Mieszkanie dla wdowy po zastrzelonym - po roku czekania

Małgorzata Zubik
21.06.2011 , aktualizacja: 21.06.2011 10:45
A A A Drukuj
Konieczna była interwencja Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka i alarm w mediach, by wdowa i dzieci Nigeryjczyka, który zginął od policyjnej kuli, mogli zamieszkać na Woli.
Kwiaty i znicze w rocznicę śmierci Maxwella
fot. Adam Kozak / Agencja Gazeta
Kwiaty i znicze w rocznicę śmierci Maxwella
Maxwell Itoya zginął w maju 2010 r. z policyjnej broni podczas kontroli handlarzy na bazarze przy Dworcu PKP Stadion. Miał 36 lat. Zostawił żonę, dwie córki i synka. Pani Monika Pacak-Itoya przeniosła się z dziećmi do rodziny, bo nie stać jej było na wynajmowanie mieszkania na wolnym rynku. Zajęła jeden z trzech pokoi, dzieląc mieszkanie z dwoma braćmi i rodzicami. - Nie jest łatwo, tym bardziej że dzieci są bardzo żywe, a najbardziej synek. Znają go chyba wszyscy sąsiedzi - mówiła "Gazecie" jesienią zeszłego roku.

Starania o mieszkanie od miasta zaczęła latem, jednak burmistrz Bemowa nie zostawił jej złudzeń - w dzielnicy brakuje lokali. Przechodziła jednak przez kolejne procedury: komisja odwiedziła mieszkanie jej rodziców, zbadano dochody rodziny. Okazało się, że wdowa z dziećmi kwalifikuje się do tego, aby wynająć mieszkanie socjalne (to lokale najtańsze - 1,2 zł za metr kw.). Kłopot w tym, że też ich brakuje (na Bemowie jest ich kilka). Gdy o sprawie zrobiło się głośno w mediach, z prośbą o wystąpiła do urzędników Helsińska Fundacja Praw Człowieka, a do burmistrza i prezydent Warszawy trafiła petycja napisana przez Radykalną Akcję Solidarną. Władze Bemowa obiecały, że wystąpią do ratusza z prośbą o pomoc w znalezieniu lokalu w innej dzielnicy, bo sytuacja pani Moniki jest szczególna.

Mieszkanie znalazło się na Woli, przy ul. Górczewskiej. - To pierwsze, które mi pokazano - opowiada pani Monika. - Biorę, nie marudzę. Pokój z kuchnią. Brakuje tylko łazienki, ale da się ją wydzielić, muszę tylko zebrać fundusze. Bardzo się cieszę, to czteropiętrowy blok. Wszędzie blisko: do przedszkola, do lekarza, cztery przystanki do rodziców.

Trzeba jeszcze dopełnić paru formalności. - We wtorek zarząd dzielnicy podejmie uchwałę o przydziale mieszkania - zapewnia rzecznik Bemowa Michał Łukasik. - Lokal ma 37 m kw., instalację wodno-kanalizacyjną, gaz, centralne ogrzewanie, ciepłą wodę.

Śledztwa, które prowadzi prokuratura w sprawie wydarzeń przy Dworcu Stadion, ciągle trwają.

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    17 głosów

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (61)

  • drojb

    Oceniono 2 razy 0

    Duża część wpisów jest tak obrzydliwa, że ma się ochotę wypisać z niby "dumnego" narodu polskiego, a zapisać do psów i kotów. One mają mniej nienawiści, niż te prymitywne, pospolite osobniki niby polskiej narodowości, które sądzą, że jedyną ich zdobyczą w życiu jest to, że urodziły się z białą skórą. Ale jesteście TYLKO albinosami.

  • hanyszameryki

    Oceniono 2 razy 0

    Dla takich fak fidelxxx, cyrix25 oraz prezesik007 nalezy zakladac specjalne zaklady w ogrodach zoologicznych

  • prezesik007

    Oceniono 8 razy 0

    fidelxxx przed chwilą

    Murzyn nielegalnie handlował chińskimi podróbkami, nie płacił podatków, a wszystko mu się należy tylko dlatego, że został zastrzelony gdy próbował odebrać broń policjantowi?

    dobre podsumowanie całości <OK>

  • prezesik007

    Oceniono 9 razy 3

    Żona zabitego powinna dostać odszkodowanie od policji za nieuzasadnione pozbawienie życia jej męża. A policjant, który nie jest w stanie obezwładnić nieuzbrojonego napastnika nie zabijając go z broni palnej, powinie stracić prace.

    Wolę, że policjant zabił pracującego na czarnucha afroamerykanina, który się stawiał, niż ten afroamerykanin o ciemnej skórze zabiłby policjanta na służbie i pozbawił ŻYCIA I DOCHODU jego rodzinę - a wtedy co? dostaliby rentę?
    Jeżeli to zagrażało jego życiu - to zrobił dobrze i nie ma powodu, żeby go za to karcić.

    Za darmo nikt kulki nie dostaje, żadnego głośnego procesu nie było, więc wysoce prawdopodobne jest, że użył broni w obronie koniecznej.

  • fidelxxx

    Oceniono 8 razy 0

    Murzyn nielegalnie handlował chińskimi podróbkami, nie płacił podatków, a wszystko mu się należy tylko dlatego, że został zastrzelony gdy próbował odebrać broń policjantowi?

  • ulebyk

    Oceniono 5 razy 3

    Ciekawe że te wszystkie fundacje nie interweniują gdy ABW nachodzi w domach o 6 rano i demoluje mieszkania ludzi o "niepasujących do demokracji" poglądach. Państwo policyjne w pełnej krasie, ale te fundacyje wszystkie łapią się medialnych spraw, a najlepiej tych w których poszkodowany został jakiś imigrant (nieważne czy bandzior czy uczciwy).

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX