Bez zmian janosikowego. Struzik: Ogromna niechęć do Mazowsza i Warszawy

24.07.2012 22:00
Panorama Warszawy

Panorama Warszawy (Fot. Dariusz Borowicz / Agencja Gazeta)

Z dużej chmury nawet nie mały deszcz, ale susza. Miała być fundamentalna zmiana ustawy o janosikowym. Ale we wtorek posłowie odrzucili projekt zmiany ustawy. Czy to już koniec marzeń o reformie?
- Posłowie z komisji samorządu i finansów publicznych odrzucili sprawozdanie podkomisji bez czytania. To oznacza, że rekomendują, by janosikowego nie zmieniać. Pisaliście, że projekt zmian został tak okrojony, że to mały deszcz z dużej chmury. Okazuje się, że dla posłów ten mały deszcz był wciąż jeszcze za duży - relacjonuje wstrząśnięty Rafał Szczepański, biznesmen, który zebrał 157 tysięcy podpisów pod projektem zmiany ustawy o janosikowym, czyli opłacie wnoszonej przez bogatsze samorządy na rzecz biedniejszych.

W tym roku Warszawa zapłaci z tego tytułu 830 mln zł (to równowartość modernizacji Trasy Toruńskiej do standardu trasy ekspresowej), a Mazowsze prawie 660 mln, jedną piątą swojego budżetu.

Powiało optymizmem

Sejmowa podkomisja pod koniec czerwca przedstawiła projekt ustawy ograniczający obciążenia nakładane na najzamożniejsze samorządy, m.in. poprzez ustalenie progu maksymalnej wysokości janosikowego (dla województw 35 proc. dochodów, a dla powiatów 40 proc.), a także uznanie, że w miastach mieszka więcej ludzi, niż wynika to z oficjalnych statystyk. Powiało optymizmem: gdyby te zasady obowiązywały w 2012 r., Warszawa zapłaciłaby janosikowe mniejsze o 230 mln, a Mazowsze - o 130 mln.

Jednak sejmowe komisje samorządu i finansów publicznych uznały, że projekt idzie za daleko, i cofnęły go do podkomisji. Ta okroiła obniżki: podniosła maksymalny próg janosikowego (dla województw do 40 proc, dla powiatów do 55 proc.), a z korzystniejszego sposobu obliczania ludności wykluczyła powiaty (a więc m.in. Warszawę, która jest nie tylko gminą, ale i miastem na prawach powiatu). W takiej wersji Warszawa w 2013 r. zapłaciłaby janosikowe tylko o blisko 100 mln niższe niż bez żadnych zmian, Mazowsze zaś zamiast 660 mln zapłaciłoby 632 mln. - Po prostu szkoda pracy nad całą tą olbrzymią nowelizacją - mówił rozczarowany Marek Miesztalski, skarbnik województwa mazowieckiego.

Struzik: Wśród posłów jest ogromna niechęć do Mazowsza

Marszałek Adam Struzik był bardziej dosadny. - Chodziłem na podkomisję, przedstawiałem liczby, tłumaczyłem. Ale wśród posłów jest ogromna niechęć do Mazowsza i Warszawy. To nie jest opór po linii partyjnej. Po prostu ci, którzy biorą pieniądze, nie chcą ustąpić tym, którzy płacą. Jeśli dołożymy do tego obniżenie finansowania mazowieckich szpitali z NFZ, mamy do czynienia nie ze strzyżeniem owcy, ale z obdzieraniem jej ze skóry - mówił. I zapowiadał, że będzie walczyć o to, by komisje finansów i samorządu przywróciły chociaż 35-procentowy limit. Jednogłośnie poparł go w tej sprawie cały sejmik Mazowsza, włącznie z opozycją, która jest bardzo krytyczna wobec Struzika.

Tymczasem we wtorek posłowie obu komisji, zamiast posłuchać próśb mazowieckich samorządowców o większą ulgę, w ogóle zniechęcili się do jakichkolwiek zmian janosikowego.

- Na posiedzeniu komisji Andrzej Porawski, dyrektor biura Związku Miast Polskich, mówił, że nawet ta okrojona wersja janosikowego jest lepsza od obecnie obowiązującej ustawy, że dzięki niej duże samorządy będą mieć więcej pieniędzy, a biedne, dzięki uruchomieniu rezerw, nie stracą. Na próżno. Moich argumentów posłowie po prostu nie chcieli słuchać - mówi Rafał Szczepański. Ostateczne głosowanie nad reformą janosikowego odbędzie się w Sejmie po wakacjach. Stanowisko obu komisji praktycznie przesądza, że żadnych zmian nie będzie. Rafał Szczepański zapowiada jednak, że nie składa broni i przez wakacje będzie przekonywać posłów, że janosikowe należy pomniejszyć.

Tagi:

Komentarze (94)
Zaloguj się
  • romanxroman

    Oceniono 40 razy 22

    taaaaa...
    Mało kto dziś pamięta, że nasi niemieccy "przyjaciele" zostawili nam w 1945 r.
    malownicze gruzowisko zwane Warszawą, a potem przez długie, długie lata
    "cały naród budował swoją stolicę" - wszyscy pobierający wynagrodzenie za pracę
    byli opodatkowani tak zwanym FOS (Fundusz Odbudowy Stolicy) nie mówiąc już o
    ogólnopolskich akcjach (spędach ludzi) do odgruzowywania stolicy.
    Tak naprawdę, to Warszawa jest WŁASNOŚCIĄ WSZYSTKICH POLAKÓW.
    Ale nowe pokolenia warszawskie chcą wszystko dla Warszawy, bo jej się należy...
    Niby dlaczego wszystko co ważne ma być w Warszawie?
    Proponuję wziąć przykład z innych krajów... stolica i władze nie muszą być w największym mieście...
    Tak jest w USA, Kanadzie, Brazylii, Australii, Indiach, Chinach, Turcji, Holandii...

    Proponuję przenieść stolicę do Ameryki (są w Polsce aż 4 (cztery) miejscowości o tej nazwie...
    i będzie po kłopocie...
    A Warszaw(k)a będzie szukać pomocy w Ameryce... i będzie O.K.

  • 123rbr

    Oceniono 27 razy 19

    Z tego co pamiętam to Struzik przekazał na budowę bunkra opatrzności kilkadziesiąt milionów zł.
    Skoro stać go na takie szastanie publicznych pieniędzy to znaczy, że ma ich w nadmiarze.

  • black.blue

    Oceniono 25 razy 17

    Zaraz, zaraz, przecież tu chodzi o to, że większośc firm ma siedziby w Warszawce, a przychody osiągają w całym kraju. Tacy operatorzy komórkowi, sieci marketów, energetyka, paliwa, banki, etc, etc, - wszyscy płacą podatki w mazowieckim, a łupią klientów z małych i większych miejscowości. W ten sposób trochę tego podatku wraca tam, gdzie faktycznie powstała sprzedaż produktów i usług.

  • kkes

    Oceniono 30 razy 16

    Przykładowy polski absurd: Bardzo bogaty Radom z ponad 20% bezrobociem i 20000 ludźmi dojeżdżającymi codziennie do pracy w stolicy płaci janosikowe bardzo biednym Kielcom z 10% bezrobociem.
    Gdyby wyłączyć Warszawę z Mazowsza to ściana wschodnia czy świętokrzyskie to przy powstałym regionie dynamicznie rozwijające się regiony

  • ineedonedolar

    Oceniono 43 razy 15

    Warszawa korzysta na tym, że jest stolicą więc niech nie płacze - musi się trochę podzielić zyskami bo one wcale nie wynikają aż z takiej przedsiębiorczości warszawiaków ale ze zwykłego faktu, że są tu centralne urzędy a więc ciągną tu też centrale spółek. Można by podyskutować na Mazowszem ale dopiero wtedy kiedy z jej granic wykrojona zostanie stolica jako samodzielny podmiot równy województwu.

  • 123rbr

    Oceniono 18 razy 14

    Mazowieckie ma się świetnie skoro Struzik podarował kilkadziesiąt milionów złotych na budowę bunkra opatrzności. Swoją drogą to jeden z większych skandali!

  • rosfita

    Oceniono 28 razy 14

    Caal Polska za oddzieleniem się od W-wy. Załóżmy porządne granice i wprowadźmy cla. Zobaczymy jak długo potrwa ten dobrobyt wynikający z tej rzekomej pracowitosci i zaradności warszawki.

  • grunberger

    Oceniono 29 razy 13

    Warszowa to jakiś demon w Zoroastryźmie bodajże, a na pewno w jakichś religiach wschodu. Od kiedy Polsce zmieniono stolicę, tak od 400 lat państwo spotykają same nieszczęścia :(

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje