Już pół roku temu ostrzegano Tuska przed ACTA [WIDEO]

prot
30.01.2012 , aktualizacja: 30.01.2012 19:24
A A A Drukuj
Spotkanie z maja Fot. Youtube.com Spotkanie z maja
Zagrożenie dla wolności i przedsiębiorczości w internecie, niejasny tryb negocjacji, niezgodność z prawem europejskim - to zarzuty wobec ACTA, jakie specjaliści przedstawili Donaldowi Tuskowi ponad pół roku temu. Na nagraniu zamieszczonym przez kancelarię premiera można zobaczyć konsultacje członków rządu z przedstawicielami środowisk internetowych.
Donald Tusk na spotkaniu ze środowiskami interentowymi
Fot. Youtube.com
Donald Tusk na spotkaniu ze środowiskami interentowymi
Wacław Iszkowski prezesem Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacyjnej
Fot. Youtube.com
Wacław Iszkowski prezesem Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacyjnej
Protestów, ataków hakerskich na rządowe strony i kontrowersji ws. ACTA być może można było uniknąć, gdyby Donald Tusk i Michał Boni dokładnie wysłuchali uwag przedstawicieli środowisk związanych z internetem, które przedstawili na spotkaniu zorganizowanym przez rząd. Internauci odkryli, że na jednym z filmów zamieszczonych w sieci przez kancelarię premiera można zobaczyć, jak specjaliści ostrzegają Donalda Tuska, że ACTA może nieść ze sobą zagrożenia.

Spotkanie odbyło się w maju zeszłego roku. Według opisu dotyczyło "wykorzystania informacji publicznej, blokowania stron internetowych, retencji danych telekomunikacyjnych oraz regulacji dotyczących mediów internetowych".


Fragment dot. ACTA trwa od ok. 44. minuty wideo

Jako pierwszy o ACTA wspomniał prezes Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji Wacław Iszkowski. - Do celów ACTA należy się odnieść pozytywnie, bo ma to na celu ochronę praw producentów i unikanie sprzedaży podróbek. Ale niestety sam proces negocjacji był dość skomplikowany, złożony i czasem niejasny - powiedział.

Iszkowski wymienił następnie problemy, jakie mogą wynikać z przyjęcia ACTA. Wspomniał, że najbardziej kontrowersyjne zapisy mogą ograniczyć rozwój przedsiębiorczości internetowej i doprowadzić do cenzurowania treści w sieci. - Mówimy o tym, by w jakiś sposób uczulić rząd, że ten problem może się pojawić - konkludował prezes.

Proponowano debatę w Sejmie

Józef Halbersztadt z ISOC-PL skarżył się, że są problemy z wglądem w treść negocjacji ws. ACTA. Przedstawił analizę prawną, która mówi, że umowa może być niezgodna z prawem europejskim. Zasugerował premierowi, że w Sejmie mogłaby odbyć się debata na ten temat. - Gdyby w ramach Sejmu udało się przeprowadzić debatę rząd mógłby przedstawić argumenty, dlaczego popiera traktat - stwierdził.

- My jako Fundacja Wolnego i Otwartego Oprogramowania sprzeciwiamy się bardzo ostro traktatowi. Niesie on ogromne zagrożenie dla wolnego i otwartego oprogramowania - powiedział z kolei Michał Andrzej Woźniak wiceszef fundacji. - Ale jest też szerszy problem. Konsultacje traktatu były kompletnie nieprzejrzyste. Nikt nie miał szansy, oprócz zaproszonych, brać w nich udziału - dodał.

Rząd za mało konsultował

Po wybuchu protestów Ministerstwo Kultury przedstawiło listę 27 podmiotów, z którymi konsultowano traktat. Jednakże zawierała ona tylko instytucje i firmy, które były właścicielami praw wyborczych, a zabrakło drugiej strony - użytkowników.

Tymczasem Michał Boni ubolewał, że w niedostatecznym stopniu konsultowano traktat ze społeczeństwem. - Mogę wziąć całą winę na siebie, ale nie o to chodzi. Popełniono błąd: nie było w momencie przygotowywania tej wersji ACTA konsultacji. Myślę, że trzeba to nadrobić - mówił w Radiu TOK FM.

On i premier zapowiedzieli, że w procesie ratyfikacji umowy będzie ona szeroko konsultowana i dogłębnie sprawdzana. - Jeśli naprawdę będzie uzasadniona opinia, że umowa ACTA to zagrożenie dla wolności, to nie wniesiemy tej umowy pod ratyfikację - zapowiedział Tusk.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 11
  • 4
  • 1
  • 4
  • 41
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    48 głosów

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (143)

  • alt.er.ego

    Oceniono 3 razy 1

    Ble ble ble...
    Gadali gadali, a potem nic z tego nie wyniknęło. No może poza tym, że podsłuchów w Polsce jak było tak jest najwięcej w Europie, retencja danych u dostawców internetu najdłuższa w Europie, a premier "nie ugiął się pod szantażem" większości Polaków i podpisał ACTA.

    A robił z siebie publicznie, przy tym stole największego z obrońców obywatelskich wolności...
    Lisek chytrusek.

  • r.maszkowski

    Oceniono 6 razy 6

    ISoc i Vagla zaczęli dopytwać się rządu o ACTA co najmniej w 2009 r. Od ministra kultury dostali odmowę ujawnienia informacji. Potem nie było lepiej.

  • cyklista

    Oceniono 10 razy 10

    Czyli już w maju Tusk ponad 20 min. słuchał uwag krytycznych na temat traktatu ACTA. Wziął nawet udział w dyskusji, czyli nie spał. Czyli teraz kłamał, mówiąc że nie wiedział o co chodzi z tym traktatem. To samo Bonie, który wziął udział w spotkaniu. Rozmawiano również o Zdrojewskim, i problemach u uzyskaniem informacji publicznej z jego ministerstwa. Tusk obiecał wtedy (m maju) że się tym zajmie. Czyli wszyscy: Tusk, Boni, Zdrojewski dzisiaj kręcą i "istotnie mijają się z prawdą"

  • jg-k

    Oceniono 5 razy 5

    W ACTA internet to jest bzdura. Wg. tej ustawy zabiorą Ci samochód jeżeli kupisz zbity reflektor za 200zł np. na internecie czy w sklepie a nie markowy za 1200zł do Twojego samochodu. Masz Forda to musisz kupić markowy od Forda a od Opla to samo.Nie ma mowy o sprzedaży i kupnie czegoś co nie jest oryginalne i tylko tej marki do czego to kupujesz. Skończy się w warsztatach wybór: oryginał za 1000 czy tańsza część za 100zł. Oczywiście dotyczy to wszystkiego!!!!! Będzie śmiesznie.

    • cyklista

      Oceniono 5 razy 5

      @jg-k
      Internet to nie jest bzdura. Internet zostanie wykorzystany żeby transakcję namierzyć, a następnie uzyskać twoje dane osobowe.

    • bezebubol

      Oceniono 3 razy 3

      @cyklista

      wiadomo że tak jest jak piszesz.koledze pewno chodziło że 'bzdura' w tym sensie że nedia klepią ciągle tylko w kategoriach ACTA=piractwo,sciąganie filmów,muzyki,programów etc.A tu chodzi o poważne sprawy jak patenty na nasiona które przez tysiąclecia rosły swobodnie i same się powielały ,jak lekarstwa i ich tanie odpowiedniki etc.to jest prawdziwy cel ACTA!

  • pro-contra

    Oceniono 8 razy 6

    Tabloidy z uporem maniaka sprowadzają konfliktową treść ACTA wyłącznie do sfery internetu.
    A zagrożenie dla Państwa jest przecież znacznie większe.
    Jednak mendia chyba mają zakazane rozwijać temat do poważnej dyskusji na te, pomijane z rozmysłem, zagadnienia.

  • hippolitkwas

    Oceniono 12 razy -8

    Czy wolność kradzieży plików to zagrożenie dla wolności. ?

    • peet1906

      Oceniono 3 razy 3

      @hippolitkwas
      Kradziezy nie. Pozyskiwania na uzytek wylacznie wlasny - TAK

    • tamara5tania

      Oceniono 6 razy -4

      @hippolitkwas
      Niektorzy tak sie przyzwyczaili do bezkarnej kradziezy w siecie, ze teraz uwazaja ze to ich naturalne prawo.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX