Palikot: "Wiem, że Miller spotkał się z Tuskiem. Efekt? Awanse działaczy SLD w samorządach"

psm
22.12.2011 , aktualizacja: 22.12.2011 08:54
A A A Drukuj
Janusz Palikot Janusz Palikot
- W zamian za wzmacnianie się przez struktury lokalne, Leszek Miller pozwoli Tuskowi wykorzystywać siebie do trzymania PSL w krótkim narożniku - mówił w Poranku TOK FM Janusz Palikot, lider Ruchu Palikota. - Jakby w którymś momencie PSL powiedziało: sprawdzam, to sytuacja może się potoczyć tak, że Tusk weźmie Millera na wicepremiera - zapowiedział.


- Staram się wychodzić poza formułę lewicy. To, czym jest Ruch Palikota, musi przekroczyć granicę lewicy - podkreślał w TOK FM Janusz Palikot. Zapowiedział, że jednocząc lewicę, chcę stworzyć alternatywę dla "PO-PiS-u". - Nie tylko dla Platformy Obywatelskiego - mówił. I zapowiedział: - Z chęcią wezmę udział w pochodzie pierwszomajowym jako jednym z elementów łączenia ludzi.

"Miller spotkał się z Tuskiem. Jest porozumienie"

Palikot stwierdził jednak, że nie jest pewny, co do intencji szef SLD Leszka Millera. - Wiem, że Miller kilka razy spotkał się z Tuskiem i jest jakaś forma porozumienia między nimi - zdradził. - Miller wynegocjował, że Tusk będzie mu pomagał umocnić się wewnątrz SLD przez struktury samorządowe. W zamian za to Miller pozwoli wykorzystywać siebie do trzymania Polskiego Stronnictwa Ludowego w krótkim narożniku. Jakby w którymś momencie PSL powiedziało: sprawdzam, to sytuacja może się potoczyć tak, że Tusk weźmie Millera na wicepremiera. Mam jednak wielką nadzieję, że Miller widzi tę grę, wzniesie się ponad nią i pomyśli o tym, żeby dokonać w Polsce realnej zmiany.



A Ruch Palikota? - Rozmawiamy z Sierpniem 80, Partią Demokratyczną, Kongresem Kobiet. Mam nadzieję, że do jakiegoś porozumienia dojdzie; mam nadzieję, że z udziałem SLD - stwierdził Palikot. - Ale może być tak, że gra Millera z Tuskiem doprowadzi do sytuacji, że to elektorat SLD zdecyduje. Miller wchodzący w koalicję z Platformą przecież zostawia nam swój elektorat. Jeżeli do tego dojdą ruchy obywatelskie, to powstanie alternatywa, a Miller będzie czuł, że coś mu umyka.

Będą wspólne listy do PE?

Zdaniem Palikota dojdzie do porozumienia jego ugrupowania z mniejszymi partiami. - Jestem pewien, że dojdzie do utworzenia wspólnych list do Parlamentu Europejskiego. Jest coś takiego, że wszystkie partie mają lęk przed łączeniem się. Wszyscy więc mówią o konfederacji. My jednak jesteśmy skłonni do głębszego łączenia, bo myślimy o tym, co będzie po wyborach - podsumował.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    4 głosy

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (5)

  • 1group

    0

    Panie Pakikocie, z Milerem rozmawiają bo to jest ktoś,a pan ze swoim jajcarstwem,niech próbuje w cyrku.
    Tam jest właściwe miejsce dla pana i jego trupy.

  • mrfunkykoval

    Oceniono 1 raz 1

    Panie Januszu, trzymam kciuki. Czas skończyć z POPiSem

  • stanko11

    Oceniono 2 razy 0

    Wali kotek niestety nie jest zbawcą lewicy... No proszę stary Miller już go rozprowadził :)

  • yar369

    Oceniono 5 razy 1

    Uważam, że SLD jest dobrym awaryjnym koalicjantem dla PO, jak PSL zacznie hamować reformy.
    Natomiast ambicją Palikota jest objąć przywództwo nad całą lewicą.
    Z tego punktu widzenia bardzo dobrze, że Miller się boczy na Palikota.

  • michu-najlepszy

    Oceniono 4 razy 0

    Każdy koalicjant który nie zamierza wyciągać z zapaści gospodarczej kraju, jest dobrym koalicjantem Panie Pali-Kot, gdyż:

    Taktyka gospodarcza Polski jest mało skomplikowana, rodzimy przemysł został sprywatyzowany przez spółki międzynarodowe, co odciążyło odpowiedzialność rządzącym a to, co szło jak ciepłe bułeczki i na czym można było prywatnie uzyskać profity zostało sprzedane, natomiast ziemia jest w większości własnością chłopów, więc na dzień dzisiejszy mogą opylić tylko z banku rolnego a w późniejszej perspektywie ewentualnie zabrać zadłużonym przedsiębiorcą rolnym w drodze licytacji. Obecnie w Polsce na topie są politycy i ekonomiści z koneksjami światowymi, którzy potrafią załatwić kredyt i to jak najwięcej i na dogodnych warunkach szczególnie, jeżeli chodzi o termin spłaty, tak żeby nie trzeba było go spłacać w tym momencie, kiedy planuje się że będzie się przy władzy i go wydawać, natomiast minister finansów przy obecnej polityce ma zadanie ekonoma tak przejrzeć spenetrować i zdrenować kieszeń obywatela Polskiego żeby wystarczyło mu tylko na podstawowe utrzymanie i na dodatek żeby się z tego cieszył, że gdzie indziej mają jeszcze gorzej. Natomiast winą za stan rzeczy należy obciążyć częściowe poprzedników nie ważne, których, ale najlepiej tych, z którymi się jest w sporze , i też nie do przesady gdyż tego wymaga obecna demagogia, dlatego obecnie najbardziej winnym jest wspólny wróg wszystkich ludzi na świecie, który zwie się „KRYZYS ”, i teraz szukam na mapie przeglądam różne źródła i szukam gdzie ten „ KREZUS” mieszka i co to za żarłoczna bestia, której nikt nie może pokonać ani nawet zmierzyć. W przeszłości podejmowali walki z takimi niebezpiecznymi hydrami rycerze i wyruszali na taką walkę w aplauzie motłochu, aby tej hydrze odciąć głowę, jednak przeważnie polegli, dopóki nie znalazł się jakiś kowal lub szewc i nie pokonał hydry. Więc skoro z obecnymi hydrami zwanymi „krezusami” nie potrafią sobie poradzić tak wspaniali rycerze to chyba już przyszedł czas na szewców i kowali jak myślicie, bo obecnie co wyjazd naszego wspaniałego rycerza to hydrze zawsze wyrasta dodatkowa głowa a u rycerza nie wdać żadnych blizn, to jak tak dalej będziemy klaskać i przyglądać się tym wyprawom rycerzy, to na końcu ani kowal ani szewc nie da rady.
    Z poważaniem

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX