Najciekawsze rozmowy z ziobrystami i Palikotem - Tusk po konsultacjach ws. emerytur

mar, PAP
22.02.2012 , aktualizacja: 22.02.2012 21:02
A A A Drukuj
Donald Tusk, Zbigniew Ziobro Fot. Sławomir Kamiński, Grzegorz Celejewski / AG Donald Tusk, Zbigniew Ziobro
Donald Tusk przyznał na spotkaniu z politykami Solidarnej Polski, że on też "odczuwa wewnętrzny niepokój" w związku z podniesieniem wieku emerytalnego kobiet do 67 lat, bo zdaje sobie sprawę, że to radykalna zmiana. Zaznaczył jednak, że nie będzie ona natychmiastowa, ale rozłożona na 28 lat. Dodał, że zaskakujące jest, iż najciekawsze i merytoryczne rozmowy były z Ruchem Palikota i Solidarną Polską. - To też znak czasu - stwierdził premier.
Spotkanie z politykami Solidarnej Polski - otwarte dla mediów - było elementem konsultacji premiera z klubami parlamentarnymi ws. podniesienia i zrównania wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn. - Przyszedł cały klub, była poważna rozmowa. Jestem pod pozytywnym wrażeniem - powiedział Tusk po zakończeniu spotkania.

Na spotkaniu z klubem SP jedną z istotnych kwestii była sytuacja kobiet w reformie emerytalnej. - Widać wyraźnie, że to, iż aż o 7 lat przedłużamy kobietom wiek emerytalny, budzi uzasadnione emocje, lęki i opór. Nie tylko u kobiet, u mnie też. Ja też odczuwam wewnętrzny niepokój, bo zdaję sobie sprawę, że jest to radykalna zmiana. Ale nie jest ona natychmiastowa - powiedział premier.

Tusk: Dotacje dla przedszkoli? Pierwszy przyprowadzę ministra finansów

Tusk przyznał, że bez wątpienia największym problemem jest sytuacja pracujących fizycznie kobiet, które mogą nie wytrzymać tego typu pracy do 67. roku życia. - To jest bez wątpienia nasz wspólny problem, co zrobić z kobietą, która nie uzyska renty, bo nie jest chora w sensie klinicznym, który uprawnia do renty, ale która nie wytrzyma już pracy, bo ta praca jest trudna do zniesienia - mówił.

Przekonywał, że ustawa emerytalna nie powinna zaznaczać jeszcze bardziej kobiety w roli matki, zwalniając jednocześnie z tego obowiązku ojca. - Jeśli szukalibyśmy rozwiązań - i jestem na to otwarty - że jest powiedzmy 67-67, to róbmy to symetrycznie - podkreślił.

- Proponuję poważną debatę nad tym, jak zbudować dotację do przedszkoli. Jestem gotów to, co jest nadwyżką z tytułu cięć przywilejów podatkowych, przenieść na przykład na projekt dotacji - nie subwencji, ale raczej dotacji - do przedszkoli - oświadczył szef rządu. Dodał, że taka dotacja powinna "realnie wystandaryzować ceny usługi przedszkolnej".

- Gdyby opozycja, mówiąc: "OK, podnosimy wiek emerytalny, ale trzeba pomóc rodzinie", stawiała warunek: subwencja albo dotacja dla przedszkoli, pierwszy przyprowadzę ministra finansów, żeby o tym dyskutować - zapewnił Tusk.

Tusk: Ta zmiana nie załatwi problemu

Szef rządu podkreślał jednak, że nie można odkładać na bok koniecznej zmiany, którą jest podniesienie wieku emerytalnego. Mówił, że korzystając ze wszystkich przesłanek naukowych i zdroworozsądkowych, może z dużą pewnością powiedzieć, że ludzie będą żyć coraz dłużej. - Z tego wynika jednoznaczny wniosek, że nie utrzymamy tego wieku emerytalnego, który mamy dzisiaj - stwierdził.

Premier powiedział też, że wiek 67 lat niczego nie załatwia. Stwierdził, że nic nie zwalnia rządu z obowiązku szukania metod na zwiększenie dzietności. - Ale byłbym nieuczciwy, gdybym powiedział, że istnieje wypracowany, gwarantowany sposób na zwiększanie dzietności w taki sposób, który zwolniłby nas z obowiązku podniesienia wieku emerytalnego - zaznaczył.

Tusk poruszył też kwestię utrzymania na rynku pracy osób starszych. Według niego dzięki programowi aktywizacji zawodowej osób powyżej 50. roku życia "50+" wzrost zatrudnienia w tej grupie wiekowej jest obecnie największy. - W żadnej innej kategorii wiekowej nie ma takiego wzrostu zatrudnienia jak w kategorii 50+. (...) To jest 600 tys. miejsc pracy, nowych miejsc pracy, które objęła ta kategoria wiekowa - mówił.

"W połowie kadencji było wiadomo, że problem trzeba rozstrzygnąć"

Tusk zadeklarował, że jest otwarty na dyskusję dotyczącą przyszłości OFE. Zapewnił jednocześnie, że rząd nie planuje w tej chwili "przystąpienia do kolejnych działań wobec OFE". Zdaniem Tuska należy zastanowić się nad przyszłością II filaru. - Nie jestem entuzjastą II filaru - przyznał. Dodał, że za absolutnie zasadną uważa dyskusję, czy "w przyszłości system emerytalny to nie będzie jednak zabezpieczenie emerytalne płacone z budżetu i trzeci filar, czyli doubezpieczenie prywatne".

Odniósł się też do pytań polityków SP, dlaczego projekt ws. emerytur nie pojawił się w poprzedniej kadencji bądź też w czasie kampanii wyborczej. - Do różnych decyzji, projektów też się dojrzewa. Na początku tamtej kadencji nie wiedziałem, że wyzwanie emerytalne, demograficzne będzie wyzwaniem pilnym. Mniej więcej w połowie tamtej kadencji było wiadomo, że ten problem trzeba będzie rozstrzygnąć - mówił.

Dodał, że nie miał jednak "żadnych wątpliwości, że poprzedni prezydent Lech Kaczyński nie akceptowałby tego przedsięwzięcia, nie byłoby żadnej szansy, aby je przeprowadzić". Natomiast - mówił Tusk - "w drugiej połowie kadencji zarówno tragedia, która nas spotkała, jak i inne zdarzenia powodowały, że to nie było priorytetem".

SP: Spieszmy się powoli

Lider Solidarnej Polski europoseł Zbigniew Ziobro zadeklarował, że niezależnie od różnic i od tego, że jego ugrupowanie należy do "twardej opozycji", w takich fundamentalnych sprawach SP jest gotowa rozmawiać. Podkreślał, że jego ugrupowanie nie podziela wielu racji, którymi kieruje się rząd, chcąc przeprowadzić zmiany w systemie emerytalnym. Przyznał, że ma świadomość, iż system emerytalno-rentowy w Polsce nie jest idealny, ale chciałby, aby na konieczne zmiany spojrzeć całościowo. Podkreślił, że system emerytalno-rentowy jest elementem szeroko rozumianej polityki rodzinnej, która - jak dodał - jest w Polsce daleka od doskonałości.

Lider SP oświadczył, że jego ugrupowanie jest zwolennikiem zawarcia umowy, która wykraczałaby poza koalicję i oznaczałaby zgodę na trudne decyzje, ale służące polskiej rodzinie. Według europosła Tadeusza Cymańskiego warto byłoby, aby zmiany w systemie emerytalnym były owocem szerokiego kompromisu w parlamencie. - Spieszmy się powoli. Ta decyzja i ustawa nie musi być przeforsowana w I kwartale - powiedział Cymański.

Politycy SP wielokrotnie w czasie spotkania zwracali uwagę na kryzys demograficzny, przed którym stoi nasz kraj. Ziobro mówił, że Polacy będą najstarszym społeczeństwem w Europie. Na początku spotkania Ziobro przekazał szefowi rządu buciki dziecięce jako symbol potrzeby dbania o rodzinę i wzrost demograficzny.

Premier, zanim zaczął odpowiadać na pytania, przyznał, że atmosfera spotkania z politykami SP jest ponadstandardowa jak na polskie obyczaje polityczne w ostatnim czasie. - Bardzo to doceniam, mówię o klimacie merytorycznej rozmowy. (...) Widać wyraźnie, że z państwa strony ta rozmowa nie jest wyłącznie politycznym pojedynkiem "kto kogo" - powiedział Tusk.

Spotkanie Tuska z politykami SP było - w przeciwieństwie do spotkań z przedstawicielami innych klubów - transmitowane przez stacje telewizyjne.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 3
  • 4
  • 3
  • 2
  • 1
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    18 głosów

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (97)

  • vit_de_mol

    Oceniono 37 razy 25

    Ziobro mówił tam o zapaści demograficznej, a mnie się już rzygać chce od tego ich rozmyślania nad polityką prorodzinną ! Pierwszy z brzegu przykład: tiny.pl/hj3p7 Miasto powiatowe prawie 70 tys mieszkańców, jeden publiczny żłobek na 70 miejsc, przedszkole 3,77 za godzinę, likwidacja stołówek szkolnych, przenoszenie szkoły średniej i tworzenie kompleksu-molocha, ZERO całodziennej opieki nad dziećmi w czasie wakacji... wszystko w celu oszczędności, żeby miasto mogło wybudować interaktywne muzeum i... strzelnicę miejską. Jak widać samorządy nie radzą sobie bez ustawowego kagańca na pyski i jasnego wskazania: trzeba pomagać pracującym rodzicom. Panie premierze, podobno żłobki to Pana obsesja ? Podobno samorządy nie miały szukać kasy kosztem rodziców ?
    Rodzicielstwo to u nas nędza rodziny i bezrobocie kobiet.
    A jak premier mówi, że pomyśli o subwencjach na przedszkola... to może pomyśli

    • szary-polak

      Oceniono 6 razy 2

      @vit_de_mol...A co ma Tusk, do samorządów miast, gmin ? To wy wybraliście takie władze miasta, nie Tusk ! Premier rządu nie może nic nakazać,zakazać władzom samorządowym. Może im jedynie nasyłać kontrole, albo naskoczyć......

    • bartek8987

      Oceniono 4 razy 4

      @szary-polak
      Premier nie może, ale sejm już może, a premier jest szefem partii, która z koalicjantem ma większość w sejmie. Polityka prorodzinna jest na tyle poważną sprawą, że powinna być prowadzona na szczeblu państwowym, a nie zależeć od widzimisię lokalnych działaczy.

    • cat_1

      0

      @vit_de_mol
      Dobrze mówisz, to są prawdziwe tematy do załatwienia ! Do roboty panowie politycy i to na jednej nodze
      becikowe możecie sobie wsadzić , potrzebny jest solidny system wsparcia opieki nad dziećmi

  • wieza_babel1

    Oceniono 46 razy 18

    Jaki Palikot?! Jaka Solidarna Polska?! Najciekawszą opinię o emeryturach wyraził koalicjant Waldemar P.

    "Ja nie za bardzo wierzę w państwowe emerytury, staram się zabezpieczyć tę przyszłość właśnie i przez oszczędności, i przez dobre relacje z moimi dziećmi, bo liczę, że to będzie pewniejsze niż te liczne, chimeryczne państwowe rozwiązania".

    Donald, odpowiesz kiedyś przed Narodem za to wszystko.

    Pokaż starsze odpowiedzi (3)

    • palo_ma1

      Oceniono 8 razy -4

      @wieza_babel1
      A ty chamie na "ty" jesteś z Donaldem?

    • cat_1

      0

      @wieza_babel1
      "Donald" odpowiada "za to wszystko" przed Narodem co 4 lata

    • petronelka_net

      0

      @wieza_babel1
      Zwróć tylko uwagę,że powiedział to przedstawiciel elektoratu, który w ogóle nie dokłada się do spólnego budżetu. Podatek-zero, KRUS w wysokości 10% minimalnej stawki ZUS, składka zdrowotna zero. O sorry, od stycznia ci najbogatsi płacą jakieś grosze.

  • miroo

    Oceniono 30 razy 14

    Tusk to spryciarz..
    rozgrywa sprytnie rozgrywkę między partiami...

    • candid13

      Oceniono 12 razy 0

      @i-tyle
      kolego zapytaj jakiegokolwiek fachowca w jakiejkolwiek branzy w srednim wieku - oni chca i beda pracowac dluzej.
      Wyjazd nie pomoze, bo tam wszedzie wiek emerytalny min. 65 lat, dla obu plci jak nie teraz to zaraz, moze Bialorus, albo Chiny, gdzie nikt nie dostaje renty, tam licza na dzieci naiwnie jak Pawlak.

  • janzi

    Oceniono 5 razy 5

    Polska ma inny system emerytalny niż Europa Zachodnia. U nas podniesienie wieku emerytalnego ani nie zmniejszy ani nie zwiększy wydatków ZUS. Podniesie nam to nieco emerytury, ale może ktoś woli dostać te 800 zł w wieku 60 lat niż 2000 w wieku 70. Chcą nas na siłę uszczęśliwiać? Teoretycznie można by nawet przyjąć zasadę, że po 60 roku życia każdy kto uzbierał na minimalną emeryturę może zostać emerytem. ZUS na tym nie straci.
    A rząd niech zacznie reformę od walki z patologiami, czyli 35 letnimi policjantami na emeryturze, łączeniem emerytury z rentą przez mundurowych, 40 letnimi prokuratorami w stanie spoczynku, przywilejami dla górników, rolników, itd.

  • konrad.ludwik02

    Oceniono 4 razy 4

    Panie Premierze, nie w połowie kadencji, lecz zanim się Pan podjął decyzji o wystartowaniu w wyborach sejmowych, należało JUŻ posiadać: gabinet cieni i program wyprowadzenia Polski z dynamicznie rosnącego długu publicznego, następstwa buzkowskiego TKM-u z jego czterema kapitałochłonnymi pseudoreformami!
    A Pan w miejsce tego zadeklarował: "Najpierw jednak wprowadzimy podatek liniowy!"!!!
    Zanim Pan ruszy emerytury, niech Pan najpierw uporządkuje własne, synekuralne podwórko rządowo-samorządowe, zlikwiduje powiaty i gimnazja, no i te KRUSy i agencje rolne itd.itd!

  • stoperan12

    Oceniono 5 razy -5

    Wreszcie normalna dyskusja> Brawo!! ja jestem za przedłużeniem wieku>7 lat dłużej pracy ale za to 70 proc wyższa kasa> Do tego III filar tez wyższy

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX