Skomentuj:
Komentarze (221)
-
Takiego numeru jak obecnie PO nie wywinął nam Polakom nikt od czasu Jaruzelskiego.
-
Moim zdaniem najtrafniejszy komentarz na forum Gazata.pl, odnoszący się do ACTA.
Napisał go musiszsiezalogowac2
"nierobicjaj napisał:
Tusk, NIE ŚCIEMNIAJ.
W sprawie aktów, pip i "zup" chodzi o coś o wiele poważniejszego niż najpoważniejsze prawa autorskie artystów, koncernów itp.
CHODZI O WSTĘP DO KONTROLI I BLOKOWANIA NIECHCIANYCH TREŚCI W INTERNECIE PRZEZ RZĄDY PAŃSTW.
Czyli mówiąc krótko o kontrolę internetu.
Prawa autorskie to tylko zasłona dymna.
Wolny internet to coś, co spędza sen z powiek przywódcom tego świata.
Nie wystarczy już mieć kontrolę nad telewizją, prasą czy radiem. Zresztą dziś te media już nie mają takiego zasięgu oddziaływania jak internet.
I takiej mocy.
Za pomocą telewizji czy prasy nie będą się porozumiewały "elementy" uznane za niepoprawne przez rząd danego kraju.
Proszę się chwilę zastanowić:
Kilka lat pracy (utajnianej) by wysmażyć takie ogólne "nie wiadomo co"? I czego już nie było wcześniej w prawie? (patrz choćby tłumaczenie naszego rządu). Po co? Skąd taka szczelność prac? Brak informacji, wypraszanie sprawozdawców z jedynej konferencji? Dla praw autorskich? Koncernów?
Wolne żarty.
Tu nie o muzykę, spodnie, gry czy filmy chodzi.
Chodzi o Wikileaks (itp.)
Chodzi o ostatnie rewolucje w świecie islamskim skrzykiwane przez sieć (musiało to dać do myślenia także politykom zachodu)
Chodzi o ruch "oburzonych" (niezależnie od śmieszności lub nie - jak kto woli - takich zjawisk),
Chodzi o inicjatywy obywatelskie które mogą dotrzeć do milionów w krótkim czasie niezależnie od widzimisię i nastawienia do nich rządów.
TO JEST WALKĄ O INFORMACJĘ
a konkretnie o położenie łapy na wolnym i nie kontrolowanym medium do jej przekazywania jakim jest internet.
Dlaczego Boni, który wpierw gada że to jest "be" i się kaja, nagle po rozmowie z premierem kręci jak koń szmaciarza pod górę że "jednak musimy" "za późno" "potem będziemy zmieniać" itd.
Dlaczego to prawo jest tak ogólnie i niejasno skonstruowane że "w zasadzie niczego nie chroni"?
Dlaczego pisze się że rządy "mogą" ale nie muszą?
Dlaczego...
Tu po prostu chodzi o zaciemnienie właściwego celu dla którego takie prawo rządy państw (z usa na czele) próbują cichaczem przepchnąć na świecie. Dlatego Boni po rozmowie na najwyższym szczeblu już spasował i już nie ma obiekcji. Dlatego Polska "chce" (czytaj "musi") podpisać to prawo.
Naprawdę, jedne z drugim myślicie że to o naciski koncernów chodzi? o łapówki dla Tuska i Boniego?
Ludzie - nie róbcie z siebie idiotów.
Tu idzie gra o o wiele wyższą stawkę.
Na podstawie takie prawa każdy zainteresowany rząd będzie mógł (magiczne słowo "może" w tekście) uziemić każdą platformę, stronę, serwery.
Bez wyroku sądu, bez kontroli, natychmiast. Z blokadą/zaborem adresów, ip., z natychmiastowym uzyskaniem informacji o tym "który się ośmielił" itd.
Liczy się czas.
Im szybciej odetnie się źródło informacji od sieci tym mniej się rozpowszechni, a autorów natychmiast się przymknie.
Prosty przykład:
Cóż za problem wpuścić lewe treści a następnie dane medium skasować (razem z właścicielami) na podstawie przepisów ACTA?
Przecież wiadomo że technicznie nie jest możliwe zablokowanie umieszczania nielegalnych treści na jakimkolwiek portalu. Żaden administrator jakiejkolwiek otwartej platformy temu nie zapobiegnie. Nie mówiąc już o tym że na serwery z takim/taką? Wikileaks niczego nawet nie trzeba wpuszczać :]
Treści nielegalne (czytaj: uwierające w dupsko wielu) już tam są.
Tak drodzy państwo.
W tym prawie nie ma potrzeby umieszczać jednoznacznych sformułowań, które u tego czy tamtego będą mogły wzbudzić niepokój.
Wystarczy że rządy państw będą "MOGŁY". " -
Ludzie mają prawo bronić Konstytucji. A zamykanie wydawnictw bez wyroku sądu i kradzież naszych danych przez amerykańskie koncerny są złe. Czuje się jak obywatel trzeciego świata, którego czarni władcy korumpują się na lewo i prawo. Tusk jest czarnuchem.
-
.słońce Peru - mistrz bajeru.
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX







