatywnych i wszędzie wietrzących żydów. Dlaczego nie przeszkadza wam Bronisław Wildstein, który ma korzenie żydowskie, który był kiedyś Masonem, a jego ojciec był komunistą. On jest wręcz idealnym przykładem "wroga narodu", czyż nie? :P
    Zauważyłem też że niektórzy ludzie obecnie związani z Radiem Maryja w przeszłości byli powiązani z PZPR, jak np. Profesor Bogusław Wolniewicz, który był członkiem PZPR właśnie. Jak widać wasze sito wychwytujące "wrogów narodu" jest nieco dziurawe :P

  • ga.1.2

    Oceniono 17 razy 15

    Dowcip tysiaclecia---- Warszawski kibol i honor.

  • j.ciecwierz

    Oceniono 19 razy 13

    Z bandytami-kibolami się nie rozmawia. Trzeba ich traktować , jak na to zasługuja...na odlew !

  • polski_amstaf

    Oceniono 11 razy 7

    Czytając niektóre komentarze stwierdzam, że "studenci" rydzykowej "wyższej szkoły srania po krzakach" przenieśli się z WP na fora Gazety i smrodzą tu aż mdli.
    Nie pozwolił tatko Rydzyk jechać na wakacje i siedzicie przywiązani łańcuchem do kompa? Może co zdolniejsze dupowłazy dostały smartphony lub tablety i wylewają swój gnój leżąc na plaży?

    Posdroofka

  • sorrry

    Oceniono 15 razy 7

    Tak, rozmawiać z nimi, świetny pomysł! To kibolskie bydło będzie wniebowzięte i podbudowane! W ten sposób wyhodujecie bandyckie bojówki do których w końcu trzeba będzie strzelać...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje