Gdzie się podziało pół miliona z wałbrzyskiego MPK?

Jacek Harłukowicz
18.07.2011 , aktualizacja: 18.07.2011 20:28
A A A Drukuj
Nowy prezes MPK w Wałbrzychu doniósł prokuraturze, że poprzednie władze spółki zdefraudowały pół miliona złotych. Już dwa tygodnie przed jego doniesieniem sprawą zajmowało się Centralne Biuro Antykorupcyjne
Sobięcin, najuboższa dzielnica Wałbrzycha
Fot. Łukasz Giza / Agencja Gazeta
Sobięcin, najuboższa dzielnica Wałbrzycha
W piątek Andrzej Kosiór, od początku lipca prezes wałbrzyskiego MPK, poinformował prokuraturę, że w kasie spółki brakuje ponad 500 tys. zł. Nowy prezes rządzi z nominacji Romana Szełemeja, wałbrzyskiego komisarza, a zarazem kandydata na prezydenta w sierpniowych, powtarzanych wyborach. Kosiór zastąpił Ireneusza Zarzeckiego, poprzedniego prezesa spółki, członka Platformy Obywatelskiej i radnego powiatowego.

Dlaczego Szełemej pozbył się Zarzeckiego?

- Gdy zostałem powołany na komisarza, przyjrzałem się dokładnie kondycji MPK - mówi nam Roman Szełemej. - Sytuacja finansowa spółki była tragiczna. Z analizy dokumentacji wynikało, że mogły tam być nieprawidłowości. Do takich samych wniosków doszedł nowo powołany prezes.

Szełemej twierdzi, że nie zna szczegółów doniesienia, jakie Kosiór złożył w prokuraturze. Tym samym nie wie, o jakie nieprawidłowości może chodzić, na jaką skalę ani kto jest za nie odpowiedzialny.

Dowiedzieliśmy się, że obecny prezes MPK winą za defraudację pieniędzy obarcza swojego poprzednika oraz specjalistę z działu marketingu Romualda K. (członka PiS). Pieniądze miały być wyprowadzane poprzez zaliczki na delegacje i zakupy sprzętu, a także przez służbowe karty kredytowe. Te wydatki nie zostały nigdy rozliczone. Z naszych ustaleń wynika, że w ten prawdopodobnie wieloletni proceder mogło być zaangażowanych więcej osób z kierownictwa firmy.

Piotr Kruczkowski, prezydent Wałbrzycha w czasie, kiedy pieniądze w MPK miały być defraudowane, jest sytuacją zaskoczony. W ubiegłym roku wypłacił prezesowi Ireneuszowi Zarzeckiemu nagrodę za dobre wyniki.

- Nigdy nie docierały do mnie żadne sygnały, że coś może być nie tak - mówi nam Kruczkowski. - Bilanse były w porządku, a spółka była kontrolowana przez NIK i Urząd Kontroli Skarbowej, które również niczego nie wykryły.

Ireneusz Zarzecki odmówił nam rozmowy. Nieoficjalnie wiemy, że przyznał się do "pożyczania" pieniędzy z kasy MPK i zadeklarował, że wszystko zwróci. W piątek złożył rezygnację z członkostwa w PO.

Jeszcze przed wizytą Andrzeja Kosióra w prokuraturze wałbrzyskiemu MPK zaczęło przyglądać się Centralne Biuro Antykorupcyjne. Dwa tygodnie temu do wrocławskiej delegatury CBA zgłosił się jeden z pracowników MPK i przyznał się do wyprowadzania z niego pieniędzy. Ten człowiek miał zeznać, że część z defraudowanych kwot była wpłacana na fundusz wyborczy Platformy Obywatelskiej. CBA oficjalnie nie komentuje sprawy.

- Tak, był taki świadek i tak powiedział. Sprawa jest obecnie badana przez wrocławską delegaturę biura - potwierdza nam nieoficjalnie jeden z pracowników centrali CBA w Warszawie.

Gdy powiedzieliśmy o tym wątku Piotrowi Kruczkowskiemu, odpowiedział tylko: - To jakieś science fiction.

Komentuje Jerzy Sawka: Idioci przed złodziejami

W tej sprawie pojawia się wątek finansowania kampanii wyborczej Platformy Obywatelskiej przez defraudantów z MPK. Jeśli to prawda, to Wałbrzychem rządzili idioci i złodzieje, z palmą pierwszeństwa dla idiotów, gdyż nawet złodzieje bywają inteligentni. Tylko w głowie kacyka przekonanego o swojej nietykalności mógł narodzić się taki plan wzbogacania się, czy też wspomagania swojej kamaryli. Jest też druga możliwość: że to nieprawda, że zeznanie owego świadka CBA to klasyczna ucieczka w upolitycznienie sprawy. W Wałbrzychu dziś wszystko jest polityczne. Pokazała to sprawa fałszywej listy nastolatka. Za chwilę ktoś złapany tam na kradzieży wina będzie krzyczał, że jest szykanowany za politykę.

Trzeba mieć nadzieję, że nie wszystko spsiało.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    12 głosów

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (72)

  • 1849p

    Oceniono 1 raz -1

    Jak te gnoje solidarnościowe mogą jeszcze mówić źle o KOMUNIE ! Jaka to wolna,demokratyczna Polska? Przekręt pogania przekręt. Od 89r solidaruchy wpadli w hazard
    od oszustw.To zostało opanowane przez kler i oszustów w białych kołnierzyków do perfekcji !

  • czerwony_ufoludek

    Oceniono 1 raz 1

    hans_close
    Kilka zdań w tekście o członkach PO zamieszanych w aferę a Ty "orle" zauważyłeś okrzyk złodzieja "Łapać złodzieja". Prawdziwy egzemplarz MZzWM!
    "obarczać" nie znaczy udowodnić kradzież. Tak to ja obarczam Tuska za doprowadzenie kraju do ruiny pod każdym względem. I jestem bliżej prawdy niż "obecny prezes MPK".

  • adamowski1

    Oceniono 1 raz 1

    "Trzeba mieć nadzieję, że nie wszystko spsiało"
    Niestety u naszych polityków,bez względu na opcję "spsiało" wszystko,poczucie honoru,odpowiedzialności,liczy się tylko szmal jaki uda się z tej "polityki" wyciągnąć.

  • doks_neo

    Oceniono 2 razy 2

    PO złodzieje ! rozsprzedali polski majątek,a teraz kradną ochłapy !

  • a.k.traper

    Oceniono 2 razy 2

    Prosta sprawa do rozliczenia a tu same ogólniki, za sprzeniewierzenie kasy, tym bardziej publicznej powinni zamykać tak jak to robią w USA np. i nie ma znaczenia czy to zwykły pracownik czy szef firmy im więcej tym kara dolegliwsza i oczywiście spłata

  • kichchi

    Oceniono 1 raz 1

    platfusy ukradli ? brawo tusk

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX