Palikot: Graś ujawnił bałamutną politykę informacyjną rządu [KOMENTARZE]

wg
22.01.2012 , aktualizacja: 22.01.2012 20:30
A A A Drukuj
Palikot: Graś ujawnił bałamutną politykę informacyjną rządu AG Palikot: Graś ujawnił bałamutną politykę informacyjną rządu
Paweł Graś ujawnił całą, bałamutną politykę informacyjną tego rządu. Nikt nie uwierzy w jego tłumaczenia, że strony rządowe zostały zablokowane z powodu ich popularności - ocenił Janusz Palikot. Politycy w TVN 24 komentowali trwające od wczoraj blokady stron rządowych.
Adam Szejnfeld
fot. Kamil Wróblewski / TOK FM
Adam Szejnfeld
Tadeusz Cymański
Fot. Wojciech Olkuśnik / AG
Tadeusz Cymański


Palikot w "Kawie na ławę" odniósł się do słów Pawła Grasia, który rano zapewniał , że to nie mieliśmy do czynienia z atakiem hakerów na strony rządowe, ale "ze zjawiskiem, które wynika z ogromnego zainteresowania tymi stronami". - Nikt nie uwierzy w te słowa - podkreślał Palikot. - Nie popieram ataku, ale to jest poważny problem z punktu widzenia bezpieczeństwa naszego państwa. Nie można robić sobie jaj, tak jak zrobił to Paweł Graś. Trzeba nazwać rzeczy po imieniu - państwo jest nieprzygotowane na taki atak - mówił szef Ruchu Palikota.

Strona internetowa Pawła Grasia, zaraz po jego porannych wypowiedziach, także przestała działać >>

"Bezpieczeństwo miało być zagwarantowane"

- Kilka miesięcy temu prezydent wraz z szefem BBN obwieszczał, że jest nowa doktryna i cybernetyczne bezpieczeństwo Polski zostało zagwarantowane - przypominał Witold Waszczykowski. - Ale okazuje się, że kilka miesięcy po tej konferencji nagle wszystkie rządowe serwery stoją - wytykał poseł PiS.

- Wróćmy do najważniejszego pytania, czy internet powinien być cenzurowany? Absolutnie opowiadam się po stronie tych, którzy uważają, że wolność internetu, to jest wolność i rozwój społeczeństwa. Natomiast jestem przekonany, że tak jak w każdej innej dziedzinie, była, jest i będzie, wojna między obroną określonych dóbr publicznych, a wolnością jednostek, obywateli i zbiorowości - powiedział poseł PO Adam Szejnfeld.

Z kolei poseł Solidarnej Polski Tadeusz Cymański podkreślił, że Polska jeszcze nie podpisała ACTA. - Problem jest realny i pojawia się na styku dwóch ogromnych nurtów. Obawiam się, że wygrywa wolność - mamy piractwo na ogromna skalę - mówił.

- Armia internautów jest ogromna i obnażyli słabości rządu. Mamy też do czynienia z trwałym kryzysem zaufania i wiarygodności obecnego rządu. Nie tak dawno minister zadeklarował do lekarzy: "daję słowo, przerwijcie protest" nie uwierzyli - mówił Cymański.

"Za zamachem nie stoi SLD"

- SLD nie ma nic wspólnego z tym, pożałowania wartym, zamachem. Nie wchodziłem wczoraj na te strony rządowe. Inne partie też powinny złożyć taka deklarację - ironizował poseł Sojuszu Leszek Miller.

- Trzeba przestrzegać wartości intelektualnych. Żyjemy w cywilizowanej części świata i trzeba takie rozwiązania znaleźć. Jednak w niektórych postanowieniach twórcy ACTA posuwają się zdecydowanie za daleko - podkreślił szef SLD.

Część polityków mówiła, że warto jeszcze się zastanowić nad podpisaniem ACTA. - Jeżeli możliwe są jeszcze negocjacje można ich spróbować. Ale najlepsza drogą byłaby droga sądowa, odwoławcza - mówił Miller.

- Polski rząd powinien podpisać ten dokument dlatego, że nie ma bezgranicznej niedookreślonej wolności, również w internecie. Im więcej wolności tym więcej odpowiedzialności za słowo. Piractwo to jest jedna sprawa, ale jest tyle chamstwa i plugastwa w internecie, że trzeba z tym walczyć - mówił Eugeniusz Kłopotek z PSL.

- To jest bardzo niebezpieczne, że na poziomie ustaw, a nie sądów eliminuje się takie działania - wtrącił Janusz Palikot.

"Internauci są potęgą, nic po ciuchu"

- W takich sytuacjach można rozważyć podpisanie. Ale z załączeniem aneksu i spodziewamy się, że to zostanie przyjęte jako integralna część całego porozumienia - mówił Miller.

- Gdyby była możliwość negocjacji lub załączenia aneksu to warto takie możliwości rozważyć. Jeśli się nie uda to jestem przekonany, że ta część demokratyczna społeczności światowej będzie do tego wracała - mówił Szejnfeld.

- To nie pierwszy przypadek, że rząd późno się budzi. Internauci są potęgą, nic po cichu, trzeba temat postawić, zrobić dyskusję społeczną. Internautów rozwścieczyło, to że robi się wszystko cichaczem i boczkiem - mówił Cymański.

- Niezależnie od tego czy podpiszemy czy nie jest to dobry materiał doświadczalny dla wszystkich służb, które chronią strony rządowe i urzędów żeby to wszystko było bardziej bezpieczne - powiedział Miller.

ACTA: o co chodzi?

Wczoraj wieczorem kilka serwisów związanych z polską władzą przestało działać. Przede wszystkim, zniknęła z sieci strona Sejmu RP , Kancelarii Premiera i Ministerstwa Kultury.

Umowa ACTA ma być nowym mocnym orężem w walce z piratami internetowymi. W jej świetle do uznania internauty za pirata niepotrzebna już będzie decyzja sądu. W dodatku ACTA to chyba jeden z najbardziej tajemniczych unijnych dokumentów. Przez długi czas jego projektu oraz stanowisk negocjacyjnych poszczególnych państw Unii Europejskiej nie ujawniano. - W Szwecji na pytania o negocjacje można było otrzymać kartki z napisem, że to stanowisko rządu Szwecji, a niżej... od góry do dołu wszystko zamazane było flamastrem - mówił w TOK FM prawnik Piotr Waglowski. Zapisy umowy i brak rzetelnej informacji wzburzyły internautów. Niewykluczone, że w proteście przeciwko dokumentowi z sieci znikną europejskie wersje Wikipedii. Europejczycy chcą wziąć przykład z anglojęzycznej Wiki, która zastrajkowała w proteście przeciwko przygotowywanym w USA podobnymi antypirackimi ustawami (SOPA).



Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 17
  • 38
  • 5
  • 5
  • 18
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    80 głosów

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (312)

  • masterdzidzia

    Oceniono 4 razy 4

    oblesny skoorwiel gras ublizyl wczoraj rano wszystkim polakom ... ten kootas ma nas wszystkich za idiotow
    rzad moze nam ublizac publicznie ???,,,
    gdy rzad chce po cichu zrobic z nas przestepcow, a my sie z tym niezgadzamy...ta szmata gras ma czelnosc nazwac nas warcholami.
    ja sie czuje dotkniety

  • masterdzidzia

    Oceniono 1 raz 1

    skoorwiel gras ublizyl wczoraj rano wszystkim polakom ... ten kootas ma nas wszystkich za idiotow
    rzad moze nam ublizac publicznie ???,,,
    gdy rzad chce po cichu zrobic z nas przestepcow, a my sie z tym niezgadzamy...ta szmata gras ma czelnosc nazwac nas warcholami.
    ja sie czuje dotkniety

  • leon9910

    Oceniono 1 raz 1

    Ścierwa i menele antypolskie boją,się i dla tego chcą wszystko cenzurować!!Tylko propaganda trocko-gebelsowsko-michnikowska!!!Żyd to rak ludzkości!!!

  • kermit.dolomit

    Oceniono 4 razy 4

    Paweł Graś dzisiaj to Jerzy Urban minionej epoki RZECZNIK ZAKŁAMANIA !!!

  • adamowski1

    Oceniono 4 razy 4

    Ubawiłem się tą wypowiedzią o "popularności" stron rządowych.Czy ten człowiek nie ma pojęcia o tym że jest co najmniej śmieszny?,dla mnie to debilna wypowiedź.

  • macraven

    Oceniono 7 razy 5

    Prace trwają od 2007 czyli od rządów PiS jeszcze więc ich też można obarczać winą. Polska generalnie dość późno była włączona do negocjacji mając gó... do powiedzenia.

    Informacje o tej ustawie pojawiły się już dawno w sieci ale były ignorowane bo to tylko jeszcze koncept ustawy był. Teraz niestety już nie jest.

    Ustawa jest o tyle zła iż pozwala zablokować tak naprawdę cokolwiek/kogokolwiek za cokolwiek. Napiszesz niekorzystną recenzję jakiegoś produktu? Zniknie twoja strona lub cała firma hostingowa. Napiszesz źle o rządzie? strona do kasacji, używasz zastrzeżonych znaków (jakimi są nazwy) bezprawnie. Takich przykładów można wymienić wiele. Ci co są u władzy nadal będą łamać te same prawa tyle iż zostaną bezkarni w przeciwieństwie do nas. Kolejnym debilizmem jest oddanie władzy praktycznie nad każdą rzeczą w internecie tylko i wyłącznie największym firmom i korporacją. Inny debilizm to to iż nie tylko odnosi się to do internetu a globalnie np do podróbek, kopii itp.
    Już za ksero kawałka podręcznika na studiach możesz mieć problemy. Malujesz? Rysujesz? Cóż, jeżeli zrobisz kopie czegoś dla ćwiczenia to znajdzie się ktoś kto ci dojebie za to bo łamiesz prawo.
    Przykładowo pretekstem do blokowania treści może być zdjęcie na stronie/profilu itp, na którym widać jakikolwiek znak towarowy (a niech to będzie zdjęcie w mieście gdzie za plecami masz np KFC czy inny syf). Już to można wykorzystać w oparciu o tą ustawę, wykorzystałeś bezprawnie wizerunek firmy i rozpowszechniasz ich znak towarowy bez wyraźnej zgody. Ustawa pozwala na zbyt wiele nadużyć będących poza kontrolą wymiaru sprawiedliwości. Mają się tym zajmować firmy i korporacje a rządy i sądy nie mają w tym uczestniczyć, choć mogą to wykorzystać w swoich celach i nie będzie już potrzeba dochodzeń, dowodów, nakazów czy wyroków. Nie podobasz się komuś? Masz pecha bo wyciągnie ci wtyczkę....

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX