Seremet: Obecnej struktury IPN nie da się zachować

prot, PAP
22.02.2012 , aktualizacja: 22.02.2012 17:42
A A A Drukuj
Andrzej Seremet Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta Andrzej Seremet
Prokurator generalny Andrzej Seremet rozmawiał z prokuratorami IPN o przyszłości pionów Instytutu: śledczego i lustracyjnego. Mówił m.in., że obecnej struktury nie da się zachować.
Robocze spotkanie, do którego doszło na zaproszenie prokuratorów, było zamknięte dla prasy. Zapowiadane są kolejne. Jak relacjonował rzecznik Seremeta Mateusz Martyniuk, prokurator generalny mówił, że zmiany są konieczne, choćby dlatego, że zmniejsza się skala zadań pionu śledczego, a obciążenie jego prokuratorów jest mniejsze niż prokuratorów prokuratury powszechnej.

Liczący 106 prokuratorów pion śledczy IPN ściga zbrodnie komunistyczne popełnione do 1989 r. oraz zbrodnie nazistowskie. Po uznaniu w 2010 r. przez Sąd Najwyższy za przedawnione zbrodni komunistycznych zagrożonych karą do pięciu lat więzienia przedawnieniu uległa karalność spraw będących przedmiotem 246 śledztw IPN. W pionie lustracyjnym IPN jest zaś 27 prokuratorów, którzy mają do sprawdzenia sto kilkadziesiąt tysięcy oświadczeń lustracyjnych.

Reforma pionu śledczego IPN

Według doniesień mediów Seremet chce, przy okazji reformy prokuratury, zniesienia odrębności pionu śledczego IPN. - Myślimy o reformie pionu - przyznaje Martyniuk. Minister sprawiedliwości Jarosław Gowin mówił niedawno, że pion powinien pozostać, "choć dość radykalnie zredukowany".

Zmian w funkcjonowaniu pionu śledczego chce prezes IPN Łukasz Kamiński, który deklaruje, że jest "zdecydowanym zwolennikiem" pozostawienia go w strukturze Instytutu. W ub.r. IPN przedstawił Kancelarii Prezydenta RP wstępne propozycje nowelizacji ustawy o IPN. Według Kamińskiego dostosowanie pionu śledczego do sytuacji, w której stopniowo będzie malała liczba śledztw, wymaga ustawowego wyposażenia prezesa IPN w prawo wnioskowania, w porozumieniu z szefem pionu, do Prokuratora Generalnego o przenoszenie prokuratorów tego pionu albo do pionu lustracyjnego IPN, albo do prokuratury powszechnej (z której różnych jednostek przychodzili oni do IPN).

Innym zamiarem jest zwiększenie efektywności śledztw IPN. - Prezes powinien mieć prawo do wiedzy o ustaleniach śledztw i planowanych czynnościach, czego dziś nie ma - mówił niedawno Kamiński. Śledztwa IPN często mają charakter "historyczny", gdy nie żyją już ani sprawcy, ani pokrzywdzeni, a celem jest ustalenie okoliczności danej zbrodni i ofiar. - Jest pomysł, aby prowadzenie takich śledztw było możliwe za zgodą szefa pionu, w porozumieniu z prezesem - dodał Kamiński.

- Miernik aktywności prokuratorów, jakim jest liczba aktów oskarżenia, nie znajduje zastosowania w przypadku IPN, bo z natury rzeczy grubo ponad 90 proc. śledztw będzie się kończyć umorzeniem - podkreślał prezes Instytutu.

Konflikt o wakat

Latem 2011 r. prezydent Bronisław Komorowski nie zaakceptował kandydata Seremeta, uzgodnionego pod koniec 2010 r. z p.o. prezesem IPN Franciszkiem Gryciukiem, na nowego szefa pionu śledczego - prok. Krzysztofa Matkowskiego. Na razie nie ma żadnej nowej kandydatury. Według mediów Seremet oceniał, że szef pionu Dariusz Gabrel (którego powołał w 2007 r. premier Jarosław Kaczyński) źle kieruje pionem: miało chodzić o wszczynanie kontrowersyjnych dochodzeń, które wiele kosztują, a efektów nie ma, np. śledztwo w sprawie śmierci gen. Władysława Sikorskiego.

Prokuratorzy IPN zarabiali na koniec 2010 r. przeciętnie 12 tys. zł miesięcznie; mają uposażenie prokuratora prokuratury apelacyjnej.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 3
  • 2
  • 1
  • 1
  • 3
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    11 głosów

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (63)

  • thorngorn

    Oceniono 1 raz 1

    Nie rozumiem za bardzo sensu istnienia IPNu. Tzw. pion śledczy to po prostu prokuratura i powinien znajdować się w strukturze prokuratur. Z kolei dokumentacja powinna być w archiwach. A od badań są historycy, którzy z tych akt mogą swobodnie korzystać. Pytanie - po co komu IPN?

    Tu nie chodzi o strukturę. W obecnej postaci taka instytucja jak IPN to wyrzucanie pieniędzy publicznych w błoto.

  • 111doradca

    Oceniono 2 razy 2

    IPN został powołany do fałszowania historii m.in. w kierunku faszyzacji młodzieży. Jeden Przykład.
    Jak obrońcy praw dziecka w dzisiejszej wolnej Polsce patrza na gloryfikowanie w IPN i w Muzeum Powstania Warszawskiego najwiekszej zbrodni dowództwa AK jaką było wysyłanie dzieci na barykady i do walki z bronia w ręku.
    Sami upolitycznieni generałowie jak np Bór- Komorowski siedzieli wygodnie ukryci , a po klęsce Powstania i podpisaniu kapitulacji nie poszli z Powstańami i wypedzonymi Warszawiakami piechota do Pruszkowa lecz odjechali z Von dem Bachem limuzynami pozostawiajac trupy 200 tys. Warszawianek i Warszawiaków - zamordowanych wskutek wybuchu Powstania Warszawskiego.
    Gdyby nie dali rozkazu do wybuchu powstania miasto i 200 tysiecy warszawiaków doczekałoby końca wojny.
    Apoteoza takiej pogardy rzadzacych i dowodzacych wobec własnych obywateli , traktowanie Polek i Polaków jako mieso armatnie dla osiagniecia chorych pomysłów bez szans na powodzenie ,to testament dobry dla PiS , ale na pewno nie dla młodziezy polskiej?
    Czego uczy IPN polskie dzieci i polska młodzież?. Na pewno nie patriotyzmu. Ma ich nauczyc bezwglednego posłuszeństwa nawet bandytom politycznym. Tak wychowywano młodziez w hitlerowskiej Trzeciej Rzewszy. To jest wstretne i odrazajace!.
    Ten jeden powód wystarczy ,zeby rozpedzic całe to faszyzujące bractwo.

  • mieszaniec-zopola

    Oceniono 2 razy 2

    wyborcza.pl/1,75478,11080512,Zmiany_w_IPN__do_reformy_pion_sledczy.html
    Myslalem, ze z tym Himmlerem to sobie robicie jaja, a tu prosze ....
    Nie psia mac na czopki dla emerytow ....

    Najbardziej podoba mi sie dzialalnosc pionu edukacyjnego, ktory zajmuje sie m.in. wytwarzaniem gier planszowych, zohydzajacych PRL, w stylu Bareji, mozna sie posikac ze smiechu.
    Niebawem pewnie dadza komus zarobic, zeby wyprodukowac gre komputerowa w stylu: jak dojsc do domu po godzinie policyjnej i nie zostac zastrzelonym przez ZOMO.
    Apropo: przypomnial mi sie dowcip z tych czasow.
    Dwóch zomowców idzie ulicą. Widza spieszacego sie facet.
    Drugi krzyczy: Zglupiales, dopiero za dziesiec dziesiata!
    Ja go znam, to moj sasiad! I tak nie zdarzy do domu przed dziesiata!

    Z pewnoscia IPN wezmie to na powaznie i do gry komputerowej "jak zdarzyc do domu przed godzina milicyjna" powyzszy dowcip wlaczy calkiem na powaznie.
    Mlodziezy! Nauczcie sie rozrozniac licentia poetica Bareji i real. IPNowcy nie potrafia. A wlasciwie potrafia, tylko gdyby sie do tego przynali, to straciliby zrodla utrzymania!

  • jantos51

    Oceniono 2 razy 2

    Jaki instytut śledczy IPN jest przechowalnią kolesiów z dużymi pieniędzmi, ta jednostka szkodzi Polsce i wypacza jej historię. IPN jest instrumentem destrukcyjnym i powinie zostać zlikwidowany, Super robi takie żeczy Pan Macierewicz.

  • papawulon1

    Oceniono 3 razy 3

    To skandal, że w sytuacji, kiedy ludzie ledwo wiążą koniec z końcem, emerytury są głodowe, nie stać ludzi na lekarstwa i lecznictwo, takie obiboki zarabiają po 12 000 zł miesięcznie wyszukując sobie absurdalne tematy. Najwyższy czas to rozpieprzyć i skierować tych "fachowców" do prac użytecznych społecznie, np. sprzatanie psich kup z Plant i oczyszczanie miasta, oczywiście za bardziej sensowną pensję, np 1600 zł.

  • ja.ja222

    Oceniono 3 razy 3

    Podobno rząd szuka oszczędności!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX