Najważniejsze organizacje bojkotują rządową debatę ws. ACTA

Darek Zalewski, prot, TOK FM
05.02.2012 , aktualizacja: 06.02.2012 00:00
A A A Drukuj
Informacja o bojkocie debaty Fot. Panoptykon.org Informacja o bojkocie debaty
Najważniejsze organizacje broniące wolności w sieci nie pojawią się na rządowej debacie ws. ACTA. Chcą, by rząd najpierw opublikował dokumenty ws. umowy i stworzył otwartą regułę konsultacji. - Rządowa debata o ACTA u premiera nie ma sensu - komentuje Piotr Waglowski, ekspert w dziedzinie prawa internetu i twórca serwisu VaGla.pl.
Piotr Waglowski, prawnik, autor serwisu Vagla.pl
Fot. Jerzy Gumowski / AG
Piotr Waglowski, prawnik, autor serwisu Vagla.pl
Organizacje społeczne nie pojawią się jutro na debacie u premiera. Na stronie internetowej Fundacji Panoptykon, monitorującej działania na rzecz nadzoru nad społeczeństwem, pojawiło się Oświadczenie Improwizowanego Kongresu Wolnego Internetu w tej sprawie. Należą do niego m.in. Fundacja Panoptykon, Helsińskia Fundacji Praw Człowieka, Fundacja Nowoczesna Polska, czy Fundacja Wolnego i Otwartego Oprogramowania.

Kongres zwraca się bezpośrednio do premiera w liście otwartym. Internauci piszą, że doceniają próbę włączenia się rządu w obywatelską debatę dotyczącą wolności i praw w internecie. Wskazują jednak, że w świetle kontrowersji, jakie narosły wokół tematu ACTA, warunkiem niezbędnym do prowadzenia tej debaty w sposób uczciwy jest jej pełna jawność i otwartość.

Stawiają przy tym trzy warunki, które są niezbędne, by można było w odpowiedni sposób debatować o ACTA. Po pierwsze, wskazują na potrzebę opublikowania dokumentów dot. tej kwestii. Po drugie, chcą konkretnych działań rządu, które wskazałyby, że odrzuca on ACTA. Wreszcie po trzecie, uważają, że konsultacje społeczne powinny odbywać się również za pomocą internetu.

Jawność?

W piątkowym oświadczeniu organizacja Internet Society Poland zwróciła uwagę na (mówiąc delikatnie) nieścisłości w argumentacji strony rządowej w sprawie ACTA. Rząd utrzymuje bowiem, że proces prac nad umową dochowywał standardów jawności. - W rzeczywistości treść ACTA została opublikowana na stronach ministerstwa dopiero 18 stycznia 2012 roku, na tydzień przed jej podpisaniem. (..) Stwierdzamy ponownie, że przez cały czas prac Rządu nad ACTA nie byliśmy w stanie uzyskać żadnych informacji od strony rządowej, co znacząco utrudniało nam wypełnianie funkcji kontrolnej wobec prac rządu, zaś cały proces prac oceniamy jako wybitnie niejawny. (...) Strona rządowa twierdzi, że do stycznia 2012 roku nie dotarły do niej żadne sygnały ani informacje o jakichkolwiek uwagach dotyczących opracowywanej umowy. Pragniemy zwrócić uwagę na paradoks sytuacji, w której strona Rządowa blokuje dostęp do informacji na temat umowy, a następnie deklaruje, że nie zgłaszano do niej zastrzeżeń - czytamy w oświadczeniu.

Można już zadawać pytania

Przed poniedziałkową debatą rząd wprowadził możliwość zadawania pytań przez internet ws. ACTA. Specjalny formularz jest dostępny na stronie Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji. Pytanie można również napisać na profilu kancelarii premiera na Facebooku oraz zamieścić wpis na Twitterze z tagiem "#debataACTA ".

Na stronie MAC opublikowano również listę 134 organizacji, firm internetowych oraz instytucji zaproszonych na debatę. Są tam m.in. ministerstwa, Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji, Empik, Kwejk.pl czy Instytut Sobieskiego.

"Nie dostaliśmy żadnego zaproszenia"

Listę skomentował szef Salonu24 Igor Janke. - Właśnie przeczytałam na stronie(..) ministra cyfryzacji, że Salon24.pl jest jedną z organizacji/firm zaproszonych na debatę u premiera w sprawie ACTA. Zostaliśmy tam umieszczeni jako instytucja nr 92. Bardzo szanuję i lubię ministra Boniego ale nie dostaliśmy żadnego zaproszenia . Podobnie jak niektóre inne organizacje, które na tej liście zostały umieszczone. (...) Panie Premierze, Panie Ministrze, Panie Rzeczniku: Nie kłamcie. Nikt nas nigdzie nie zapraszał. Spotkań z premierem zawsze nam odmawialiście. Łatwiej nam się spotkać z prezydentem USA, niż z premierm RP - napisał Janke.

"Mam inne plany"

- To nie jest spotkanie obywatelskie tylko rządowe. Mam inne plany na poniedziałek - zapowiada Piotr Waglowski. Premier zaprosił go na debatę do kancelarii, tak jak innych blogerów, prawników i ekspertów od internetu. Zaprosił też dziennikarzy, by o tym, że rząd prowadzi konsultacje społeczne w sprawie ACTA było głośno. Kancelaria Prezesa Rady Ministrów zapowiedziała nawet transmisję on-line i możliwość uczestnictwa w debacie dzięki sieci. O ile strona premiera nie zostanie ponownie zablokowana przez hakerów.

PiS: To ściema

- To jest jedna wielka ściema. Internauci, przynajmniej ci znani nie wybierają się na taką propagandową nasiadówę - komentuje propozycje debaty Adam Hofman z Prawa i Sprawiedliwości. - To nie są żadne konsultacje - mówi o planowanej debacie Adam Hofman - premier będzie czekał aż wszystko się wywróci, albo przekonywał do swojego zdania - dodaje. - Żeby konsultacje miały sens, trzeba je było zrobić przed podpisaniem - dodaje. W podobnym tonie wypowiadają się inni politycy opozycji i to nie tylko z PiS-u.

Kto i co negocjował?

Polska swój podpis pod ACTA złożyła 26 stycznia. Piotr Waglowski wskazuje, że opinia publiczna powinna poznać dokumenty na jakiej podstawie, rząd podjął taką decyzję. - Chciałbym przeczytać te dokumenty, które państwa kładły na stole negocjacyjnym wtedy, kiedy decydowały o tym jaki będzie kształt tego dokumentu (ACTA - przyp. red.), który następnie Polska podpisała - mówi Piotr Waglowski. - Tyle rząd może zrobić - proponuje. - Chodzi o stanowiska prezentowane przez organizacje pozarządowe, biznesowe czy branżowe, a także stanowiska prezentowane przedsiębiorstwa, które jak się wydaje brały udział w negocjacjach (niekoniecznie w Polsce, ale np. Meksyku). Poza dokumentami interesują mnie także kryteria, na podstawie których niektóre podmioty czy negocjacje były dopuszczone do negocjacji, a inne musiały się od zamkniętych drzwi odbić - dodaje prawnik.

- Od rządu oczekuję tylko udostępnienia informacji, już nie organizacji debat. Niech sobie rządzą, ale tak, żebyśmy my jako obywatele mieli możliwość patrzenia im na ręce - proponuje Piotr Waglowski.

PO: Debata nie jest obowiązkowa

- Jeśli ktoś nie chce debatować, nie musi - rozkłada ręce Andrzej Halicki z PO. - Nieprawdą jest jednak, że w tej sprawie wszystko już zdecydowano - przekonuje Halicki. - Jeżeli mówimy o możliwych zmianach w traktacie, to mogą je zaproponować tylko sygnatariusze tego procesu. Można powiedzieć, że mamy takie prawo - dodaje. I przyznaje, że być może pospieszyliśmy się z podpisaniem zgody na zapisy z ACTA.

- Dobrym wyjściem jest referendum w sprawie przyjęcia ACTA. My złożymy taki wniosek - deklaruje Hofman. Jeśli się nie uda, to jest jeszcze inicjatywa ludowa. Wiem, że zbierane są podpisy i mam nadzieję, że ta inicjatywa dojdzie do skutku - mówi polityk PiS-u.

- W tej sprawie Donald Tusk będzie czekał, co się wydarzy. Jeśli ACTA przepadnie w Parlamencie Europejskim - premier będzie miał czyste ręce. Jeśli zaś będzie inaczej, Tusk powie, że to nie jego wina, bo PE miał takie prawo - przewiduje Adam Hofman.

Najpierw podpisanie. Potem rozmawianie

Kontrowersyjna umowa międzynarodowa, ma obligować do walki z podróbkami i piractwem w sieci. Użytkownicy internetu obawiają się jednak ograniczenia wolności i łatwej inwigilacji. Dlatego przez Polskę przelała się fala protestów. Hakerzy zaatakowali też rządowe strony. Za reakcjami w naszym kraju poszły podobne między innymi w Czechach i Szwecji. Debata w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów w sprawie ACTA w poniedziałek od 14.00.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 17
  • 22
  • 6
  • 12
  • 26
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    50 głosów

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (586)

  • honorny

    Oceniono 167 razy 145

    Mleko się rozlało. W sprawie ACTA, po podpisaniu traktatu, Rząd nie ma już nic gadania. Utracił w praktyce możliwości dalszego działania. Co w takim razie Rząd chce konsultować i po co? Chodzi o poprawienie sobie samopoczucia i odzyskanie 1% w słupkach poparcia?

    Pokaż starsze odpowiedzi (6)

    • axenrolle

      Oceniono 4 razy 4

      @zbig501
      pustaku potrafisz cos innego wystukać ? Czy jak narazie jedno kretyńskie zdanie to szczyt twoich możliwości?

    • berberysa

      Oceniono 3 razy 3

      @honorny
      • ACTA: "ARTYKUŁ 41
      Wycofanie

      "Strona może wycofać się z niniejszej Umowy na drodze pisemnego powiadomienia złożonego Depozytariuszowi. Wycofanie staje się skuteczne po upływie 180 dni od dnia otrzymania powiadomienia przez Depozytariusza."

    • combi-anka

      Oceniono 2 razy 2

      @hunter1111
      Halo hunter. Był czas,że mogliśmy zrobić użytek z latarni, a jednak nikt nie zrobił. Więc nie przywołuj duchów przeszłości. Raczej przypomnij,że w obronie kłamstwa i ponownego niewolenia Narodu, podkręcani są nożownicy, z których jeden użytek z noża zrobił.

  • ronin-teraz-zarejestrowany

    Oceniono 203 razy 189

    .
    .
    Żeby była jasność to sytuacja wygląda następująco:

    W maju 2011 roku w KPRM odbyło się spotkanie z tymi organizacjami na którym Tusk OSOBIŚCIE wysłuchał zastrzeżeń dotyczących zagrożeń jakie niesie ACTA w tym m.in:

    - zagrożeń dla wolności obywatelskich,
    - zagrożen dla rozwoju wolnego oprogramowania,
    - niejasnego sposobu procedowania nad dokumentem itd.

    Całe spotkanie zostało zarejestrowane i można je obejrzeć na YT. Spawdźcie sobie że na tym spotkaniu nie było małolatów w maskach tylko poważni ludzi z poważnych organizacji którzy w temacie siedzą od wielu wielu lat.

    Coż się wydarzyło od tego czasu? NIC. Tusk wysłuchał i OLAŁ te postulaty. W styczniu KAZAŁ podpisać ACTA, a protestujących nazwał szantażystami !

    Teraz zrobił się smród to on chce rozmawiać? Z kim? Z tymi których olewał przez ostanie pół roku ? Rozmawiać trzeba było przed podpisaniem, bo był na to czas i byli chętni do dyskusji po stronie społecznej.
    Skoro on wolał uzgadniać umowę z amerykanami przez pół roku to o czym my wogóle rozmawiamy ?
    Jakie debaty i jakie dyskusje oni chcą robić?

    .
    .
    -.

    Pokaż starsze odpowiedzi (6)

    • vorpal_saber

      Oceniono 13 razy 13

      @zbig501
      Jeżeli konkretne fakty nazywasz bzdetami, to jesteś albo płatnym propagandystą PO, albo... radzę trochę poczytać i intelekt poćwiczyć :)

    • borbali35

      Oceniono 18 razy -14

      @bezkrytycznymilosnikmichnika
      Proponuję, aby internetowe kibole zamiast premiera Tuska wybrali na swojego idola posła!!!Biedronia,który jako doświadczony rowerzysta nauczy ich jeżdzić.On nawet popiera rozróby kiboli.Jest tylko jeden problem.Większość internetowych kiboli to małolaty stąd zagrożenie [nawet bez ACTA] że sprawa stanie się kryminalna,bo taką jest pedofilstwo.

    • boco15

      Oceniono 9 razy 9

      @wbka1: dales dobry przyklad
      "Nie wyobrażam sobie, aby polski rząd, polski parlament, polski premier ustępował przed kimś, kto mówi: +nie podpisuj, bo inaczej opublikujemy kompromitujące dane o twoich urzędnikach+. Tego typu metody uważam za niedopuszczalne"

      To jest wlasnie macenie. W sytuacji, gdy miliony osob protestuje, a setki ma prawnicze zastrzezenia co do umowy ACTA, premier odnosi sie do jakiegos anonimowego marginesu, ktory mowi, ze ma na niego "papiery". Jak osoba na stanowisku moze na serio brac anonimy? Przeciez to mogl byc kazdy, od przedstawicieli amerykanskiego przemyslu rozrywkowego (ktory takim szantazem chcial postawic pod sciana) po 16letnich idiotow ktorzy nie wiedza co robia.

      Premier ma obowiazek rozmawiac argumentami z innymi argumentami. A nie odstawiac PRowy teatr.

  • 1normalny1

    0

    ja widzę to tak: Miedwiediew ściska Obamę w Ameryce Tusk ściska Obamę w Pradze potem zamach w Smoleńsku Panie premierze czy ma Pan jakieś zobowiązania?

  • ritak44dwa

    Oceniono 1 raz -1

    Młodzi sfrustrowani internauci, mogą "podpalić" Polskę.

    Zamiast uprawiać sport, który rozładuje ich frustracje, wynikające z wielogodzinnego grania i surfowania w internecie, rozrabiają i dowartościowują się w rozróbach.
    Do wojska ich nie biorą, wojen nie ma, zainteresowań poza internetem też brak,
    Myślę że prawdziwy problem stanowi sfrustrowana młodzież która potrzebuje i szuka nieudolnie ideałów.
    Spośród niej wywodzą się bandyci stadionowi.

    Oni są naprawdę niebezpieczni!!!

  • 13ronin

    Oceniono 2 razy 0

    Do @hunter1111 - czytam te Twoje wypociny i już mogę powiedzieć, że jesteś prostak, cham, rakarz i ciemniak w trepie kołysany.

  • villk

    Oceniono 3 razy 3

    hm..

    zeby nie bylo ze nie pytałem

    pytania.
    1. Czy jest możliwość zgodnie z Konwencją Wiedeńska z 1969 r. natychmiastowe wycofanie podpisu Polski spod Porozumienia ACTA? - nie pytam o 180 dnie zgodnie z protokółami końcowymi ACTA
    2. Jakie są powiązania pomiędzy Porozumieniem Acta z Projektem INDECT monitorującym Społeczeństwo?
    3.Jakie podmioty poza rządowe były dopuszczone do procesu negocjacyjnego , lub jakie podmioty były prekursorami tego porozumienia?
    4.Czy celem rządu jest zabetonowanie gospodarcze Polski i Europy w już istniejącym prawie korporacyjnym? jeśli nie to co przyświecało rządowi w tak pospiesznym podpisywaniu ACTA?
    5.Jakie konkretnie polskie patenty chce chronić Rząd w momencie gdy wiadomo ,że Chiny nie podpiszą porozumienia ACTA?
    6. Na ile przewidywany jest w najbliższych latach wzrost spożycia żywności modyfikowanej genetycznie i ile patentów w tym zakresie ma Polska w porównaniu do innych krajów?
    7. Jakie procesy legislacyjne zamierza wdrążyć rząd w dziedzinie ochrony dóbr intelektualnych twórców, które będą chronić twórców a nie –jak ACTA pośredników w dostępie do dóbr kultury, i dóbr gospodarczych.- Czy takie prace są w ogóle prowadzone , czy rząd umył od tego ręce podpisując ACTA?
    8. Czy odstąpienie od Porozumienia ACTA przez Polskę w przypadku ratyfikacji tego porozumienia przez Unie Europejska wiąże się wystąpieniem Polski z Unii?

    villk.blox.pl/html

    stop ACTA stop Inwigilacji , stop manipulacji
    Wycofanei sie z ACTA i stanięcie na czele ruchów anty ACTA jest Polska racja stanu.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX