Kurski o telefonie USA: "Rząd jest pod naciskiem" Szejnfeld: "Ktoś dzwonił? To bałwan"

jb
29.01.2012 , aktualizacja: 29.01.2012 14:23
A A A Drukuj
Jacek Kurski i Adam Szejnfeld Fot. Archiwum GW Jacek Kurski i Adam Szejnfeld
Jacek Kurski zarzucił rządowi w programie Moniki Olejnik "7 dzień tygodnia", że ulega naciskom "obcych ambasad" ws. podpisania porozumienia ACTA. Polityk Solidarnej Polski odniósł się w ten sposób do telefonu, który wykonała Ambasada Amerykańska do polskiej komisji sejmowej. Adam Szejnfeld z PO utrzymywał, że nic o tym nie wie. Zaznaczył jednak, że jeżeli taki telefon miał miejsce, to jest to "karygodne".
Politycy w programie Moniki Olejnik w Radio ZET po raz kolejny roztrząsali sytuację wokół międzynarodowego porozumienia ACTA, które w czwartek podpisała w Japonii Polska. Jacek Kurski z Solidarnej Polski zarzucał rządowi, że zamiast ulec głosowi "setek tysięcy, które protestują na ulicach Polski", uległ "obcym ambasadom". To komentarz do telefonu pracownicy Ambasady USA do Sejmu, która dopytywała się o głosowanie Komisji innowacyjności i nowych technologii nad dezyderatem wzywającym premiera do wstrzymania się z podpisaniem porozumienia ACTA.

- Widać, że Polska ładuje się w jakieś międzynarodowe akty, które nie są dla nas wcale korzystne i robi to pod naciskiem zagranicy. To jest skandal i to pokazuje Donalda Tuska jako chłopca na posyłki - podsumował Kurski.



Telefon z Ambasady USA? "Karygodne"

Adam Szejnfeld, który w programie reprezentował Platformę, utrzymywał, że nic nie wie o telefonie z Ambasady USA. - Jeżeli by tak było, to jest to karygodne, a ten co dzwonił, to był bałwan. Nie wierzę, że robił to za wiedzą pracowników ambasady - podkreślił. Sam, jak tłumaczył, ma wiele wątpliwości do ACTA, a ludzie na ulicach protestują "słusznie".

Wyjaśniał także, że podpisanie przez Polskę umowy w Tokio jeszcze nic nie znaczy, bo procedurę przyjęcia ustawy kończy dopiero podpis prezydenta, a projekt zawsze można jeszcze zaskarżyć do Trybunału Konstytucyjnego. Szejnfeldowi wtórował wiceszef rządu, Waldemar Pawlak, który po raz kolejny powtórzył za Michałem Bonim, że jeżeli porozumienie okaże się dla Polski niekorzystne, nie zostanie w ogóle przyjęte.

"Rząd chciał pokazać, że jest twardy"

To nie przekonało polityków opozycji. -. Mnie niepokoi, że ten proces został postawiony na głowie. Najpierw rząd podpisał umowę międzynarodową, potem mają odbyć się konsultacje, podczas kiedy zdrowy rozsądek nakazuje, aby było odwrotnie - utrzymywał Jacek Sasin z PiS-u. - Odniosłem wrażenie, że rząd nie do końca wiedział, co jest w tej umowie, a każdy minister mówił co innego. A podpis w Tokio był po to, żeby rząd mógł pokazać, że rząd jest twardy i się nie cofa. Nie uważam tego za cnotę - dodał.

Marek Siwiec z SLD tymczasem przypomniał, że Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej uznał porozumienie za niezgodne z Kartą Praw Podstawowych, do której "Polska nie przystąpiła". - Jako rząd jesteście w malinach. To prawo daliście sobie wcisnąć pod pozorem walki z podrabianiem tenisówek, a teraz idziecie w zaparte. (...) Nikt wam nie wierzy w tej sprawie. Dziś cały wysiłek w tej sprawie idzie w tę stronę, aby nie doszło do wspólnej ratyfikacji w Sejmie. Chcemy wiedzieć, jakie mogą być konsekwencje tej ratyfikacji - zapowiedział.

"Polska musi kraść, aby gonić innych"

Janusz Palikot z kolei mówił, że "miliony Polaków ledwo wiąże koniec z końcem, z trudem opłacając swoje rachunki" i jedną z niewielu rzeczy, na które ich stać, to "obejrzenie wieczorem filmu w internecie". Udowadniał także, że "Polska jako kraj średniozaawasowany technologicznie musi kopiować i kraść", bo inaczej nie dokona skoku technologicznego. - Niech rząd zrobi fundusz kosztem wszystkich innych świadczeń, niech rząd płaci te tantiemy amerykańskim producentom z Hollywood, żeby Polacy mieli to za darmo - dodał szef Ruchu Palikota.

Henryk Wujec tymczasem tłumaczył, że dostęp do internetu czyni z Polski niemal "demokrację ateńską" czyli demokrację bezpośrednią, w której każdy może decydować o losie państwa. - Protesty pokazują, że żyjemy w nowych, cyfrowych czasach. Rewolucja arabska pokazała, jak wielką rolę może odegrać internet w poruszeniu ogromnych grup młodych ludzi - mówił. - Każda rzecz dotycząca spraw społecznych musi być długo i starannie dyskutowana. To jeszcze czeka rząd - skwitował.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 18
  • 3
  • 3
  • 6
  • 29
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    56 głosów

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (492)

  • jerzyk324

    Oceniono 1 raz -1

    Jestem użytkownikiem internetu i uważam, że te protesty są inspirowane przez firmy zarabiające na wprowadzaniu do internetu pirackich programów czy pirackiej twórczości. Oczywiście za skandaliczne uważam interwencję zagranicznych ambasad w nasze wewnętrzne sprawy. To powinno być dokładnie wyjaśnione ( tylko na Boga nie przez Specjalną Komisję Sejmową) i po wyjaśnieniu taki dyplomata powinien być uznany za persona non grata..

    • prof.gzymek

      Oceniono 1 raz 1

      @jerzyk324
      Ciekawe kto ? ,lub ile? ciebie zainspirowało -ptaszku jeden.

  • uczonykot

    Oceniono 1 raz -1

    Prawdę powiedział Palikot, rząd tego nie widzi albo nie chce widzieć, że Polacy sa największym w tej chwili złodziejem dóbr twórców, oraz producentem i dystrybutorem podrabianych śmieci.
    Jak najbardziej przepisy ACTA uderzą w Polaków. Widać kto manifestuje niechęć do ACTA. Malolactwo, które nie chce pracować a jedynie zarabiac siędząc przed komputerem i ściągając nielegalnie filmy i muzykę, dla dalszego odsprzedawania ale nic samemu nie inwestując.

  • 13ronin

    Oceniono 2 razy 2

    O widać, że na forum wyroiło się stado lemingów z młodzieżówki Partii Oszustów i klikają na akord.
    Dobre pieski, dobre na michę już zarobiliście tuskotłuki.

    • a.k.traper

      0

      @13ronin
      Wg mnie pisza tu ludzie o różnym podejściu do tematu, przy okazji wrzucają złośliwości na jedną czy drugą partię, to chyba normalne, dyskusja zalezy od poziomu, zaangażowania emocjonalnego i wiedzy dyskutantów, czy wymiana racji i teorii to koniecznie musi być opłacana przez partie?
      Czy protest przeciwko ACTA można przypisywać sympatykom jednej czy drugiej partii, wg mnie nie.
      To jest właśnie wolność słowa w internecie, i jak wspomniałem poziom zależy od dyskutantów, osobiście nie wiem i nigdy się nie interesowałem czy poszczególne partie wynagradzają swoich "klikaczy", jakie mają stawki?

    • kleinburger

      Oceniono 1 raz -1

      Do @13ronin: zmień prasę. Po co zaśmiecasz to forum? Masz swój "Nasz Dziennik", "Gazetę Polską", tam się wyżywaj, tam na okrągło o zdradzie smoleńskiej, winie Tuska, dziadku z Wehrmachtu. Nie wstyd Ci, Polakowi prawdziwemu, czytać i komentować żydowską prasę?

  • a.k.traper

    Oceniono 2 razy 0

    Można się usmiać z krótkiej pamięci niektórych forumowiczów albo tez ze świadomej złośliwości, ja pamiętam pewna sytuację z elementem tarczy antyrakietowej kiedy to Barack Obama udawał, że się zastanawia a w rzeczywistości już podjął decyzję o zatrzymaniu tej inwestycji i lokalizacji (po rozmowach z Rosja oczywiście), pamiętam tez jak otoczenie nieżyjącego prezydenta i partia go wspierająca zarzucała premierowi Tuskowi i ministrowi SZ zdradę interesów narodowych, że nie wzieli za gardło prezydenta Obamy i nie zmusili do zamontowania wyrzutni (nijak ona na poprawę naszego bezpieczeństwa nie wpływała, raczej na obniżenie), dzisiaj krzyczą, że Jankesi chca nam narzucić jarzmo by rozgrabić te dobra i upokorzyć:)))
    Przyznam, że Rosjanie to chyba mają ubaw, bo oni o ograniczaniu wolnosci to trochę mają pojęcie.
    Ktoś z ambasady zadzwonił do sekretariatu by się czegoś dowiedzieć, dobre, tylko po co skoro takie wiadomosci mozna zdobyć w różny sposób i z różnych źródeł by je potwierdzić, tak to się robi.
    Czyżby jeden/a idiota/ka dzwonił i liczył że spotka podobną/ego? Zaiste dziwny sposób uzyskiwania informacji, ciekawe co to za szkoła, chyba specjalna, chociaż ten bezpośredni sposób cos mi przypomina z lat minionych i okazywał się często skuteczny, zależy kto był z drugiej strony?
    Jakieś materiały dowodowe już można obejrzec czy powstanie komisja pod kierownictwem ....:)))?

  • 13ronin

    Oceniono 2 razy 2

    Jeden "oburzony", drugi "nic nie słyszał" typowa POlityka dezinformacji.
    Tym dwóm pajacom dziękujemy, a jak będą się dalej produkować to odczytamy im metryki urodzenia i dopiero się wyda, prawda Szejnfeld ?

    A jeszcze jedno kochani, służalcze media jak widzicie wyciszają sprawę ACTA.
    Liczą na to, że sprawa się rozejdzie po kościach, nie odpuszczamy i gnębimy hołotę nadal, są jeszcze media niezależne, czysto Polskie,

    • a.k.traper

      0

      @13ronin
      Chłopie, opublikj te metryki i nie trzymaj wszystkich w niepewności a co do mediów to dziwacznym jest, że publikują różne opiniei jeszcze pozwalaja komentować, prawda?
      W końcu jaka jest nasza racja stanu, gnębimy USA i jej koncerny z wiadomym kapitałem czy bojkotujemy Rosję i Niemcy a może wszystkich?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX