Adam Wajrak: Dlaczego przypnę się do drzewa

18.07.2006
Nigdy, piszę to całkiem szczerze, nie widziałem tak urzekającej doliny rzecznej jak Dolina Rospudy. Bije z niej takie czyste dzikie i pierwotne piękno, które potrafi zachwycić przyrodnika i człowieka nieodróżniającego bociana od żurawia. Minister środowiska właśnie zakomunikował, że to piękno zostanie rozjechane buldożerami.
Ma tak być, bo minister, który przy okazji jest biologiem, nie stanął na głowie, by temu zapobiec. Bo Dyrekcja Generalna Dróg Krajowych i Autostrad, nie ma ochoty rozpatrywać innych rozwiązań przebiegu tej trasy. Bo władze Augustowa, miasta, które jest uzdrowiskiem i które chce żyć z turystyki, nie myślą zmienić planów zagospodarowania przestrzennego. Bo Polska, kraj, który nie ma nic cennego poza przyrodą, niszczy ją, jak tylko potrafi.

Skoro zawiódł zdrowy rozsądek, skoro prawo nie jest respektowane, to nie pozostaje nic innego jak akcja obywatelskiego nieposłuszeństwa. Każdy, kto ma choć trochę serca, trochę wrażliwości, powinien pojechać nad Rospudę i gdy tylko zawarczą piły, przypiąć się do drzewa. Ja to zrobię na pewno. Pięknych rzeczy warto bronić wszelkimi sposobami.

Skomentuj:
Adam Wajrak: Dlaczego przypnę się do drzewa
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje